Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

Adam Małysz na Quadzie

Co robi Adam Małysz, gdy nie skacze? To, co umie najlepiej, czyli... skacze! Tyle że na innym sprzęcie. „Orzeł z Wisły” każdą wolną chwilę spędza za kierownicą quada.

Adama Małysza najbardziej kręcą dwie rzeczy – skoki narciarskie oraz dwa i cztery kółka, a od niedawna również quady. – Od zawsze interesowałem się motoryzacją – mówi skoczek. – Zauważyłem też rosnącą popularność quadów, ale jakoś wcześniej nie miałem czasu spróbować, jak to smakuje. Jednak gdy niedawno odwiedziłem salon Yamahy w Bielsku- Białej, natychmiast złapałem bakcyla. Zakochałem się. To mocne słowa, ale tak jest.

QUADOWE MAŁŻEŃSTWO

Adam wybrał dwa modele – sportowego Raptora 700 i uniwersalnego Grizzly 600. – Do zabawy i treningu mam Raptora, Grizzly zaś służy mi do wypraw w góry i porządków w ogrodzie – wyjaśnia. – Grizzly jest bardzo funkcjonalny. Można do niego podpiąć wiele różnych urządzeń, zamieniając czterokołowca w narzędzie do pracy. Na początku gabaryty tej maszyny mogą przysporzyć trochę problemów, ale jak się do nich przywyknie, jazda to czysta przyjemność. Na Grizzly jeździ też Iza, żona Adama.

Komuś tak aktywnemu jak Adam zabawa quadem w ogrodzie nie wystarcza. – Lubię adrenalinę – przyznaje Małysz. –Obejrzałem kilka filmów poświęconych ekstremalnej jeździe quadami i postanowiłem sam spróbować. Właśnie dlatego kupiłem Raptora. Niestety, nie mam czasu na lekcje u mistrzów. W wolnych chwilach próbuję więc na własną rękę i bardzo dobrze się przy tym bawi ę. Ach, ta jazda ślizgami! A pogoda? Nie ma dla mnie znaczenia, mam ekwipunek na każ- de warunki. A zresztą, im więcej błota, tym lepiej!




ATV EKSTREMALNIE

– Do okiełznania sportowego Raptora potrzeba doświadczenia – przestrzega skoczek. – Skrzynia biegów ze sprzęgłem i napęd na tylną oś dostarczają ogromnej frajdy, szczególnie w zakrętach. Ale wymagają pokory, także ze względu na duże przyspieszenie. Osobom bez doświadczenia poleciłbym raczej coś spokojniejszego, 4 x 4 – radzi. – Na Grizzlym na początku też nie warto przesadzać z intensywnością. Chyba że ktoś się zdecyduje na nowego Grizzly 700 ze wspomaganiem kierownicy. To także ukłon producenta w stronę pań.

Dwa quady umożliwiają wyprawy w rodzinnym gronie. – W sezonie właściwie cały czas jestem w rozjazdach, więc gdy już bywam w domu, chciał- bym każdą chwilę spędzać z najbliższymi. Ponieważ muszę trenować, para ATV pozwala mi łączyć przyjemne z pożytecznym. Podczas prowadzenia quada pracują ramiona i dłonie, w wirażach muszę balansować całym ciałem, a na skoczni do odpowiedniego wybicia się z progu potrzebne są prędkość i właśnie balans ciała.

Czy Adam Małysz skacze na czterokołowcach? – Pewnie! – odpowiada bez wahania. – Choć te skoki nie wychodzą mi tak dobrze, jak na nartach.

UWAGA, TO WCIĄGA!

Zabawa na quadach bardzo wciąga. – Kiedyś byliśmy na zgrupowaniu w Finlandii. Warunki pogodowe uniemożliwiły treningi, więc kadra wybrała się pojeździć czterokołowcami. Po tej eskapadzie awansowałem do roli autorytetu.

Adamowi spodobała się jeszcze jedna cecha dosiadanych quadów. – Jeżdżę nimi już od dłuższego czasu i nigdy nie sprawiły mi żadnego problemu – wyjaśnia mistrz. – Raz, może dwa zdarzyło się, że maszyna nie chciała odpalić, ale to dlatego, że zajęty zawodami długo jej nie dosiadałem. W tych sprzętach nie ma co się popsuć, są wręcz bezobsługowe. No, chyba że ktoś przesadzi z ekstremalną jazdą i zaliczy poważniejszą kraksę. Ja na samym początku mojej przygody z czterokołowcami nakryłem się quadem, ale na szczęście nic mi się nie stało.

Małysz wymienia jeszcze jedną zaletę quadów, której inni nie są w stanie wymyślić: dają odrobin ę prywatności. Dlaczego? Bo trzeba jeździć w kasku! – Ludzie nie wiedzą, że mają do czynienia z Małyszem – mówi czterokrotny zdobywca Kryształowej Kuli.



NASTĘPNY W KOLEJCE –SKUTER ŚNIEŻNY

Sporty motorowe przyciągają miłośników adrenaliny, np. zawodników, którzy zakończyli kariery. Należy do nich były narciarz alpejski Luc Alphand, który w zeszłym roku był drugi w Rajdzie Dakar na Mitsubishi. Czy Małysz pójdzie w jego ślady? – Nigdy się nad tym nie zastanawiałem – przyznaje skoczek, który jest fanem siedmiokrotnego mistrza świata Valentino Rossiego. – Z pewnością musiałbym poświęcić sporo czasu na odpowiednie przeszkolenie i trening. Sam fakt, że jestem sportowcem, to za mało, żeby wygrać. Ale start dla przyjemności? Właściwie czemu nie!? Zresztą zawsze powtarzam, że nigdy nic nie wiadomo. Interesuję się różnymi sportami motorowymi, zarówno samochodowymi, jak i motocyklowymi. I bardzo ubolewam nad tym, że tak rzadko można oglądać quady w telewizji!

Jest tylko jeden sprzęt, dla którego Adam byłby gotowy zrezygnować z quada. – Zamierzam wejść w bliższą znajomość ze skuterem śnieżnym. Kiedyś już czymś takim jeździłem, fajna sprawa. Chcę to powtórzyć. Może już nie będę skakał, ale turystyczna jazda z żoną na pewno sprawi nam wiele radości.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Co robi Adam Małysz, gdy nie skacze? To, co umie najlepiej, czyli... skacze! Tyle że na innym sprzęcie. „Orzeł z Wisły” każdą wolną chwilę spędza za kierownicą quada.
    Zobacz artykuł
    ~Motocykl Online, 2013-07-02 03:47:43