Motocykl poleca:

Test dwuczęściowych kombinezonów skórzanych

Poleć ten artykuł:

Sprawdziliśmy, który z dziesięciu dwuczęściowych kombinezonów skórzanych najlepiej chroni bikera w razie dzwona.

Tysiące razy wypróbowane kombinezony skórzane wydają się nie do zastąpienia, mimo że w ostatnich latach ubiorom ze skóry nie wiodło się najlepiej. Tekstylne ciuchy zawojowały większość rynku. Ich doskonałe wyposażenie i zalety użytkowe miały zadać ostateczny cios produktom z materiałów naturalnych. Początkowo teksy były miękkimi ciuchami z tworzyw sztucznych, a od pewnego czasu są to zaawansowane technicznie konstrukcje, które – co oczywiste – dobrze chronią przed kaprysami pogody, ale także chcą dorównać skórom pod względem funkcji ochronnych. Dziś na każde cztery sprzedawane motocyklowe gajerki trzy to ubrania tekstylne, niemniej skórzane kombinezony pozostają w grze.

Skóry lepiej chronią

Pod względem skuteczności ochrony niełatwo bowiem pokonać skórę. Tylko w bardzo drogich tekstylnych ubiorach, wykonanych z materiałów wzmacnianych włóknami aramidowymi, odporność na ścieranie jest podobna do tej, jaką oferują już zwykłe kombinezony skórzane. A przy tym cena tychże jest o wiele niższa od kasy, którą trzeba wyłożyć za teksy. Druga sprawa to porządne mocowanie protektorów. Był to i nadal jest problem ubrań tekstylnych, które są z reguły zbyt luźne. Nawet jeśli w trakcie pomiarów w laboratorium protektory zachwycają niesamowitymi wartościami, podczas mocnego uderzenia o asfalt mogą zbyt wcześnie przesunąć się i odsłonić staw/ /fragment ciała, który mają chronić. Nie znaczy to jednak, że goście z branży skórzanej mogą sobie pozwolić na bezczynność, mając niezachwianą pewność przewagi swoich wyrobów w kwestii bezpieczeństwa. Także skórzane wdzianka muszą iść z duchem czasu pod względem kroju i w zakresie korzystania z najnowszych osiągnięć techniki. W naszym teście sprawdziliśmy, jak mają się sprawy w tej dziedzinie, a także to, czy producenci starają się uatrakcyjnić skórzane kombiaki pod innymi względami. Trzeba podkreślić, że żadnemu z producentów, których produkt wziął udział w tym teście, nie można zarzucić, iż spartolił robotę i wypuścił na rynek bubel. Bez wyjątku wszystkie skóry są wyśmienitej jakości i cechuje je wystarczająca wytrzymałość. Schowane bezpieczne szwy i podwójna warstwa skóry w newralgicznych, tzn. narażonych na przetarcie miejscach to standard. Ich krój jest nowoczesny, więc jeździec nie ma prawa nawet jęknąć, że czuje się jak w zbroi średniowiecznego rycerza. Co więcej – elastyczne, przyjazne dla ludzkiej skóry materiały, z których wykonano podszewki, powodują, że większość kombinezonów pozwala zapomnieć o upałach. Niemniej trzeba stwierdzić, że nawet w wyższej klasie cenowej zdarzają się wpadki, które nie mają prawa wystąpić. Mowa np. o wszyciu w podszewkę, a nie w skórę kurtki zamka łączącego ją ze spodniami. Spece od teorii organizacji i zarządzania nie bez racji twierdzą, że każde urządzenie czy organizacja są warte tyle, ile jest w stanie wytrzymać jego/jej najsłabsze ogniwo. Na nic więc argument o „większym komforcie”, bo przecież inni oferują kombinezony zapewniające nie gorszy komfort z prawidłowo wszytymi zamkami. Na szczęście nie jest to powszechny grzech.

Grzechy producentów

Inna sprawa: właściwie wszyscy producenci mają to i owo do zrobienia, jeśli chodzi o protektory. Możliwości uzyskania wysokiego stopnia ochrony, jaki daje stabilne osadzenie ochraniaczy w skórzanych kombinezonach, nie wykorzystał do końca żaden z producentów. Większość poprzestała na ochronie jedynie najbardziej w razie gleby narażonych na kontuzje barków, łokci i kolan. Protektory pleców zastosowało zaledwie trzech producentów, ochronę bioder zlekceważyli wszyscy. W kieszonkach podszewki mamy z reguły cienkie i mizernie tłumiące kawałki piankowego tworzywa.

Nie graj w ruletkę

Jeśli więc chcesz zapewnić sobie prawdziwą, a nie teoretyczną ochronę, musisz sięgnąć do kieszeni i dokupić odpowiednie ochraniacze. W innym przypadku skazujesz się na udział w rosyjskiej ruletce. No risk – no fun. Czy aby na pewno?

Tagi: kombinezon | kombinezon dwuczęściowy | test kombinezonów

Oceń artykuł:

2.9

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij