Motocykl poleca:

Test ładowarki do akumulatorów Oxford Maximiser 360T

Poleć ten artykuł:

Po dwóch długich latach jakie spędziła w naszej redakcji ładowarka do akumulatorów Oxford Maximiser 360T możemy śmiało zarekomendować ją jako świetny produkt.

Zobacz całą galerię

Rozpoznanie: ładowarka do akumulatorów o pojemności do 120 Ah. Obsługuje wszystkie rodzaje akumulatorów 12-woltowych. Wyświetlacz informuje o aktualnych: napięciu, natężeniu ładowania, stanie akumulatora oraz statusie ładowania. Maximiser 360T ma wbudowane zabezpieczenie chroniące przed zwarciem. Ładowarka może być podłączona do akumulatora i zostawiona nawet na kilka miesięcy, co idealnie sprawdza się w zimie.

 

 Gdyby przypadkiem elektronika zawiodła, prosty bezpiecznik zapobiegnie zwarciu.  Duży i czytelny wyświetlacz w połączeniu z prostymi komunikatami to jest to.
   

Naszym zdaniem: ta ładowarka jest spełnieniem marzeń elektrycznego półanalfabety, który nigdy prądu nie widział, ale wie, że kopie. Ciągle nie rozumiem, dlaczego ładowarka aż w siedmiu krokach prowadzi proces ładowania, ale z ogromnym szacunkiem traktuję to, że za cholerę nie pomylę już biegunów w akumulatorze. Bo w przeciwnym razie na wyświetlaczu pojawi się komunikat, żebym dokładnie sprawdził, gdzie przypiąłem krokodylki. Podczas ładowania Maximiser lubi się mocno nagrzać, dlatego lepiej nie zostawiać go na delikatnej kanapie motocykla. W chwili osiągnięcia zbyt dużej temperatury jeden z czujników wyłączy urządzenie, choć nigdy mi się to nie przydarzyło. Jeśli zapala się zielona dioda z napisem „strong”, akumulator jest naładowany na full. W tym przypadku masz dwie możliwości: albo chowasz urządzenie w szufladzie, albo zostawiasz ładowarkę podpiętą. Odpowiedni program dba o kondycję i w miarę potrzeby doładowuje aku. Komunikat „weak” nie wróży niczego dobrego – oznacza, że bateria lada moment wyzionie ducha. I to działa. Oprócz prostej obsługi ładowarka ma jeszcze jedną ogromną zaletę – stara się uratować rozładowane akumulatory. Na plus trzeba zaliczyć też kable, które montuje się w motocyklu, a do wyprowadzonej wtyczki podpina Maximisera oraz wygodny uchwyt do mocowania na ścianie. Minusem może się wydawać długi czas ładowania, ale znajomy elektronik wyjaśnił, że albo aku ładuje się długo małym prądem, albo często zmienia baterię. Drugi z minusów to spora cena.     

 

Cena: 284 zł (model 3800)
 

 

Tagi: testy akcesoriów | akumulatory motocyklowe | ładowarki

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij