Motocykl poleca:

Bezpieczeństwo za kierownicą: Nie daj się zabić

Poleć ten artykuł:

Jak podczas pierwszego w tym roku wyjazdu nie zrobić sobie krzywdy? Co sprawdzić przed wyjazdem z garażu? Na kogo uważać podczas jazdy? Bądź jak Terminator! Namierzaj przeciwników, unikaj zagrożeń i nie pozwól, by ktoś zepsuł ci sezon.

Bądź jak Terminator! Namierzaj przeciwników, uniknaj zagrożeń i nie pozwól, by ktoś zepsuł ci sezon. Zobacz całą galerię

Żeby być w czymś dobrym, trzeba ćwiczyć, bo każda przerwa – zwłaszcza dłuższa – oznacza spadek formy, z którego często nawet nie zdajesz sobie sprawy. Dotyczy to i jazdy motocyklem. Dzięki łagodnej zimie przerwa w jeździe trwała krócej niż zazwyczaj, niemniej dla znakomitej większości i tak było to co najmniej kilka tygodni bez motocykla. Ciepły luty sprawił, że wielu zaczęło już sezon, reszta czeka, aż wiosna wystrzeli na całego, wszyscy jednak powinni pamiętać o kilku rzeczach, które sprawią, że sezon nie skończy się, zanim na dobre się rozpocznie.

Zanim więc rozochocony słońcem i kilkunastoma stopniami na plusie wskoczysz na siodło i pomkniesz w stronę słońca – najpierw sprawdź maszynę. Tak, tak, wiem, że zadbałeś o nią jesienią. Wymieniłeś olej, doglądałeś akumulatora, a w baku masz pełno paliwa. Niemniej skoro wytrzymałeś kilka tygodni, to wytrzymaj jeszcze 15 minut.

Parę drobiazgów

Jest kilka rzeczy, których na pierwszy rzut oka nie zauważysz, a potem możesz się zdziwić. Upewnij się więc, czy twój motocykl jest gotowy do jazdy, tzn. czy nie wywinie ci jakiegoś numeru. Na początek sprawdź, czy działają wszystkie światła, stop oraz kierunkowskazy.

Sprawdź także klakson, bo to bardzo głupie uczucie, gdy musisz przypomnieć komuś o swym istnieniu, a po wciśnięciu guzika głucha cisza kłuje w uszy. Sprawdź poziom oleju i wszystkich płynów, zwłaszcza hamulcowego w zbiorniczkach przedniego i tylnego hebla. Rzuć okiem na lagi, czy aby nie ciekną, i najważniejsze – sprawdź ciśnienie w oponach, żebyś się nie zdziwił, gdy wejdziesz w pierwszy winkiel. Jeżeli nie masz ciśnieniomierza ani pompki, podjedź, nie szalejąc, na stację benzynową i skorzystaj z kompresora. Przecież strata kilku-kilkunastu minut to niewielka cena za uniknięcie szlifu spowodowanego uślizgiem niedopompowanego koła. Generalnie kontrola ogólnego stanu motocykla to dobry nawyk i warto robić to częściej niż tylko od święta.

Co sprawdzić przed wyjazdem z garażu?

Zawsze w ciuchach

Teraz możesz wskakiwać w ciuchy i kask. Nawet jeśli jest ciepło i masz w planie jedynie niewielką rundkę po okolicy, nie odpuszczaj i włóż motocyklowe ciuchy oraz rękawice. Licho bowiem nie śpi, zwłaszcza teraz. Ale o tym za moment. Przed wyjazdem sprawdź działanie hamulców. Ja robię to za każdym razem, gdy opuszczam garaż. Rozpędzam się do 10-15 km/h i wciskam heble w opór, po czym dodaję kolejne 10-15 km/h i hamuję jeszcze raz.

Nie zdziw się, jeżeli na początku sezonu motocykl będzie prowadził się trochę inaczej niż jesienią. Niby wszystko jest OK, ale maszyna jest jakby mniej poręczna, trudniej się nią manewruje i przerzuca ze złożenia w złożenie. To, że jezdnia może wydać ci się nieco węższa, a zakręty ciaśniejsze, to po zimie całkiem normalne. Na tym właśnie polega spadek formy po długiej bezczynności. Po prostu trochę się zastałeś, odwykłeś od jazdy i musisz na nowo wjeździć się w maszynę. To, co jesienią robiłeś instynktownie, teraz może pochłaniać nieco twojej uwagi. Będziesz też musiał na nowo nauczyć się odczytywać sygnały, które wysyła do ciebie motocykl i właściwie na nie reagować.

Jeśli jednak masz tego świadomość, wszystko jest OK. Po kilkudziesięciu, góra kilkuset kilometrach wszystko powinno wrócić do normy, a twój motocykl i ty znów dopasujecie się do siebie.

Tagi: bezpieczeństwo | wypadek motocyklowy | wypadki

Oceń artykuł:

4.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij