Motocykl poleca:

Reitwagen Daimler - testujemy najstarszy motocykl na świecie

Poleć ten artykuł:

Motocykl ma już ponad 130 lat! Po pierwszej przejażdżce Adolfa Daimlera, syna Gottlieba, jeździmy repliką pierwszego w historii motocykla.

Reitwagen Daimler to pierwszy motocykl na świecie! Zobacz całą galerię

Do dziś dźwięczą mi w uszach słowa: „Uważaj na winklach!”, które usłyszałem, gdy pierwszy raz w życiu wsiadałem na motocykl. Ale tu niebezpieczeństwo? Jakie niebezpieczeństwo? Przecież ten sprzęt waży raptem 90 kg, przyspiesza do 12 km/h i ma drewniane koła prosto z bryczki! Replika pierwszego motocykla stoi o 2 metry od dawnego warsztatu Gottlieba Daimlera, warsztatu, z którego do dzisiaj zostało zaledwie parę cokolików z piaskowca.

Michael Plag, kierownik w Mercedes-Benz Classic Center, jest strażnikiem tego Świętego Graala motocyklistów. „Wyszukaliśmy dla ciebie szutrową drogę, na której będziesz miał znacznie łatwiej. Na asfalcie nie miałbyś żadnej przyczepności”. Spoglądam na drewniane koła ze stalowymi obręczami. Dziesięć szprych, 600 mm średnicy, szerokość powierzchni styku z nawierzchnią 35 mm.
Gottlieb Daimler miał wyczucie nowoczesnej techniki, ale także był perfekcjonistą. Stąd widoczne na pierwszy rzut oka dbałość o wykończenie konstrukcji wykonanej z jesionowego i bukowego drewna oraz precyzja wykonania elementów łączących, przegubów, mocowań itp. Ten pojazd jest jednym z dziesięciu, jakie pozostały na całym świecie i jakie zostały wykonane dokładnie według modelu z 1885 roku. Oryginał niestety spłonął podczas pożaru w 1903 roku.
Podczas gdy ja podziwiam to dzieło sztuki, Michael napełnia niewielki zbiornik paliwa, który zasila płomień w rurze żarowej. Rura żarowa umieszczona w głowicy jednocylindrowego silnika o pojemności 264 cm3 zapewnia zapłon mieszanki. Pod koniec XIX wieku jeżdżono na benzynie lekkiej, tzw. ligroinie, która od 1850 roku była stosowana do usuwania plam. Kupowało się ja wtedy w aptekach, bo pierwsza stacja benzynowa miała powstać dopiero za kilka lat.

Gaźnik: paliwo jest odparowywane podgrzewanej komorze i dopiero wtedy miesza się z powietrzem. Zacisk hamulcowy w wersji z 1885 roku: stalowa prowadnica dociska drewniany klocek hamulcowy do stalowej obręczy koła

Po syczącym odgłosie Michael rozpoznaje początek parowania. „No, to teraz trzeba mocno zakręcić” mówi i sięga do korby, która za pomocą zębatego sprzęgła wprawia w ruch koło zamachowe. Dwa, trzy obroty i krótkie nasłuchiwanie, czy silnik odpalił. „Bywały dni, gdy w warsztacie potrzebowaliśmy całych godzin, zanim silnik zaczął pracować”. Pot zaczyna spływać mu po czole, więc dodaje: „Wydaje się, że taki właśnie dzień mamy dzisiaj”. Singiel nie ma najmniejszej ochoty na pracę. Pyrknie od czasu do czasu, zadudni bez większych chęci i przez niewielki tłumik czasem dmuchnie w piasek chmurką spalin. Ale tak naprawdę nie za bardzo lubi płynną pracę.
Michael dzielnie walczy z korbą, mam więc czas, by cofnąć się do historii. Jednocylindrowiec Gottlieba Daimlera, zwany „stojącym zegarem”, był z technicznego punktu widzenia olbrzymim postępem. Poprzedzające go silniki Otto uzyskiwały bowiem prędkość obrotową do 150 obr/min. Opatentowany przez Daimlera zapłon z rurą żarową w połączeniu ze sterowaniem zaworem wydechowym za pomocą krzywki pozwalał osiągnąć silnikowi prędkość obrotową do 700 obr/min. To, że trafił on akurat w ramę nieco przypominającą motocyklową zamiast do dorożki, było spowodowane wyłącznie względami finansowymi.

Genialny pomysł Gottlieba Daimlera: zapłon z rurą żarową plus nowatorskie sterowanie zaworem wydechowym. Dzięki temu możliwe stały się znacznie wyższe niż dotychczas obroty silnika.

Tagi: Reitwagen Daimler | pierwszy motocykl | najstarszy motocykl

Oceń artykuł:

5.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij