Motocykl poleca:

Portret: Andrzej Pawelec

Poleć ten artykuł:

Przez wszystkie lata, w których się ściga, mistrzem Polski nie był tylko w 2005 roku – startował wtedy w Niemczech. O sensacji mówi się tylko wtedy, gdy Andrzej Pawelec wyścigu nie wygra.
Zobacz całą galerię

To było cztery lata temu w Moście, w Czechach. Trwał trening kwalifikacyjny do międzynarodowych mistrzostw Polski. Lał deszcz. Jeden z czołowych czeskich zawodników zjechał do depot, by na monitorze sprawdzić, jak wygląda sytuacja z czasami okrążeń najgroźniejszych rywali. Spojrzał i wrzasnął: „A ktoże to je!?” „To jest Andrzej Pawelec – odpowiedziałem. – Wygrał cztery mistrzostwa Polski w „600” i teraz przesiadł się na Stocksporta”. Nie dziwiłem się zdumieniu Czecha, bo nazwisko Pawelca figurowało na samej górze telewizorka – z czasem o 2 sekundy lepszym niż inni konkurenci, których dzieliły tylko ułamki sekund.

Droga Andrzeja do wyścigów nie była typowa. Właściwie nie można mówić o żadnej drodze. Nie miał nic wspólnego z motocyklami. Aż kiedyś przejechał parędziesiąt kilometrów jakąś VF-ką i GS-em 750. Gdy jego starszy brat zobaczył, jak mu to wychodzi, powiedział krótko: „Ty musisz spróbować na torze”. Więc Andrzej spróbował. W 1999 roku wystartował w amatorskiej klasie Sport 600 i wygrał ją. Następny sezon rozpoczął już w mistrzostwach Polski w Supersportach 600 na GSX-R-ze. No i się zaczęło. Po trzecim wyścigu prowadził już trzema punktami w klasyfikacji. „Wtedy zadzwonili do mnie ludzie z Yamahy i powiedzieli, że może jeździłbym na ich maszynie” – opowiada Andrzej. Od tej chwili do dzisiaj jego nazwisko jest nierozerwalnie związane z tą marką.



„Motocykle, ściganie? Fajna sprawa, ale tylko jako dodatek. Mam w życiu także inne sprawy, które traktuję serio.”

Gdy w Supersportach 600 zdobył już cztery tytuły mistrzowskie, oczywiście rok po roku, ówczesny szef Yamahy w Polsce Robert Domański przekonał go, iż pora zmienić klasę. Po następnym sezonie, gdy przebojem wywalczył mistrzostwo w Stocksportach 1000, wszyscy rozkładali ręce. Po ostatnim wyścigu jego R-jedynkę nawet rozebrano, by stwierdzić, czy nie ma w niej niedozwolonych przeróbek. Wszystko było w porządku, więc od tej pory ukuło się twierdzenie, że Pawelec jeździ nie tak jak wszyscy, tylko po Pawelcowemu. Jest w tym dużo racji, bo nawet doświadczone oko nie potrafi stwierdzić, na czym polega różnica. Po jeździe innych czołowych zawodników widać, gdy grzmią do przodu jak rakiety, natomiast Andrzej przemieszcza się po torze jakby powoli. Ale już po pierwszym kółku zawsze ma kilka sekund przewagi.

tylko do trzydziestki
Mechanikiem Andrzeja Pawelca jest były świetny zawodnik wyścigowy Henryk Wróblewski. Rewelacyjnie przygotowane przez niego motocykle, wyregulowane dokładnie pod potrzeby jeźdźca, mają duży wpływ na jego sukcesy.

W tym roku, oprócz MP, chce wystartować również w cyklu Alpe-Adria Cup oraz w ME Superstock. A także wraz z Alkiem Dubelskim i Irkiem Sikorą szykuje się do udziału w Le Mans 24 h.

Andrzej Pawelec twierdzi, że zamierza się ścigać jeszcze trzy lata, czyli do chwili, gdy stanie się 30-latkiem.

 

Nie znaczy to, że zwycięstwa przychodziły mu łatwo. Dużo krwi napsuł mu Paweł Szkopek, z którym ścigał się w kilku klasach. Jednak Andrzej twierdzi, iż najbardziej namęczył się z Marcinem Kałdowskim – konkurowali w „600”. Najbardziej cieszą go sukcesy, gdy mistrzostwa Polski rozgrywają się w Czechach i gdy trzeba ścigać się w międzynarodowym, silnym towarzystwie. I dał tam polski mistrz parę koncertów. W 2003 roku w Brnie dokonał praktycznie niemożliwego. Makabrycznie opóźnił start i ruszył do walki praktycznie z samego końca stawki. A ta liczyła aż 52 zawodników! Jednak to właśnie Andrzej wygrał ten wyścig! Zresztą z tych zawodów jest chyba najbardziej zadowolony.

Nasz mistrz nie traktuje sportu jako celu w życiu . Na co dzień prowadzi firmę rodzinną i to też daje mu wielką satysfakcję. Najlepiej jego stosunek do wyścigów określa takie jego zdanie: „Motocykle są fajne, ale to tylko dodatek do życia”.


Tagi:

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij