Motocykl poleca:

Turystyka na weekend: Góry Stołowe i okolice

Poleć ten artykuł:

Ta trasa nie jest ani nadzwyczaj długa, ani szczególnie trudna. Jest za to niezwykle piękna. Jeśli zechcesz poznać wszystkie jej atrakcje, zarezerwuj sobie dużo czasu.

Gdy już wdrapiesz się na Szczeliniec, nagrodą będzie taki widok. Zobacz całą galerię

Startujemy z Polanicy-Zdroju. Dlaczego właśnie stąd? Po pierwsze, najszybciej dojedziesz tu krajową ósemką. Po drugie, Polanica jest świetna jako baza wypadowa do zwiedzania tej części Polski. Hoteli i pensjonatów jest sporo i w niewygórowanych cenach. W programie obowiązkowym Polanicy jest Park Zdrojowy i spróbowanie tamtejszych wód mineralnych. Plotka głosi, że klimat uzdrowiska ułatwia rzucenie palenia.
Jeśli masz zamiar pokonać naszą trasę w jeden dzień, wyjedź z Polanicy drogą 388 i skieruj się do Wambierzyc. W tym małym miasteczku nie omiń barokowej bazyliki. Nawet jeśli nie jesteś znawcą sztuki docenisz malowidła w jej wnętrzu oraz przepiękne ołtarz i ambonę, pochodzące z XVIII w. Jeśli masz więcej czasu niż jeden dzień, jedź dalej aż do skrzyżowania z drogą 387. Jej odcinek, nazywany „Drogą stu zakrętów”, poprowadzi cię przez cały Park Narodowy Gór Stołowych. Nazwa wcale nie jest przesadzona, a jakość asfaltu niezła.  

Fajnym miejscem na przerwę na kawę jest małe schronisko Pasterka. Warto tam zajrzeć po pierwsze dlatego, że prowadzi tam wąska i przepiękna droga obiegająca szczyt Szczeliniec Wielki. Po drugie dlatego, że do Pasterki trafiają ci, którzy szukają spokoju, więc nie ma szans na tabuny turystów. W takich miejscach kawa smakuje o wiele lepiej.
Jest na tej trasie jedno miejsce, którego nie polecam: Karłów. W tym miasteczku udało się zebrać wszystkie najgorsze cechy górskich kurortów.Nie dość, że nie znam tam żadnej wartej polecenia knajpy, to jeszcze turystów jest sporo, a naganiacze z okolicznych parkingów i drewniane budy z ciupagami, muszelkami, paciorkami itp. tworzą szkolno-wycieczkowy klimat. Jeśli zamierzasz zdobyć Szczeliniec, niestety właśnie stąd masz najłatwiejszą i najkrótszą drogę. W takim wypadku nie pozostaje ci nic innego, jak odstawić motocykl na jeden z płatnych parkingów (na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych obowiązuje zakaz parkowania w miejscach innych niż wyznaczone). W nagrodę odwiedzisz klimatyczne schronisko na Szczelińcu. Zanim tam dotrzesz, pokonasz 665 schodów, które zaprowadzą cię na wysokość 919 m n.p.m. Widok z tarasu schroniska – bezcenny!
Nieco mniejszy ruch panuje na Błędnych Skałach, dlatego proponuję wybrać się tam motocyklem. Rezerwat Błędnych Skał jest skupiskiem kilkunastometrowych piaskowców, pomiędzy którymi prowadzą wąskie labirynty. Jeśli masz kilka zbędnych centymetrów w pasie, czeka cię wyzwanie. Bardzo wąska droga prowadząca na górny parking powoduje, że można tam wystartować tylko o pełnych godzinach.
Dalsza część trasy to niestety częste spotkania z tabunami turystów i rozkojarzonymi kierowcami, na siłę szukającymi w Kudowie-Zdroju miejsca do zaparkowania. Tamtejszy Park Zdrojowy najpiękniejszy jest latem, gdy alejki zdobią palmy, wynoszone na świeże powietrze, gdy zrobi się ciepło. Obowiązkowe miejsca w Kudowie to pijalnia wód mineralnych i  kaplica czaszek w Czermnej.
Końcowe kilometry trasy prowadzą zatłoczoną ósemką w kierunku Kłodzka. Jeśli masz czas, a ściślej: bardzo dużo czasu, możesz skręcić z niej w kierunku Zieleńca. Wiedz jednak, że drogi w Kotlinie Kłodzkiej są tak piękne, że potem możesz mieć trudności ze znalezieniem tej prowadzącej do domu. Ostatnim punktem na trasie może być Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju. Powstało w XVI wieku i jest jedynym z ponad setki, które przetrwało do dziś.

Tagi: turystyka na weekend | turystyka na motocyklu | Dolny Śląsk | Góry Stołowe | trasa stu zakrętów

Oceń artykuł:

2.3

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij