Motocykl poleca:

Zlot BMW F650GS w Ramlejach relacja uczestnika

Poleć ten artykuł:

Za górami, za lasami, gdzieś hen na Kaszubach, a precyzyjnie rzecz ujmując w Ramlejach, spotkali się miłośnicy BMW F650GS. Wszystko wydarzyło się w dniach 20-22 maja. Był to już drugi zlot, zorganizowany za pośrednictwem forum internetowego www.f650gs.pl
Zobacz całą galerię

Organizatorzy odeszli nieco od tradycyjnej formuły tego typu spotkań, przygotowując szereg dodatkowych atrakcji. Zaczęło się w piątek, niewinnie i standardowo: przyjazd, rozlokowanie na kwaterach i pierwsza wycieczka: do Szymbarku. Zwiedzaliśmy dom, który dosłownie stał do góry nogami.

Następnie, co odważniejsi zrobili pierwsze kroki do zdobycia korony Ziemi, wspinając się na wieżę widokową w Wieżycy – najwyższym miejscu Kaszub. Po przekąsce z grilla czekał następny punkt programu, wycieczka na wozach drabiniastych. Przejażdżka pozwoliła nie tylko podziwiać krajobrazy, ale też zamienić znajomości wirtualne z forum na bardziej rzeczywiste, które ugruntowano później przy wspólnym ognisku. Z reguły, gdy na imprezie pojawia się policja, to wyłącznie po to aby zaprowadzić porządek. Nie tym razem. W sobotę policyjny konwój na motocyklach przeprowadził zlotowiczów, dosiadających swoich maszyn, przez Trójmiasto, prosto do portu Marynarki Wojennej w Gdyni.



Na własnej skórze można było doświadczyć szczupłości miejsca na okrętach podwodnych ORP Orzeł i ORP Bielik. Zapachem wojskowej grochówki z wkładką powitał motocyklistów ORP Wodnik. Danie serwowano zwiedzającym w okrętowej mesie. Jak się później okazało, posiłek był przygotowaniem do prawdziwej próby. Kolejnym punktem programu były szaleństwa na wodzie. Pływanie łodzią po Zatoce Gdańskiej nie brzmi może rewelacyjnie, ale jeżeli jest to motorówka rozpędzająca się do I prędkości kosmicznej i zawracająca niemal w miejscu, to zupełnie inna sprawa. Zabawa była tak wyśmienita, że nawet wojskowa grochówka domagała się swojego w niej udziału. Niestety (dla żyjących w akwenie ryb) nieskutecznie. Choć była to dopiero sobota, zajechaliśmy pod jeden z kościołów. Bynajmniej nie z religijnego fanatyzmu. Jeden z forumowiczów nie był w stanie udać się do Ramlejów, chociaż mieszka opodal w trójmiejskiej aglomeracji. Powód banalny: żenił się. Widok młodej pary opuszczającej świątynię został oznajmiony wszem i wobec serenadą z 40 motocyklowych klaksonów oraz wręczeniem pamiątkowej, zlotowej koszulki. Nie wszyscy uczestniczyli w tych atrakcjach. Kilku kolegów uzależnionych od adrenaliny udało się na wagary w kierunku Helu, gdzie pozwolili swoim stalowym rumakom zasmakować nieco słonej wody. Harce po pustych o tej porze roku, bałtyckich plażach, zastąpiły im z nawiązką zwiedzanie okrętów wojennych, a piasek i muszelki w ustach - wojskową grochówkę. Reszta dnia upłynęła spokojniej. Dzięki uprzejmości firmy Zdunek - gdańskiego dealera BMW, zlotowicze mieli okazję zapoznać się z najnowszymi motocyklami o oznaczeniu GS, spod znaku biało-niebieskiej szachownicy. W pobliskiej żwirowni można było sprawdzić swoje umiejętności jazdy motocyklem na specjalnie przygotowanej trasie offroad. W tym miejscu wkracza cenzura, więc co do wieczornej, sobotniej imprezy można tylko snuć domysły.



I nastał dzień trzeci… Nie był to koniec zlotowych atrakcji, chociaż niedziela była ostatnim dniem spotkania. Wisienką na torcie (w zasadzie były ich trzy) okazały się jazdy próbne nowymi GS-ami, pokazy ratowników medycznych oraz sposoby podnoszenia motocykli, którym zdarzyło się przewrócić. Nastał moment pożegnania. Nie było łez, bo użytkownicy „małych” GS-ów, bez względu na płeć, to prawdziwi twardziele. Społeczeństwo spakowało manatki, wymieniło uściski i obiecawszy sobie spotkać się na kolejnym zlocie, każdy pojechał w swoją stronę. Do następnego razu!



Organizatorzy zlotu dziękują sponsorom za wsparcie: "BMW Zdunek" reprezentowanej przez Jurka Gryciuka, Irenie i Mirosławowi Sochom z Gospodarstwa Agroturystycznego "U Sochy" , firmie "Elektro-Skrzat" Dariusz Birkowski, firmie „Farys” Janusz Cyrankowski i firmie „WISS” Sp. z o.o. wydawcy gazetki „Wiadomości Gmina Rzepin”. Jednocześnie organizatorzy składają podziękowania Komendzie Wojewódzkiej Policji i oficerowi koordynującemu, mł.asp. Januszowi Rucińskiemu, 3 Flotylli Okrętów pod dowództwem kontradm. Jarosława Ziemiańskiego, dyrektor Wojewódzkiego Zespołu Szkół Policealnych w Gdyni kierunek Ratownictwo Medyczne pani mgr Irenie Szkólnik, Starostwu Powiatowemu Kartuzy i staroście pani Janinie Kwiecień oraz wszystkim mieszkańcom Ramlejów, Ostrzyc i Goręczyna.

Tekst: Agnieszka Gontaszewska i Przemek Chuderski
Zdjęcia: Adam Tarkowski, Łukasz Lechowicz, Agnieszka Gontaszewska


Tagi:

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij