Motocykl poleca:

Przegląd rynku bielizny termoaktywnej

Poleć ten artykuł:

Robi się niezbyt ciekawie – nie dość, że coraz krótsze dni, to jeszcze coraz zimniej, a jeździć się chce. Zobaczcie, jak można sobie z tym poradzić.
dainese-map-ws-oxford-chill-out-spark-miro-camelot-bielizna-termoaktywna.jpg Zobacz całą galerię

Jest jesień – nie mogę rano wstać, jest jesień – cały dzień mógłbym spać... Tak można by zanucić za Kazikiem. Jednak nie ma się co poddawać i trzeba walczyć: może nie od razu o zbawienie świata (bo to niełatwy kawałek chleba), ale przynajmniej o swoje.


Jednym ze sposobów na zachowanie ciepła w trakcie jesienno-zimowych przejażdżek jest ogrzewająca bielizna termoaktywna. Specjalnie dla was sprawdziliśmy, co oferuje polski rynek. Już słyszę jęczenie, że to trzeba dodatkową kasę wydawać, i w ogóle. Trzeba, to fakt, ale mniejszą niż wielu się spodziewa, a poza tym leki na przeziębienie też kosztują. W każdym razie najtańsza w całym zestawieniu jest Adrenaline Body Dry – 172 zeta za komplet (w wersji Extreme – 21 zł więcej). Poniżej 200 zł łapie się jeszcze – uwaga – mikropolar Rukki (!). Jeśli masz trzy banknoty z Władkiem Jagiełłą, możesz wybierać już spośród 6 zestawów. Magiczna okazuje się kwota pół tysiąca złotych – ceny aż 13 zestawów mieszczą się w tej granicy. Powyżej pozostaje 6 sztuk, z czego połowa zamyka się poniżej siedmiu stów. Najdroższy w stawce jest ogrzewany elektrycznie Klan za 1075 zł. Najciekawiej pod względem zaawansowania użytych materiałów (Gore Windstopper, Polartec, Power Dry i jony srebra, żeby nie siało feromonem) w stosunku do ceny – 552 zł – wypada Held. Co prawda Rev’it! z Gore Windstopperem wygląda o niebo lepiej, ale kosztuje prawie dwa razy więcej.


 

 

Tłumaczenie, że odstawiam motocykl, „bo to już, panie, listopad”, nikogo nie przekona. A te ciuchy mają jeszcze jedną zaletę – dadzą radę na snowboardzie, nartach czy skuterze śnieżnym.

 
   

Najprostszym i chyba najtańszym sposobem na przedłużenie sezonu jest bielizna termoaktywna. Że drogo? Ceny od 170 do prawie 1100 zł. Leki na grypę też nie są tanie.
 Ojciec, prać

Kiedy zapach bielizny zaczyna szczypać w oczy, to znaczy, że dzieje się coś niedobrego. Na szczęście bieliznę można prać w zwykłej pralce razem z innymi ciuchami w proszku (puryści mogą wybrać płyn do prania, mydło lub płatki mydlane). Trzeba uważać na inne rzeczy z rzepami czy zamkami, żeby nie uszkodzić bielizny. Warto rzucić okiem na metkę – w 99,9% przypadków nie zalecają wirowania, prania chemicznego czy traktowania wybielaczem. Również żelazko to wróg.

 

 
   
   
   
   
 

Tagi: bielizna termoaktywna | test

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij