Motocykl poleca:

Turystyka na weekend: Warmia i Mazury

Poleć ten artykuł:

Piękny sobotni poranek zachęca, by wskoczyć na motocykl i jechać. Ale dokąd? Szybka decyzja: kierunek północ – Szczytno i jego zamek, rozsławiony w „Krzyżakach” Henryka Sienkiewicza. Oraz to, co po drodze do niego.  

Turystyka na weekend: Warmia i Mazury Zobacz całą galerię

Trasą nr 61 ruszam z Warszawy w kierunku Serocka. To pięknie położone miasto jest jedną z najstarszych i najpiękniejszych (otaczają je rozlewiska Narwi i Bugu) osad na Mazowszu. Niegdyś prowadziły tędy wodne i lądowe szlaki handlowe, więc w Serocku ulokowano komorę celną. Bajkowe widoki cieszą oko i gdyby nie plan, mógłbym tam spędzić cały dzień. Dalej trasą nr 61 do Pułtuska – miasta, w którym w latach 1806 i 1812 gościł Napoleon Bonaparte. Geniusz cesarza dał znać o sobie w zwycięskiej bitwie z wojskami carskimi, stoczonej na przedpolach miasta. O jej wadze świadczy to, że nazwa miasta została uwieczniona na paryskim Łuku Triumfalnym. W Pułtusku obowiązkowe zwiedzanie zamku, w którym dziś mieści się hotel.

Tuż za Pułtuskiem w miejscowości Kleszewo zajeżdżam do Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich. W 369 mogiłach zbiorowych oraz 85 indywidualnych spoczywa 16 643 sołdatów. W centrum mauzoleum stoi monumentalny łuk, na którym widnieje napis: „Wieczna chwała żołnierzom niezwyciężonej Armii Radzieckiej poległym w walkach o wyzwolenie Polski”.

Kolejny cel: Przasnysz – miasto leżące na dawnym szlaku handlowym z Warszawy do Prus i Gdańska. Był tu m.in. dwór myśliwski książąt mazowieckich, o którym wspomina Sienkiewicz w „Krzyżakach”. Jednym z najważniejszych zabytków jest kościół parafialny pw. św. Jakuba i Anny.

Dalej jadę przez gęsty las. Jego zapach, przyjemny cień i jadący z naprzeciwka motocykliści wprawiają mnie w sielankowy nastrój. Uprawiam spokojny cruising, co rusz mijając znaki informujące o leżącym niedaleko lotnisku w Szymanach. Wiedziony ciekawością zbaczam z kursu i jadę zobaczyć… NIC.

Zamknięte na razie na cztery spusty lotnisko ma być gotowe do 2015 roku. Dziś jest w lesie, i to zarówno dosłownie, jak i w przenośni. Ale przynajmniej drogowcy się spisali. Dojazd jest oznaczony lepiej niż na warszawskie Okęcie.

Szczytno. Tam najpierw obiad w restauracji Mazuriana: jedzenie pyszne, obsługa miła, ceny nie rujnują portfela. Skąpane w słońcu, malowniczo położone Szczytno zachęca do spaceru i zwiedzania. Zamek (dziś to ruiny) był niegdyś strażnicą krzyżacką: to właśnie tu rozegrała się opisana przez Sienkiewicza w „Krzyżakach” dramatyczna historia Juranda ze Spychowa. Nieopodal znajdziemy wzniesiony w 1966 roku pomnik pisarza. Na uwagę zasługuje również Muzeum Mazurskie, w którym można poznać etnologię, historię, archeologię, sztukę i rzemiosło artystyczne okolic oraz militaria. Na wystawie stałej ciekawie zaprezentowano kulturę ludową regionu.

Na drogę powrotną wybieram trakt nr 53 przez Myszyniec, który stanowi ośrodek kultury kurpiowskiej, a jego najważniejszym zabytkiem jest neogotycki kościół pięcionawowy.

Omijam Ostrołękę i droga nr 61 doprowadza mnie do ostatniego przystanku – Różan. Miasto z ponad 600-letnią historią, ze względu na swoje położenie, podczas każdej wojny ponosiło dotkliwe straty. W czasie ostatniej zniszczono je niemal w całości.

Pod koniec lat 70. postawiono tu czołg-pomnik. Radziecki T-34 stoi na cokole z lufą pewnie przez przypadek skierowaną na zachód. Po blisko 10 godzinach jestem w domu. Bawiłem się chyba lepiej niż Silvio Berlusconi na bunga-bunga. Syty wrażeń odstawiam Virażkę do garażu. Niedługo kolejna przejażdżka…

Co, gdzie i dlaczego?

Dystans: 360 km
Czas wyjazdu: 10 godzin
Trasa: Droga nr 61 wiedzie przez większe i mniejsze miejscowości wzdłuż Narwi, bardzo przyjemna trasa nr 57 – przez lasy aż do Szczytna. Na drodze nr 53 do Ostrołęki brak fajnych winkli, mimo to jest OK.
Drogi: Asfaltowe, w większości dobrej i bardzo dobrej jakości, do pokonania
motocyklem dowolnego rodzaju.

To warto zobaczyć:
* Serock – widok Narwi z mostu na drodze 62
* Pułtusk – zamek i ponoć najdłuższy rynek w Europie
* Przasnysz – kościół św. Jakuba i Anny
* Szczytno – ruiny zamku krzyżackiego, Muzeum Mazurskie
* Myszyniec – Kolegiata Trójcy Przenajświętszej

Tagi: warmia | mazury | mazowsze | turystyka motocyklowa | weekend

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij