Motocykl poleca:

Test torby na bak/siedzenie LEM Max + slide system

Poleć ten artykuł:

Torba LEM Max może być zamontowana na trzy sposoby, jest solidnie wykonana i praktyczna. Po 11 miesiącach jej użytkowania możemy Wam ją śmiało polecić!

Rozpoznanie: Torbę uszyto z poliestru 1200, który stylowo wykończono materiałem imitującym karbon. Ma ona regulowaną pojemność w zakresie 22-30 litrów (zmiana wysokości z 20 do 32 cm). Trzeba dokupić bazę mocującą i tu jest kilka opcji: klasycznie na magnes (76 zł), slide system (mocowanie do śrubek wlewu paliwa – 61 zł) oraz paskami na miejscu pasażera (56 zł). W zestawie znajduje się wodoodporny kondom. Trzy zewnętrzne kieszenie są zamykane na suwak. Wewnątrz przewidziano kieszeń na okulary (wyłożona miękkim materiałem) oraz przegródkę z siateczki, np. na dokumenty.    

 

Slide system – element mocujący bazę do zbiornika – wygląda na zmęczonego życiem. Wewnątrz jest kieszeń na okulary. Zsiadasz z maszyny i torbę, myk!, na plecy.
     

Przebieg choroby: Zamówiliśmy torbę z dwiema bazami. Pierwszą z nich – slide system – zamocowaliśmy do naszego długodystansowego Suzuki Gladiusa. Montaż polegał na wymianie trzech śrubek mocujących wlew paliwa na specjalne – dłuższe – z zestawu. Wadą tego rozwiązania (zwłaszcza przy kilku użytkownikach) jest porysowany lakier na zbiorniku. Na śrubach osadza się bazę, a do niej suwakiem przypina się torbę. Drugą opcją było mocowanie na miejscu pasażera (sprawdzone w kilkunastu motocyklach oraz kilku skuterach). Jeśli nie jeździsz z pasażerem, ten sposób wydaje się sensowniejszy. Torba jest praktyczna i dość pancerna. Nie można złego słowa powiedzieć o wykonaniu, bo przez cały okres użytkowania przetarły się tylko odblaski na bocznych kieszeniach. Cieszą spore uchwyty suwaków – do otwierania/zamykania nie trzeba ściągać rękawic. Torba ma jedną, jedyną wadę – znajdujący się w zestawie wodoodporny kondom przypomina ceratę z baru mlecznego „Miś” rodem z PRL-u, tyle że jest w kolorze czarnym. Jest brzydki jak noc, a po złożeniu zajmuje sporo miejsca (jedną boczną kieszeń). Na szczęście przydaje się tylko w ulewnym deszczu, bo dopiero po ok. 150 km w takich warunkach (na Gladiusie) torba zaczęła przepuszczać wodę. Fajnym patentem są szelki: po zejściu z maszyny można ją nosić jak plecak.    

Cena: torba 364 zł, slide system 61 zł
 

Tagi: testy akcesoriów

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij