Motocykl poleca:

Turystyka na motocyklu: Śląsk Opolski - kraina pełna tajemnic

Poleć ten artykuł:

Okolice Opola oferują mnóstwo tajemnic i miejsc historycznych, dzięki którym można bliżej zapoznać się z dinozaurami.

Zobacz całą galerię

Ruszam z Opola. Trasa wiedzie po atrakcjach Śląska Opolskiego. Pierwszy na liście jest Brzeg i tamtejszy zamek książąt legnicko-brzeskich. Wybieram dość mocno uczęszczaną drogę nr 94 i po około 45 kilometrach docieram do celu. Z zewnątrz pałac, a zwłaszcza brama główna są bogato zdobione i okazałe. W środku część obiektu zajmuje Muzeum Piastów Śląskich, a w kościele znajduje się mauzoleum Piastów Brzeskich. Jest tam największy w Europie zbiór nagrobków zmarłych pochodzących z jednej dynastii.

Z Brzegu lecę do Namysłowa. Chcę tam zbadać posiadłości Browaru Namysłów i zamku książęcego. Na miejscu okazuje się, że na teren browaru (a więc i zamku) wstępu nie ma, a że piwka bikerowi pić nie wolno, zatrzymuję się na colę na malowniczym, świeżo odnowionym rynku. W drodze powrotnej zahaczam o widokową basztę, z której można ogarnąć okiem miasto i okolice.

Dalej droga nr 454 prowadzi mnie do Jeziora Turawskiego. Po drodze mijam Stobrawski Park Krajobrazowy, w miejscowości Kup błądzę i przez przypadek mam okazję rzucić okiem na dosyć efektowną – przynajmniej z daleka – Elektrownię Opole i jej gigantyczne kominy. Wracam na właściwą drogę, niestety nieco nudną, bo w mijanych sennych wioskach niewiele się dzieje. Jezioro Turawskie pamiętam z czasów młodzieńczych jako fajną atrakcję. Niestety, było to jeszcze zanim zostało zanieczyszczone i zakazano kąpieli w nim. Teraz Turawa to raczej miejsce dla wędkarzy. Na szczęście wciąż działają tam knajpki i bufety. Zatrzymuję się na krótki postój, by coś przekąsić.

Następny na celowniku jest JuraPark Krasiejów. Nauczony doświadczeniem z takich atrakcji nie spodziewam się niczego wielkiego, jednak po dojechaniu na miejsce przecieram oczy ze zdziwienia. JuraPark to ogromna powierzchnia po starej kopalni odkrywkowej, wypełniona atrakcjami po brzegi. Wjazd kosztuje 36 zł, ale na dobrą sprawę można tu spędzić nawet cały dzień, podróżując w przeszłość, oglądając stworzenia w oceanarium, skamieliny czy też ogromne modele dinozaurów, a później wypocząć przy kąpielisku i zjeść bułkę w parówce (lub odwrotnie).

Czas płynie szybko i nie chce się wychodzić, ale trasa wzywa. Ruszam do Toszka. Jest to niewielkie miasteczko, ale kryje w sobie klejnot – piękny zamek książąt raciborsko-opolskich. Dziś mieści się tam Miejski Ośrodek Kultury, ale to nie szkodzi możliwości wdrapania się na basztę i obejrzenia okolicy. Są tam ciekawe wystawy oraz lokalna impreza pod intrygującą nazwą Brewerie Toszeckie.

Po obejrzeniu zamku i okolic ruszam dalej, znów drogą nr 94, mijając Strzelce Opolskie i ich atrakcje (ruiny zamku, drewniany kościół i basztę), docierając do ostatniej atrakcji tego wieczoru – pałacu w Kamieniu Śląskim. To senne miasteczko, o rzut kamieniem odległe od Opola, oferuje piękny, odrestaurowany przez diecezję opolską pałac wraz kaplicą i stojącą w urodziwym parku dzwonnicą. Po drugiej stronie w odrestaurowanych budynkach gospodarczych stoi sanatorium lecznicze Sebastianeum Silesium, do którego można wybrać się na wodoleczniczą terapię wyjątkowymi metodami księdza Sebastiana Kneippa.

Po krótkim relaksie w parku i ugaszeniu pragnienia w przypałacowym sklepiku ruszam w stronę zachodzącego słońca, czyli z powrotem do Opola.

Ta trasa, choć długa, bo licząca około 275 km, nie prezentuje nawet połowy bogactw Śląska Opolskiego, ale to świadczy tylko o tym, jak bogaty w atrakcje i miejsca historyczne jest ten stary jak historia Polski region.

mc

Tagi: turystyka | śląsk opolski | turystyka motocyklowa | turystyka na motocyklu

Oceń artykuł:

5.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij