Motocykl poleca:

Motocyklowe fakty i mity

Poleć ten artykuł:

Głośny wydech i długie światła to podstawa bezpieczeństwa? A może bez ABS da się lepiej hamować? Wzięliśmy pod lupę dziesięć motocyklowych mitów i sprawdziliśmy ile w nich prawdy.

Zobacz całą galerię

 

Tylny hamulec pomaga w korkach

 

Często latasz między samochodami? Mamy dla ciebie radę. Używanie tylnego hamulca pomaga ustabilizować motocykl podczas wolnego lawirowania między autami. Nie chodzi tu oczywiście o mocne heblowanie tyłem i gwałtowne manewry. Gdy jedziesz w korku, po prostu połóż stopę na pedale tylnego hamulca. Nie za mocno, ale wystarczająco, by spowodować minimalne tarcie. To spowoduje, że reakcje twojego motocykla na dodawanie i odejmowanie gazu będą zdecydowanie łagodniejsze. To pozwoli więcej uwagi skupić na pracy kierownicą i manewrowanie na boki, zamiast łapania równowagi na linii przód–tył. Do tego używanie tylnego hamulca delikatnie dociąża przód, co eliminuje niestabilność przedniego koła, będącą czymś w rodzaju minishimmy. Spróbuj tej techniki!  FAKT

 

 

Śliska warstwa na nowych oponach

 

Niektórzy upierają się, że zaraz po zakupie nowych opon należy wziąć kawałek papieru ściernego i zetrzeć śliską (błyszczącą) warstwę konserwującą. Dopiero potem można wyjeżdżać na ulicę. Jeśli tego nie zrobisz, masz murowaną glebę. To mit. Oczywiście gleba jest możliwa, jeśli od razu po wyjeździe będziesz próbował maksymalnych złożeń. Prawda jest taka: po założeniu opon wystarczy, że pierwszych kilkadziesiąt kilometrów przejedziesz na luzaku, pozwalając, by opona sama oczyściła się z warstwy ochronnej. Stopniowe schodzenie coraz niżej aż do krawędzi opony oczyści ją równie dobrze, jak papier ścierny, a zaoszczędzi ci naprawdę dużo pracy. Poza tym coraz częściej producenci opon (np. Continental) sprzedają swoje produkty już bez tej warstwy, co pozwala normalnie jeździć od razu po założeniu nowego kompletu. MIT

 

 

Niech mnie zobaczą

 

Jeśli uważasz, że jazda na światłach drogowych (tzw. długich) przez cały czas powoduje, że jesteś bardziej widoczny, a przez to bezpieczniejszy, jesteś w błędzie. Owszem, widać cię lepiej, bo światło jest intensywniejsze, ale prawda jest taka, że też bardziej wkurzające (na marginesie: też niezgodne z prawem). Jeśli jedziesz na długich światłach oślepiasz kierowców jadących w przeciwnym kierunku (nawet w dzień). Uważaj, bo kierowcy często lubią się mścić i jeśli oślepisz ich światłami, chętnie odpłacą ci tym samym. To z kolei powoduje sytuację niebezpieczną dla ciebie. a na dodatek według grozi ci mandat w wysokości 200 zł i 3 punktami karnymi. MIT

 

Używaj przegazówek

 

Stara szkoła wie, o czym mowa. Przegazówka przy redukcjach biegów była kiedyś podstawą szkolenia. Dziś mało który nowy motocyklista uczy się tej sztuki. Dlaczego warto się tego nauczyć? Przy agresywnych redukcjach biegów, np. przed zakrętem, często prędkość obrotowa silnika nie nadąża za prędkością tylnego koła i aby wyrównać ich wartości blokuje tylne koło. To wprowadza niestabilność w motocyklu i powoduje chwilową utratę przyczepności tyłu. Aby temu zapobiec, warto nauczyć się stosowania przegazówek. Jak to zrobić? Kiedy zbliżasz się do zakrętu i chcesz zredukować bieg, musisz połączyć trzy, a nie dwie rzeczy. Oprócz jednoczesnego wyciśnięcia sprzęgła i redukcji stopą, powinieneś bardzo lekko, ale zdecydowanie, dosłownie na ułamek sekundy dodać gazu. Z początku wyda ci się to trudne, ale jeśli będziesz ćwiczył przy każdej okazji, szybko załapiesz, o co chodzi. Dzięki temu będziesz mógł lepiej kontrolować swój motocykl, pewniej i szybciej wchodzić w zakręty. FAKT

 

 

Motocykliści są lepszymi kierowcami

 

Motocykliści są lepszymi, a zarazem bezpieczniejszymi kierowcami samochodów. To fakt. Nie, nie oznacza to, że są szybsi. Oznacza to, że widzą więcej, szybciej rozpoznają zagrożenia i są bardziej przewidujący niż ci kierowcy samochodów, którzy nie mają motocyklowego doświadczenia. Do tego lepiej znają prawa fizyki (ze względu na nieco bardziej skomplikowane zasady fizyczne dotyczące jazdy motocyklem) panujące na drogach. Ile razy jadąc samochodem na widok dziury albo łachy piasku pomyślałeś, że motocyklem trzeba byłoby to ominąć? A może przewidziałeś, że ktoś wymusi ci pierwszeństwo, bo nie patrzył w twoją stronę? Właśnie o tym mowa. Motocykliści skanują otoczenie dużo uważniej, szybciej analizują sytuację, zwracając uwagę na szczegóły, których nie zauważają zwykli kierowcy samochodów. Nie jest to powód do przechwałek, a raczej plus dla naszego bezpieczeństwa. Pamiętaj więc: stając się lepszym motocyklistą, będziesz też lepszym kierowcą samochodu. FAKT

 

Patrz, gdzie jedziesz, bo jedziesz tam, gdzie patrzysz

 

Nie skupiaj wzroku na punkt tuż przed kołem motocykla. Zawsze patrz tam, gdzie chcesz pojechać. Koncentracja uwagi na punkcie lub kierunku w który chcesz pojechać, podświadomie skieruje cię w to miejsce. Oczywiście wszystko to musi być poparte odpowiednią techniką jazdy jednak zdecydowanie ułatwia zadanie. Niestety, działa to też w drugą stronę. To zaś nazywa się fiksacją wzroku i często niedoświadczeni motocykliści ulegają w ten sposób wypadkom. Jeśli więc wydaje ci się, że przeholowałeś w zakręcie i skupiasz swój wzrok na miejscu, w którym wypadniesz z drogi/samochodzie, z którym się zderzysz/barierce/plamie oleju, ocknij się i patrz tam, dokąd chcesz jechać. Jeśli tego nie zrobisz i zawiesisz się na kryzysowym punkcie, na pewno w niego trafisz. FAKT

 

 

 

Tagi: fakty i mity | motocyklowe legendy | światła | głośny wydech | jazda w korku | hamulce | opony | ubiór motocyklowy

Oceń artykuł:

3.3

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij