Motocykl poleca:

Bariery energochłonne - stop szatkownicom

Poleć ten artykuł:

Bariery typu „szatkownica” nadal powstają wzdłuż naszych dróg. Postanowiliśmy z tym walczyć, ale wygląda na to, że dla Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad życie żab jest ważniejsze od życia motocyklistów. Nie bez znaczenia jest też kasa.

Walczymy o takie bariery energochłonne dla motocyklistów w Polsce. Zobacz całą galerię

Wpisy na Fejsbuku po naszym wcześniejszym artykule na temat barier, dowodzą wyraźnie, że temat niebezpiecznych barier drogowych zadziałał jak kawałek krwistego mięsa wrzucony między piranie. Nic dziwnego, bowiem „czynniki sprawcze” odbijają temat jak piłeczkę: nie od nas zależy, takie są normy, a jak się motocyklistom nie podoba, to niech jeżdżą powoli, wtedy wszystko będzie dobrze.
List od Wojtka rzucił na sprawę inne światło, zna on bowiem temat od drugiej strony. Odnosząc się do naszej rozmowy z rzecznikiem GDDKiA, komentując jedną z jego odpowiedzi, napisał: „Wedle słów rzecznika kształt i technologia barier energochłonnych »są jedynie pochodną, zawartą w ofercie wykonawcy«. Kompletna bzdura! Ponieważ jestem inżynierem pracującym przy realizacji różnych dróg, uczestnikiem procesu budowlanego, dementuję, że zastosowana bariera zależy od wykonawcy. Wykonawca jest zobowiązany zrealizować obiekt zgodnie z otrzymanym od inwestora projektem, który sporządza dla niego projektant, więc nie ma nic do gadania w zakresie barier do zabudowania. To projektant musi jednoznacznie w projekcie określić konkretny typ bariery, oczywiście konsultując go na etapie projektowania z inwestorem (i na jego polecenie). Ale najczęściej inwestor, z powodu kosztów, nie dopuszcza do zaprojektowania barier z ochroną dla motocyklistów i dosłownie nakazuje projektantowi zapisać w specyfikacji konkretny rodzaj (np. SP-06, SP-07 itp.), bo tak taniej. Przykład z życia: w latach 2009-2012 pracowałem przy budowie A1 Pyrzowice – Piekary Śląskie, gdzie projektant w specyfikacji wyraźnie wskazał do zastosowania barierę z pasem ochronnym dla motocyklistów i taką właśnie barierę zbudowano (patrz zdjęcia). Tu szacunek dla Generalnej [Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad – dop. red.] w Katowicach, ponieważ to ona zamówiła taki projekt i nie odrzuciła z oszczędności tego pomysłu na etapie projektowania. Da się? Cytowane przez Pana Krynickiego numery norm i rozporządzenia nie zabraniają stosowania lepszych barier. To właśnie GDDKiA tego zabrania (by zaoszczędzić), ponieważ żaden przepis ich do tego nie zmusza. Nie mają na to kasy, bo jest ona trwoniona na setki kilometrów płotków herpetologicznych, ustawianych przeciw żabom. Oburzające. Gdyby przepis wymagał barier takich lub podobnych jak na A1, wówczas wszędzie by takie były (...)”.

Tak powinny wyglądać bezpieczne dla motocyklistów bariery drogowe i o takie walczymy. 

Mocne słowa, ale brzmią logicznie, więc o komentarz poprosiliśmy przedstawiciela GDDKiA. Odpowiedziała nam Agnieszka Stefańska – główna specjalistka ds. komunikacji społecznej: „Zgodnie z wytycznymi stosowania barier wydanymi w 2010 roku bariery, jakie mają zostać zastosowane na inwestycji, są określane za pomocą ich parametrów funkcjonalnych, takich jak ich szerokość pracująca, poziom intensywności zderzenia i poziom powstrzymywania. Inwestor opisuje kryteria, jakie ma spełniać bariera, nie wskazuje zaś symbolu bariery, jaka ma zostać zamontowana. Wyboru konkretnej bariery dokonuje już sam wykonawca na podstawie przedstawionych wytycznych. Na podstawie przeprowadzonego w 2010 roku Generalnego Pomiaru Ruchu udział motocykli w ruchu na drogach krajowych wynosi poniżej 1 proc. Zgodnie z normą PN-EN 1317, jednym z kryteriów badań zderzeniowych jest prędkość pojazdu. Minimalna prędkość, jaka występuje przy tego rodzaju badaniu, to 65 km/h. Badania wypadków z udziałem niechronionych uczestników ruchu drogowego pokazują, że przy uderzeniu w pieszego przez pojazd jadący z prędkością powyżej 65 km/h szanse na przeżycie wynoszą 50 proc.”.
Cóż, o ile pierwsza część wypowiedzi p. Stefańskiej stanowi odpowiedź, to nie wiem, jak rozumieć część drugą. Bo chyba nie tak, że skoro motocykliści wedle badań „to poniżej 1 proc.”, więc można się nimi nie przejmować?
W Polsce po drogach jeździ dziś około 19 milionów pojazdów. Wspomniany 1 procent tej liczby to około 190 tysięcy, czyli ludność sporego miasta (np. takiego jak Gliwice lub Toruń). Faktycznie jednośladów jest kilka razy więcej, bo zarejestrowano ich ponad 1,5 miliona.
Czy to naprawdę nikogo w GDDKiA nie rusza? Co mamy zrobić, by wreszcie ktoś u góry dostrzegł problem i się nim zajął zamiast wzruszać ramionami? Ponieważ kropla drąży skałę, działamy dalej i będziemy pukać do kolejnych drzwi, wy zaś piszcie do nas, jeśli macie jakieś pomysły. Adres: motocykl at mpp.pl

Tagi: barierki | bariery energochłonne | drogi | wypadki | bezpieczeństwo | droga

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij