Motocykl poleca:

Odzież ogrzewana elektrycznie – mróz dla zuchwałych

Poleć ten artykuł:

Prawdziwi twardziele nie wymiękają i jeżdżą bez względu na pogodę. Teraz, dzięki 12 woltom ciepła, będą mogli zapomnieć o zimnie.
odziez-ogrzewana-elektrycznie-klan-05.jpg Zobacz całą galerię

Matka natura tak to urządziła, że najbardziej narażone na chłód są dłonie, stopy, uszy oraz nos. Dwa ostatnie elementy możemy sobie darować, bo chyba nikt normalny nie będzie śmigał w jecie, gdy temperatura spadła poniżej zera. Wszyscy znamy to uczucie, gdy palce u rąk i u nóg zaczynają piec, a jakiś czas potem drętwieją. Z odsieczą przychodzą producenci klamotów motocyklowych. Sięgnęliśmy po ogrzewane elektrycznie ubrania firmy Klan.

Na własnej skórze wypróbowałem zestaw w składzie: kurtka w funkcji podpinki, kalesony, skarpety oraz rękawice. Są dwa sposoby podłączenia do nich grzania – do akumulatora motocykla lub do baterii (4 Ah). Ta druga nie podoła z zasilaniem wszystkich elementów. Jeden to maks. Dlatego wybrałem akumulator naszego długodystansowego Triumpha Tigera. Za oknem było ok. +5 °C i słoneczko, czyli suche drogi.


 Inne Odzie¿ ogrzewana elektrycznieKurtka wewnętrzna znakomicie grzeje klatę. Można jej użyć zamiast podpinki. W ofercie jest też wersja dla pań. Za przyjemne ciepełko trzeba zapłacić 580 zł. Oszczędni mogą zainwestować w kamizelkę Stola za 440 zł. Bezrękawnik jest z przodu zapinany na rzepa.  

Rękawice i skarpetki razem
W jeden obwód połączyłem rękawice i skarpetki, do drugiego podpiąłem kurtkę, a do trzeciego kalesony (cztery elementy na jednym obwodzie to za dużo). Każdy przełącznik ma trzy pozycje (off-60%- full) oraz niebieską diodę (sygnalizuje stopień działania). Wszystko OK, tylko po jaką cholerę przewody są takie długie!

Na początek zapodałem 60% mocy. Połączenie rękawic i skarpet nie było najlepszym pomysłem. Porządne Daytony z goretexem spowodowały, że w stopy było mi za gorąco, natomiast dłonie ciut marzły. Na domiar złego skarpety są na łydkach zbyt wąskie, a przewody na podbiciu przeszkadzają w zmianie biegu, że o chodzeniu nie wspomnę.

Niemniej grzanie jest na poziomie. Tyle że przełączniki mogłyby być ciut precyzyjniejsze. W grubych rękawicach trudno wyczuć, w jakim są położeniu. Jest co prawda dioda zmieniająca intensywność świecenia, ale trudno na nią patrzeć w czasie jazdy.

Kurtka grzeje klatę. Trochę szkoda, że ominięto nerki. Trzeba się osobno szarpnąć na pas nerkowy. Plątanina kabli nie przeszkadza w czasie jazdy, tylko nie wolno zapominać o niej w czasie zsiadania.

Nie tylko Klan poszedł tą drogą. BMW proponuje ogrzewaną elektrycznie kamizelkę (1360 zł + przewód zasilający 300 zł) i wkładki do butów (na zamówienie), a Held wypasione rękawic Magma z goretexem za 675 zł. Do tego trzeba doliczyć 599 zł za akumulatorki.   
     

To działa!
Po kilku godzinach chłód jakby mnie nie dotyczył. Ciuchy do najtańszych nie należą, ale warto zabulić za ciepło. O wrażeniach z dłuższego używania napiszemy w rubryce „Rentgen”, gdy będziemy wiedzieli więcej.


Tagi: odzież | Klan | Held | BMW

Oceń artykuł:

4.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij