Motocykl poleca:

Czy zatyczki do uszu mają sens?

Poleć ten artykuł:

Dla większości z nas najpiękniejszą muzyką jest dźwięk wydobywający się z wydechu. Czy zbyt głośny dodaje poweru, czy wkurza i szkodzi słuchowi?

zatyczki do uszu - czy są potrzebne motocyklistom? Zobacz całą galerię

Na początek obalimy mit. To, że wyprujesz wnętrze z tłumika, wcale nie musi oznaczać, że silnik twojego bike’a będzie o kilka KM mocniejszy. Sprzęt na pewno będzie głośniejszy, na pewno bardziej wkurzy sąsiadów, na pewno sprowokuje do szczekania okoliczne psy. Czy motocykl stanie się szybszy? Niekoniecznie.
Zapewne wiesz, że nad brzmieniem współczesnych motocykli czuwają całe sztaby akustyków. Ich zadanie polega na tym, aby wyeksponować dźwięki przyjemne dla ludzkiego ucha, a stłumić te wkurzające. Przy czym z jednej strony ograniczają ich coraz bardziej restrykcyjne normy głośności, a z drugiej cisną klienci, którzy chcą mieć fajnie brzmiące maszyny. „Trzeba to zrobić tak, aby mechanika pracowała możliwie cicho, ale wydechy powinny brzmieć tak głęboko i głośno, jak to tylko możliwe” – sprzedaje receptę na sukces Gary Gray, menedżer Victory.
Wracając do tematu hałasu. Żebyś miał skalę odniesienia: lejąca się do wanny woda powoduje hałas 35 decybeli (dB). Nie jest to wartość groźna dla zdrowia, ma jednak inną przypadłość: na dłuższą metę irytuje. Hałas w mieście to ok. 65 dB. Jeśli twój motocykl ma fabryczne tłumiki, nie powinien być głośniejszy niż 96 dB. Na krótką metę nie jest to uciążliwe, ale gdy dołożysz do tego szum wiatru i dłuższą jazdę po autostradzie, wartość wzrasta do ok. 120 dB. Może nie uważasz tego za męczące, bo kochasz ten dźwięk, ponadto jesteś skupiony na prowadzeniu maszyny i ciągłej analizie tego, co dzieje się na drodze. Ale gdy popatrzysz na to z boku... Wyobraź sobie, że stoisz na wiadukcie nad autostradą. Co słyszysz? Męczący na dłuższą metę świst i szum. Czy jest to melodia przyjemna dla twojego ucha? Za cholerę! Po krótkiej chwili masz tego dość i chcesz uciec stamtąd jak najdalej.

   
na zamówienie
Możesz też kupić zatyczki przygotowane na twoje indywidualne zamówienie. Minusem takiego rozwiązania jest wysoka cena – ok. 200 zł. W zamian dostaniesz zatyczki, które – co oczywiste – będą idealnie dopasowane do kształtu twojego ucha, ale też będą tłumiły tylko niektóre dźwięki. Jakie? To określisz sam. Tego typu zatyczki wykonuje się z akrylu (który łatwo utrzymuje się w czystości) lub silikonu (wysoki komfot noszenia). Laryngolog powie ci, gdzie je dorobić.

Tagi:

Oceń artykuł:

3.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij