Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.3

Test opon turystycznych 2012

Poręczność, przyczepność na mokrym, trwałość i umiarkowana cena – tego szukaliśmy podczas pierwszego z tegorocznych testów opon: sześć zestawów gum turystycznych o szerokości 120 i 180 mm.

Najpierw sprawdziliśmy przydatność sześciu zestawów gum na mokrym. Michelin od lat produkuje wyśmienite kapcie do jazdy po deszczu. Wprowadzone przed rokiem Micheliny Pilot Roady 3 podczas testu w 2011 roku przejęły tytuł od poprzedników – Pilot Roadów 2. No tak, ale przecież i w tej dziedzinie nic nie jest dane raz na zawsze: przed sezonem 2012 Metzeler udoskonalił Z8 Interacty. Upgrade można rozpoznać po oznaczeniu „M” (przód) i „O” (tył).

Jesteśmy na należącym do Bridgestone’a torze European Proving Ground w Nettuno w pobliżu Rzymu. Jeden z jego odcinków, o długości 1530 m, jest stale polewany wodą. Czas okrążenia uzyskany na Pilot Roadach 3 – 1:13,4 min. Przewaga nad testowanymi jako drugie Dunlopami Roadsmartami 2 była olbrzymia – 3,7 s. Potem Yamaha FZ8, służąca za maszynę testową na mokrym, dostała Metzelery. Jedno okrążenie próbne i dwa ostre hamowania doprowadziły kapcie do temperatury pracy. Od teraz był mierzony czas. Po czterech okrążeniach już wiadomo – umarł król, niech żyje król! Z8 Interacty zrzuciły z tronu Pilot Roady 3, bo FZ8 wykręcił na nich czas 1:12,9 – o 0,5 sekundy lepiej niż na Michelinach.

Następnie przyszedł czas na analizę danych z rejestratora 2D. Wykresy nie pozostawiły wątpliwości: na odcinku pomiarowym toru (patrz fragment zaznaczony na szaro – rys. na str. 90), Yamaha na Metzelerach była szybsza od Yamahy na Michelinach o całe 1,5 km/h. Pocieszenie dla fi rmy Michelin – Pilot Roady 3 znowu wykazały lepszą poręczność i precyzję na szybko pokonywanych naprzemiennych zakrętach.

Najgorsze nie znaczy złe

A po co podczas ulewnego deszczu zamykać opony? To jasne – gumy turystyczne, żeby można je było zaliczyć do dobrych, muszą bardzo wiele umieć. Co ważne, nawet Bridgestone’y BT 023 i Continentale Road Attacki 2, tzn. zestawy, którym przypadły dwa ostatnie miejsca w teście na mokrym, nie mają się czego wstydzić. Ogólnie poziom był bardzo wysoki: w tej stawce nie było opon, które zaliczyły kompletną wtopę, tzn. takich, które na mokrej nawierzchni nie pozwalałyby w pełni kontrolować maszyny i powodowałyby niepewność.

Rejestrator pokazał, że Continentale umożliwiały przejechanie odcinka testowego znacznie szybciej niż Bridestone’y. Mimo to oba zestawy zarobiły tyle samo punktów. To dowód, że podczas deszczu osobiste odczucia jeźdźca mocno wpływają na styl jazdy. Czas okrążenia lepszy o prawie 2,5 s, prędkość na odcinku pomiarowym wyższa o prawie 3 km/h. Osiągnięcie takich wyników było możliwe dzięki temu, że jeździec znacznie lepiej czuje się na Road Attackach 2: ciasny tor jazdy powodował, że Continentale pozwalały zyskiwać na czasie. Bridgestone’y wymuszały pokonywanie winkli szerszymi łukami, a to oznacza stratę czasu.



Jeśli o hamowanie chodzi, najlepiej wypadły Metzelery – podczas ostrego heblowania ze 100 km/h motocykl obuty w Z8 Interact zatrzymał się po 52,8 m. Dla porównania: w stosunku do zwycięzcy testu na mokrym, Bridgestone’ów BT 023, to o 2 m mniej. Drugie Micheliny Pilot Roady 3 potrzebowały 52,1 m. Natomiast mocne na winklach Continentale zostały wyraźnie w tyle – trzeba było aż 57,6 m, aby Yamaha wyposażona w ABS, jadąca z prędkością 100 km/h, obuta w Road Attacki 2 zatrzymała się na mokrej nawierzchni. Jeśli o przyczepność chodzi, uślizgi w BT 023 są sygnalizowane łagodnie, ale bardzo wcześnie, Continentale wpadały w uślizg później, ale za to znacznie gwałtowniej. Biorąc to pod uwagę, można stwierdzić, że nie są to kapcie dla tych, którzy podczas ulewy jeżdżą bardzo ostrożnie. W każdym razie okazało się jednoznacznie, że podczas hamowania na mokrym BT 023 mają do zaoferowania dobrą przyczepność.

Inne czasy i złożenia

Przejdźmy do dwóch zestawów, które wyraźnie wygrały test na mokrym. Najlepszepod tym względem gumy pozwalają jeździć z zupełnie innymi czasami i złożeniami. Na odcinku pomiarowym FZ8 na Metzelerach pojechał o prawie 10 km/h szybciej niż na Bridgestone’ach, złożenie wzrosło z 21,5 (Bridgestone’y) do 27,1° (Micheliny). Nawet bardzo doświadczeni jeźdźcy nie mieli pewności, czy można Metzelerom aż tak zaufać: „Niby nie ma powodu do niepokoju, ale nagle jedziesz w trudnych okolicznościach tak szybko i w tak głębokim złożeniu, że nie wiesz, czy zareagujesz bezbłędnie!” – powiedział jeden z nich. A przecież na drogach na jeźdźca czają się niebezpieczne miejsca, w których jest wymagana zdecydowana reakcja: czy to gładka pokrywa kanału na zakręcie, czy pas smoły, który pojawił się na idealnym torze jazdy.

Czyli brak kłopotów na mokrej nawierzchni nie zależy od najlepszych czasów. W ogóle decyzja o kupnie tych, a nie innych nowych opon powinna zależeć m.in. od rzetelnej oceny własnych umiejętności jazdy w deszczu, w tym zachowania podczas hamowania awaryjnego. Ważna informacja dla tych, którzy pamiętają test opon turystycznych z 2010 r., przeprowadzony na Suzuki Banditach 1250: dłuższe obecnie drogi hamowania biorą się z mniej precyzyjnie pracującego ABS-u w FZ8. Mimo większej masy Bandita 1250, droga potrzebna do zatrzymania go była średnio o 5 m krótsza.

Dobry humor - to ważne

Również ocena jazdy po szosie w znacznym stopniu zależy od dobrego samopoczucia jeźdźca. Kto szuka opon szosowych, które nie mają nic przeciwko naprawdę żywiołowej jeździe, nie przejdzie obojętnie obok Continentali Road Attack 2. Co więcej: kto jeździ nieporęcznym bike’em, może dzięki tym kapciom zmienić charakter swojej maszyny.

Natomiast jeźdźcy dosiadający motocykli z natury poręcznych, takich jak Street Triple, i obutych w Road Attacki 2, mogą narzekać na stabilność sprzęta w głębszych złożeniach. Z tymi cechami trzeba pogodzić się w przypadku Michelinów Pilot Road 3, chociaż w ciężkich bike’ach, jak Bandity 1250, to zjawisko nie jest aż tak wyraźne. To, co pochwalą jeźdźcy preferujący sportowy styl jazdy, turystów może wpędzić w stres.

Bardziej uniwersalne są opony, które w ocenie jazdy po normalnych szosach uplasowały się za Continentalami. Tej stawce przewodzą Pirelli Angel ST. W turystycznych Pirelkach postawiono bardziej na ducha sportowego. Ich bodaj największą zaletą jest to, że zapewniają spokój podczas sportowej jazdy. Widać to w przypadku wielu motocykli, które jadąc na Angelach nie są ani za bardzo poręczne, ani zbyt ociężałe.

Sprawą wartą pochwały jest to, że w przypadku Angeli ST przebieg nie wpływa tak bardzo na właściwości. Pirelki mimo zużycia zachowują swoje cechy. Natomiast Continentale Road Attacki 2 po przejechaniu 4000 km znacznie bardziej spuściły z tonu. Co więcej: ich pięknie wyglądający bieżnik po 4000 km ostro dostał w kość. Na przednim kapciu powstała krawędź, której obecność jeźdźcy z pewnością wyczują. A to przy umiarkowanym zużyciu: po tym teście pozostało na gumie 71% bieżnika. Continentale mogą osiągać pięciocyfrowe przebiegi, ale co z tego, jeśli ta diabelna krawędź coraz bardziej utrudnia dynamiczną jazdę.

Dunlopy Roadsmarty 2, które zajęły trzecią pozycję w ocenie jazdy szosowej, znacznie lepiej ukrywają przebieg od Continentali. Pod względem charakteru bardziej przypominają jednak Angele ST. W każdym razie wydaje się, że inżynierowie fi rmy Pirelli włożyli sporo wysiłku w skomponowanie nowej mieszanki. Poprzednie Roadsmarty dostały tęgie baty podczas testu opon turystycznych przed dwoma laty. Wtedy świeże kapcie wraz z Michelinami Pilot Roadami 22 zwyciężyły w ocenie jazdy po szosie, natomiast po 4500 km wylądowały na piątej pozycji. Z powodu dużego zużycia własności prowadzenia wyraźnie się pogorszyły. Dla Roadsmartów 2 nie stanowi to już problemu: niewielkie zużycie plus możliwa do zaakceptowania utrata własności prowadzenia w miarę wzrostu przebiegu pozwalają ocenić Dunlopy jako dobre opony uniwersalne.

Od zera do milionera

Metzelery olbrzymim skokiem wykatapultowały się na czoło stawki. Z6 Interacty podczas testu opon turystycznych przed dwoma laty zapracowały na opinię opon bezbarwnych, w żadnej dziedzinie nie będąc w stanie przekonać do siebie jeźdźców testowych. Podczas swojej testowej premiery w ubiegłym roku Z8 Interacty wprawdzie okazały się znacznie lepsze od poprzedniej wersji, ale nie były jeszcze w stanie namieszać w klasyfi kacji. Dlatego spece od opon jeszcze raz wzięli się do pracy nad mieszanką i wymyślili prawie idealne opony turystyczne: świetne na szosie (oprócz niewielkich braków w zakresie poręczności), o imponującej trwałości, z możliwym do zaakceptowania pogorszeniem jakości w miarę wzrostu przebiegu oraz wyśmienite podczas jazdy na mokrej nawierzchni.








zobacz galerię

Zobacz również:
Nadchodzi potężne trzęsienie ziemi. Dziewięć najmocniejszych naked bike’ów  spotkało się w teście porównawczym. 31 cylindrów, 1352 KM i jedno pytanie: która z maszyn jest najlepszym power nakedem 2015 roku?
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij