Motocykl poleca:

Wypadek na motocyklu

Poleć ten artykuł:

Człowiek przygotowany trudniej ulega stresowi, nie panikuje i robi mniej błędów. Dlatego warto wiedzieć, jak się zachować w razie wypadku.
wypadek-drogowy-02.jpg Zobacz całą galerię

Wypadki chodzą po ludziach – to wiadomo. Ponieważ jednak ludzka psychika jest tak skonstruowana, że większość nie dopuszcza myśli, iż wypadek może się przytrafić właśnie jemu, wolimy myśleć, że takie rzeczy zdarzają się tylko innym. Warto się jednak zastanowić, co robić, gdy padnie na ciebie albo na tego, z kim akurat będziesz jechał. Taka wiedza zdobyta zawczasu może bardzo ułatwić życie, tym bardziej że wypadek, stłuczka czy nawet drobna gleba powodują stres i zdenerwowanie.

Wizyta w krzakach
Zacznijmy od sytuacji, w której śmigając po winklach, nagle lądujesz w przydrożnych krzakach. Wyszedłeś z tego cało, udało ci się nawet jakoś wypchnąć motocykl z powrotem na szosę. Tyle że maszyna poważnie ucierpiała. Jesteś wkurzony, bo przecież jechałeś zgodnie z przepisami i zasadami sztuki, motocykl był sprawny, a jednak zaskoczyła cię pozostała po zimie dziura wielkości kopalni Bełchatów.

Co robić, jeżeli wypadek był ewidentnie skutkiem uszkodzonej jezdni? Najpierw ustal miejsce zdarzenia: miejscowość, numer drogi, kilometr i punkty charakterystyczne. Zrób zdjęcia dziury oraz uszkodzonych elementów motocykla. Jeśli ktoś widział, co się stało, weź od niego namiary, a jeszcze lepiej podpisane oświadczenie. Następnie ustal, kto jest zarządcą drogi – tu najłatwiej udać się na posterunek policji lub do urzędu gminy. Ta ostatnia informacja jest ważna, jeśli bowiem nie masz polisy AC, od zarządcy drogi możesz dochodzić odszkodowania za straty. Jeżeli natomiast to nie droga była winna, lecz zabrakło ci umiejętności lub winny był niesprawny motocykl, możesz liczyć jedynie na swoje ubezpieczenie AC.

Uwaga na niewidzących
Weekend, piękne popołudnie, wracasz zadowolony po całym dniu jazdy. Jeszcze tylko kilka przecznic i jesteś w domu. Nie, nie jesteś, bo z podjazdu prosto przed twój motocykl wyjechał katamaran z kolesiem spieszącym się do sklepu. Heble w opór, już prawie się zatrzymałeś, ale… zabrakło 20 centymetrów i spotkałeś się z błotnikiem. Koło i błotnik do wymiany na dzień dobry, zawias też coś nie teges, że o plastikach nie wspomnę. Jesteś cały – to najważniejsze. W szoku nawet nie chce ci się tłuc gościa, który, wystraszony, przeprasza i tłumaczy, że cię nie widział. Patrzysz tylko na uszkodzony motocykl i zastanawiasz się, co teraz.

Zdaniem ratownika
Spiesząc z pomocą ofiarom wypadku, musisz pamiętać o kilku rzeczach. Po pierwsze o własnym bezpieczeństwie, bo „dobry ratownik to żywy ratownik”. Najpierw więc pomyśl o swoim bezpieczeństwie, zanim pomyślisz o innych. Zabezpiecz miejsce wypadku: zatrzymaj inne pojazdy, poproś kierowcę jednego z nich o trójkąt, zastaw nieco motocyklem drugi pas, by przejeżdżające obok samochody nie jeździły ci po plecach, gdy udzielasz pierwszej pomocy. Musisz być widoczny, więc jeśli masz ze sobą kamizelkę odblaskową, włóż ją.

Gdy jesteś na miejscu zaraz po zdarzeniu, w pierwszej kolejności zabezpiecz uszkodzone pojazdy: wyłącz silniki, wyciągnij kluczyki ze stacyjek, w rozbitym aucie zaciągnij ręczny hamulec. Dopiero teraz podejdź do poszkodowanych. Jeśli są przytomni, jeśli mówią – rozmawiaj z nimi. Jeśli nic nie mówią, sprawdź, ilu ich jest, czy są przytomni, czy oddychają, postaraj się też ocenić, jakie mają obrażenia. Kiedy już to ustaliłeś, zadzwoń po służby ratunkowe, podając możliwie jak najprecyzyjniej, gdzie miało miejsce zdarzenie i co dokładnie się stało. Koniecznie podaj, ile osób zostało poszkodowanych w wypadku, bo od tego zależy, ile karetek zostanie wysłanych. Pamiętaj, nigdy nie odkładaj pierwszy słuchawki!

Kiedy już wezwiesz pomoc, możesz przystąpić do udzielania pierwszej pomocy poszkodowanym.   

 
Anna Książek – ratownik medyczny i trener Motopozytywnych.pl

Skoro jesteś na chodzie, zrób zdjęcia miejsca wypadku i ustawienia pojazdów. Masz na to niewiele czasu, bo jeżeli nie było ofiar, czyli rannych lub zabitych, to biorące udział w wypadku pojazdy należy bezzwłocznie usunąć z jezdni, aby nie tamowały ruchu i nie stanowiły zagrożenia dla innych jego uczestników. Przed usunięciem warto zaznaczyć na asfalcie położenie obu pojazdów (np. rysując kawałkiem cegły lub kamieniem).


Papierologia jest ważna. Dobrze wozić ze sobą gotowy druk oświadczenia o winie.W stresie łatwiej wypełnić gotowe rubryki niż spisywać całość samodzielnie z głowy.

Tagi: wypadek | motocykl | poszkodowany

Oceń artykuł:

1.5

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij