Motocykl poleca:

Na co wsiąść z nowym prawkiem?

Poleć ten artykuł:

Oto nasze propozycje maszyn używanych, które warto wziąć pod uwagę w zależności od kategorii prawa jazdy zrobionego na nowych zasadach. Wszystkie sprzęty mają dwie wspólne cechy: świetnie się sprawdzały w akcji i sprzedano je w dużych ilościach na różnych rynkach.
Zobacz całą galerię

Mamy dla was propozycje motocykli używanych dostosowanych osiągami do nowych praw jazdy kategorii A1, A2 i A. Dlaczego wybraliśmy właśnie te? Bo wprawdzie są to bardzo różne maszyny, ale wszystkie sprawdziły się przez lata produkcji i cieszyły wielką popularnością wszędzie tam, gdzie były sprzedawane. Można więc uważać je za wszechstronnie przetestowane w różnych warunkach i wiadomo o nich wszystko.

Tym, którzy przebrnęli przez egzaminy i za chwilę odbiorą prawko A1, a ponadto kochają przecinaki, polecamy Aprilię RS 125. Ważna sprawa na samym początku: RS 125 był produkowany w dwóch wersjach podstawowych – 15-konnej i właśnie ta spełnia kryteria prawa jazdy A1, oraz tzw. otwartej 24-konnej (wcześniej były jeszcze wersja 28- i 30-konna). 24-konny RS 125 wpisuje się w ramy nakreślone dla prawka A2.

Jak rozpoznać, czy mamy do czynienia ze słabszym RS-em 125? To proste – należy dokręcić silnik do maksymalnych obrotów. Wersja o mocy 15 KM będzie osiągać maksymalnie 8500-9000 obr/ /min, natomiast otwarta dojdzie do ponad 12 000 obr/min. Aprilia RS 125 ma porządne podwozie. Wykorzystano w nim doświadczenia z motocykli tej marki startujących w Grand Prix. Przednie zawieszenie upside-down, sztywna aluminiowa rama i wyścigowy wahacz – to wszystko zapewniło sprzętowi świetne prowadzenie, co przełożyło się na popularność.


Nieco gorzej jest z silnikiem. Austriacki Rotax, stosowany przez Aprilię, powstał jako Bombardier 125 i był przeznaczony do wyścigów. Na początku zaworem w układzie wydechowym sterowała podciśnieniowa membrana. Zawór działał z grubsza jak przepustnica w gaźniku podciśnieniowym. To urządzenie można poznać po tym, że ma kształt jak typowy dzwonek rowerowy.

Ale ponieważ zawór ma postać suwaka chowającego się w cylindrze, szybko pokrywał się nagarem i przestawał działać. Do sterowania nim zaprzęgnięto więc elektronikę. To tylko częściowo rozwiązało problem, bo po dłuższej eksploatacji zawór nadal zapycha się nagarem i zacina w pozycji otwartej. Motocykl jedzie wtedy znacznie gorzej na niższych i średnich obrotach oraz jest mniej elastyczny. Ale uwaga: są wersje 15-konne, w których zawór jest zablokowany śrubką właśnie w pozycji otwartej. Warto więc, by motocykl obejrzał mechanik, i to taki, który zna się na dwusuwach. Tym bardziej że w RS-ie 125 stosunkowo szybko zużywa się tłok. Mocniej hałasuje wtedy w cylindrze, ale w Aprilii tego nie słychać z powodu płaszcza wodnego tłumiącego hałas. Motocykl ze zużytym tłokiem ma znacznie gorsze osiągi, więc znowu – warto skorzystać z usług mechanika.

Tagi: prawo jazdy | Aprilia RS 125 | yamaha XT 600/660 | Suzuki | GSF 1250 Bandit | gsf 1200 | używane

Oceń artykuł:

2.9

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij