Motocykl poleca:

Wizyta w fabryce Brembo: Hamować jak Marquez

Poleć ten artykuł:

Kto nie chciałby hamować tak agresywnie i skutecznie, jak Marc Márquez z MotoGP...? Tyle że tu sam talent nie wystarczy. Sprawdzamy, jak Brembo pomaga wyhamować. Nie tylko emocje i nie tylko zawodnikom.

Wszystkie elementy układu hamulcowego są w Brembo poddawane morderczym testom: podczas każdej z nawet 300 tys. symulacji hamowania ciśnienie w układzie dochodzi do 120 barów (tu: test zacisków i pompy). Zobacz całą galerię

Od kiedy w 1902 r. facet z Filadelfii o nazwisku Steffey wyprodukował pierwszy jednoślad wyposażony w hamulec, trwa walka o skuteczność hamowania przy jednoczesnym zmniejszeniu masy układu hamulcowego. Jednym z uczestników tej walki jest Brembo. Ta włoska firma produkuje zaciski, tarcze oraz pompy hamulcowe (nie tylko do motocykli).

Jej siedzibą jest miejscowość Curno niedaleko Mediolanu. Wrażenie robi tam ponadkilometrowej długości czerwona ściana budynku, ale również to, że Brembo rocznie produkuje ok. 1 000 000 zacisków hamulcowych do motocykli. W czerwonym budynku mieści się laboratorium z kontrolą jakości (mają 18 hamowni oraz kilkanaście stanowisk do testów wytrzymałościowych; patrz zdjęcia obok), a także dział, od którego wszystko się zaczyna, czyli biuro projektowe (pracuje tu aż 70 ludzi).

Pełne obciążenie

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że układ hamulcowy nie należy do wybitnie skomplikowanych mechanizmów, ale przecież na proces hamowania ma wpływ mnóstwo czynników – od ciśnienia wytworzonego przez pompę zaczynając, przez wydajność zacisków, jakość tarcz oraz klocków hamulcowych idąc, na zestrojeniu zawieszeń kończąc. W czasie testów symuluje się hamowanie z maksymalną siłą – ciśnienie wewnątrz zacisku rośnie nawet do 120 barów. I tak 100-300 tys. razy. Taki test zajmuje 2-3 tygodnie. Odkształcenie zacisku nie może przekroczyć 0,1 mm.

Na hamowniach sprawdza się wytrzymałość tarcz lub zestawów. Przy czym można symulować przeróżne warunki – od deszczu i zimna po tropikalne upały. Na początku hamowania tarcze rozgrzewają się do 100O C, a pod koniec mają nawet 600-700O C! Hamownie są oddzielone szybami pancernymi, bo zdarzało się, że podczas setnego hamowania z rzędu tarcza rozrywała się jak papier...

Dopuszczalna odchyłka tarczy wynosi 10 μm. Testy w laboratorium są mocno na wyrost, bo przeciętny motocyklista np. na Hondzie CBF 1000 w czasie awaryjnego hamowania (opóźnienie 9,81 m/s2) wytwarza w przednim układzie ciśnienie zaledwie 20 barów.

Tagi: fabryka | fabryka hamulców | Brembo | hamulce

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij