Motocykl poleca:

Konkurs rozstrzygnięty przedstawiamy zwycięzców!

Poleć ten artykuł:

Przedstawiamy zwycięzców naszego konkursu „Jak szykuję swój motocykl do sezonu”. Z kilkudziesięciu maili mieliśmy wybrać trzy, nagrodziliśmy jednak nie trzech, a czterech autorów.
Zobacz całą galerię

Oto nasi laureaci.
Wojtek Zawiła który przygotował dość dokładną instrukcję i dołączył do niej nie mniej szczegółową tabelkę czynności serwisowych swojej Kawy.

Po tym, jak przeczytaliśmy zakres prac, które wykonał przy swej Africe Twin Janek Sokołowski stwierdziliśmy, że gdyby tak każdy biker podchodzili do tematu, to później aukcyjnych portalach i w rozmaitych ogłoszeniach nie straszyłaby taka masa różnych szrotów.

 „Przygotowania mojego motocykla (Honda XRV 750 Africa Twin) do przyszłego sezonu zaczęły się dość niepozornie. Wstępny plan obejmował podstawowe czynności serwisowe, ale po ich wykonaniu poczułem niedosyt i postanowiłem dopieścić sprzęt w każdym calu. Zaczęło się od regulacji zaworów. Nigdy tego nie robiłem, ale okazało się to nie być nazbyt trudne, acz bardzo precyzyjne. Zaraz później wymiana świec i klocków hamulcowych wraz z czyszczeniem zacisków. Oddałem też specjaliście do przerobienia pompę paliwa i tripmastera (taki ówczesny komputer pokładowy :-)). Pompa dostała układ elektroniczny odciążający styki, co pozwoli uniknąć awarii daleko od domu, a tripmaster
(profilaktycznie) nowy układ zasilania. Idąc za ciosem postanowiłem też nieco poskromić muzykę płynącą z przelotowego wydechu - nowy czeka już na półce wraz z przednią oponą. Doszedłem do wniosku, że nie dla każdego musi to być najpiękniejsza muzyka, więc po co psuć wizerunek motocyklistów. Kanapa uzyskała nowe obicie, a silnik nowy olej i filtry - oleju i paliwa. Żeby się nie nudzić, podjąłem decyzję o pokryciu mojej królowej nowym lakierem :-). Jestem teraz w trakcie lakierowania - przygotowałem już wszystkie powierzchnie, a kolega - lakiernik, niebawem nałoży powłokę lakierniczą. Przede mną jeszcze wymiana oleju w lagach przedniego amortyzatora, wymiana łożysk kół i zmiana ogumienia. Zaraz po tym czeka mnie najprzyjemniejsza część tego wszystkiego - wyjazd na drogę (i nie tylko) pięknym odświeżonym motocyklem.”


Kolejne nagrody otrzymuj motocyklowi poeci:
Leszek Jaworski za utwór "Motorze mój wierny"

Motorze mój wierny, ty jesteś jak zdrowie
Kiedy cię trzeba cenić, ten się tylko dowie
Gdy śnieg spadnie zimą, zasypane drogi,
I nie możesz przejechać przez garażu progi,
Żebyś się nie zmienił w starą kupę złomu,
Coś ci trzeba zrobić, gdy nie ma sezonu,
Na początek cię wywlec na podjazd przed domem,
Żeby z grubsza opłukać błota przyklejone,
Tu pierwsze zdziwienie, krzyczę "nie do wiary"
Motor jest niebieski, nie jak dawniej szary,
Kärcherem go polałem, teraz to doceniam.
Gdy z błota się wyłoniły różne urządzenia,
Jak przetarłem go szmatą to wyjrzały chromy,
I błyszczeć znów zaczęły dwie silnika strony,
Czas obejrzeć zniszczenia latem poniesione,
I różne elementy w trasie utracone,
Na lewym gmolu kabel, blachy wyszczerzone,
Kiedyś wisiał tu sygnał, zwany też klaksonem,
Ale dziury w drogach, których wszędzie dużo,
Tak jak wszyscy już wiedzą klaksonom nie służą,
W tę lukę się wpasował nowy sygnał mały,
Co mimo małości daje dźwięk wspaniały,
Gdy puściłem przycisk to wszystkim się zdało,
Że sygnał drze się jeszcze, a to echo grało.
Na prawym zaś gmolu ciemności panują,
Dość się często zdarza, że się światła psują,
Nalałem więc do lampy sporą porcję cyny,
I znów lampa się świeci z tej prostej przyczyny.
Cały sezon jeździłem mimo letniej pluchy,
Zużyły się nadmiernie płyny i łańcuchy,
Skorzystałem więc szybko z tej łagodnej zimy,
Do warsztatu skoczyłem sprzętem w odwiedziny,
Gdy chłopcy mi zmienili oleje w silniku,
I w przekładni wału narobili krzyku,
Że łańcuchy rozrządu są już do wymiany,
Bo nie wiem dlaczego są porozciągane,
Więc nie było rady, silnik wykręcili,
I łańcuchy rozrządu na nowe zmienili,
A że silnik wyjęli z motocykla nory,
Przy okazji sprawdzili wszystkie też zawory,
Natłuścili linki, wymienili płyny,
Żeby hamowanie nie trwało godziny,
A także żeby silnik, mimo lata skwaru,
W jakiś dzień słoneczny nie dostał udaru,
Gdy był już gotowy, do domu wróciłem,
Choć po lodzie jechałem, nieco się spociłem,
Stoi teraz w garażu i na wiosnę czeka,
Tylko czasem wolno prąd z niego ucieka,
Żeby nie stał głodny, zimny i niechciany,
Czasami go podłączam kabelkiem do ściany,
Wtedy mruga do mnie różnymi diodami,
A ja czekam wiosny bawiąc się z nartami.


Oraz Bogdan Blajer za wiersz "Mój ty Bike’u"

Tagi:

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij