Skocz do zawartości


Zdjęcie

Motocykle dla początkujacych


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
231 odpowiedzi w tym temacie

#21 jeszua

jeszua

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 199 postów

Napisano 12 maj 2009 - 15:15

cholera, jak tak dalej pójdzie własny pogrzeb przegapię :unibrow:

a golasy z owiewkami są fajne, ale... nie wiem, czy nie namawiałbym na klasykę na początek. pęd powietrza działa mocno dyscyplinująco na prawy nadgarstek ;>
nieco poważniej: zupełnie fajne sprzęty, jeszcze nie opakowane całkowicie w plastik, a już dające przyzwoitą osłonę aerodynamiczną podczas jazdy. to się docenia zwłaszcza na dłuższych i/ lub szybszych odcinkach
jsz
  • 0

#22 MilagoW

MilagoW

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 47 postów

Napisano 13 maj 2009 - 18:09

nieco poważniej: zupełnie fajne sprzęty, jeszcze nie opakowane całkowicie w plastik, a już dające przyzwoitą osłonę aerodynamiczną


No tak, bo z doświadczenia wiem, że ten plastik to dobra rzecz, ino przy glebie strasznie szybko ulega swoistej degradacji... :D :D :D Dlatego uważam, że powinno ich być tylko tyle, ile trzeba :)
  • 0

#23 Goral

Goral

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 94 postów

Napisano 14 maj 2009 - 15:40

O spawać rurkami i będzie dobrze podczas gleby :evil: . Lub klatkę naokoło to wszystkie plastiki sie ochroni i kasę zaoszczędzi na plastikach oraz malowaniu :unibrow: ale jak to będzie wyglądać to już inna sprawa jak kto sobie zrobi xD


sorki za offa
  • 0
Grosz do grosza i marzenie się spełni >>>>>>>> HONDA CBF/CB 600 hornet Bandit lub inny nakedzik !!!!!!!!!!! Jedyne co człowieka może trzymać przed kupnem motocykla to mama i fundusze >

#24 Goral

Goral

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 94 postów

Napisano 14 maj 2009 - 16:06

bandit 400

chciałbym zapytać co sadzicie o tym moto ??? czy jest warty zachodu,ceny i czy widzicie jakieś wady tego moto na pierwszy rzut oka na zdjęciach ??
  • 0
Grosz do grosza i marzenie się spełni >>>>>>>> HONDA CBF/CB 600 hornet Bandit lub inny nakedzik !!!!!!!!!!! Jedyne co człowieka może trzymać przed kupnem motocykla to mama i fundusze >

#25 fv1978

fv1978

    Newbie

  • Forumowicze
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 16 maj 2009 - 18:16

W sprawie GSX 650F czy Bandita czy jeszcze lepiej GSR, Fazera albo Horneta mam do powiedzenia dwie rzeczy.

Ciąłem się wczoraj swoim GSX 650F spod świateł z Gixxerą 600 i dostałem w tyłek dopiero przy 140km/h. I tak, ścigał się ze mną.
Innymi słowy: ten motocykl jest za szybki na początek, podobnie jak Bandit. Przy swojej niemałej masie będzie sprawiał problemy.

Napiszę brutalnie:
Kupując motocykl na 3 sezony, zakładasz że przeżyjesz pierwszy. To nie musi być prawda.


  • 0

#26 morus

morus

    Newbie

  • Forumowicze
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 19 maj 2009 - 18:44

Dla zupełnie zielonych w temacie nie polecam turystycznej/sportowej 600 na początek. Myślę, że dla ludzi, którzy nie mieli wcześniej styczności z motocyklami, maxem są 500. Np. GS 500, CB 500 (CBF 500), Er-5 N. Lub jakieś spokojne 600/650 (do 70KM). Tj. MT-03, Transalp itd. Nawet jeśli ktoś ma "olej w głowie" to czasem kusi, żeby odkręcić manetke, czy szybciej wejść w zakręt, co przy większej mocy i braku umiejętności ma tragiczne skutki.
  • 0

#27 PinKee

PinKee

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 46 postów

Napisano 20 maj 2009 - 17:30

Troszkę przesadzasz z tą ostrożnością. 600 jest w sam raz na pierwszy motocykl. Ja zanim kupiłem mój pierwszy motor - Kawasaki ER-6 - z jednośladami miałem styczność jedynie w postaci rowerów. Jeżdżę już trochę ponad 2 miesiące, 2300km przejechane i tylko jedna gleba. Mówiąc konkretniej to leżałem na parkingu, bo mi się majdnął :D Jeśli chodzi o szybkość, to i 500 pojedzie za szybko i zabić się na niej można. Tutaj jednak trzeba się ograniczać samemu i korzystać ze swojego własnego rozumu podczas jazdy. Wiem, że to niestety bywa trudne, ale mam jedną radę dla początkujących: NIGDY, ale to przenigdy nie jeździć na początku kariery z kolegą, który już od jakiegoś czasu jeździ!! Bo później jest tak, że się chce z nim trochę pościgać albo choćby dotrzymać mu kroku, a on na pewno nie pojedzie powolutku, bo to dla niego byłaby żadna frajda. Wiem to z własnego doświadczenia niestety, to właśnie sąsiad na R6 mnie tak rozpuścił, że zacząłem jeździć szybciej niestety :/

Goral:
chcesz kupić nówkę czy używkę? Ile masz kasy do wydania? Zostaw sobie minimum z 5 tys. na strój, ubezpieczenie, rejestrację, jakiś przegląd i ewentualne naprawy. Ja kupiłem swój sprzęt za całość kasy i musiałem w długi pójść :)
  • 0
Od lutego 2009 jestem dumnym posiadaczem Kawasaki ER-6n '08 i oczywiście motocyklistą - to mój pierwszy sezon.

#28 jeszua

jeszua

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 199 postów

Napisano 20 maj 2009 - 17:53

proponuję kolejno:
primo: nie samą pojemnością motocykl się charakteryzuje. istotna jest moc, moment obrotowy i krzywe ich przebiegu. akurat er6 ze swoimi parametrami względnie dobrze pasuje na sprzęt na początek, a sport-turystyki typu cbr czy choćby fazera ze 100KM IMHO nie bardzo. ale ja precel jestem, zwykły turysta, kto by takiego użytkownika kanapy słuchał...
secundo: pogadamy za 2-3 lata, po następnym motocyklu (albo i dwóch). nie obraź się, ale jakbyś zaczął na gs500, a nie miał w okolicy nikogo kto pierniczyłby, że "się znudzi" i "za słabe", to też byłbyś zachwycony - taki urok pierwszej maszyny
tertio: rozum ani inteligencja nie mają nic do umiejętności psychomotorycznych, jak mawia pewien zaprzyjaźniony instruktor. póki technicznie się człowiek nie nauczy obsługi manetki i pozostałych instrumentów, sam rozumek na wiele się nie zda
quarto: 500ccm 50KM przy 140kmh znacznie dobitniej da Ci znać, że przeginasz pałę, niż er6 (lub podobny, zwłaszcza z owiewką). więc nie szermuj sloganami, że zabić się można tak samo na słabszym - jest różnica i to znacząca
qiunto: nigdy nie jeździć z debilem! jeśli ktoś zabiera na przejażdżkę świeżego kierowcę, a potem dopuszcza do jakichś wyścigów, albo co gorsza udowadnia swoją wyższość - jest debilem do kwadratu. i mogę to powiedzieć każdemu takiemu prosto w durny pysk. zabierając ze sobą kogoś o słabszych umiejętnościach, bierze się za tego człowieka odpowiedzialność: można i należy pokazywać mu np. właściwą technikę jazdy (o ile się samemu potrafi), ale nigdy nie to, że jest słabszy. jak ktoś tego nie rozumie, to niech jeździ sam - bo pewnie z lepszymi się nie odważy :P
jsz
  • 0

#29 Goral

Goral

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 94 postów

Napisano 21 maj 2009 - 9:14

funduszy prawdopodobnie będę mieć od 5-6 do może nawet 9 koła więc nówka nie wchodzi w grę.
  • 0
Grosz do grosza i marzenie się spełni >>>>>>>> HONDA CBF/CB 600 hornet Bandit lub inny nakedzik !!!!!!!!!!! Jedyne co człowieka może trzymać przed kupnem motocykla to mama i fundusze >

#30 PinKee

PinKee

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 46 postów

Napisano 21 maj 2009 - 10:00

jeszua
Er-6 rzeczywiście nadaje się dla początkującego, przede wszystkim jest to silnik średnioobrotowy, więc nie trzeba go kręcić jak szlifierki :) Co do mocy i momentu, to nawet za dużo jak na początek.
Owszem, zgadzam się, że na GS500 też bawiłbym się świetnie, nawet miałem zamiar go sobie sprawić, ale wydawało mi się, że trochę za mały by dla mnie był - sam nie wiem czy moje obawy były słuszne, bo nie przymierzałem się do niego. Z drugiej strony - kupiłem motor na ładnych parę lat, więc za te powiedzmy 4 lata GS mógłby mi się już jednak znudzić. Aha - nie jeżdżę jak szaleniec, więc nie obawiam się, że nie przeżyję pierwszego sezonu ^_^
Co do tego rozumu - niestety jest potrzebny, bo nawet jak się ma już umiejętności, a rozum nie nadszedł, to można przeholować. A jak człowiek myśli, to nawet przy niskich umiejętnościach nic mu nie grozi, bo zdaje sobie z nich sprawę i dostosowuje do nich prędkość jazdy i trasę. Ja na początku jeździłem przez dłuższy czas tylko po drogach, które auto widzą raz na tydzień :)
Problem w tym, że nie trzeba jechać aż 140, żeby pożegnać się z tym łez padołem :/ Wystarczy bawić się w ściganta na ulicy i podczas wyprzedzania mieć bliskie spotkanie, wtedy nawet prędkość 80 zabije - bo trzeba ją będzie zsumować z prędkością gościa z naprzeciwka :/
Już z tym gościem nie jeżdżę, wolę się lepiej podszkolić samemu. Zresztą on za bardzo łamał przepisy, a ja staram się tylko nieznacznie.

Dobra rada dla początkujących - koniecznie poczytajcie książkę "Motocyklista doskonały" Davida Hough'a

Goral
Tylko i wyłącznie pięćsetka, chyba że chcesz jakiś zabytek techniki o wyższej pojemności. Pamiętaj, że koniecznie musisz sobie kupić przynajmniej kurtkę ochronną i rękawice (o kasku z oczywistych względów nie wspominam), więc też an to trzeba wziąć poprawkę. No chyba że strój już masz.
JA obecnie jestem na 8tys. na minusie ^_^ Większość właśnie przez strój, ubezpieczenie i drugi kask. Ale nie mogłem się powstrzymać, żeby nie kupić repliki kasku Casey Stonera z Nolana :
  • 0
Od lutego 2009 jestem dumnym posiadaczem Kawasaki ER-6n '08 i oczywiście motocyklistą - to mój pierwszy sezon.

#31 melpomeneB

melpomeneB

    Member

  • Forumowicze
  • PipPip
  • 10 postów

Napisano 21 maj 2009 - 12:46

Książka "Motocyklista doskonały" Davida Hough'a powinna być lekturą obowiązkową na kursach nauki jazdy! Jest świetna i gorąco ja polecam - ja dostałam wytyczne - chcesz jeździć, to ją przeczytaj! I jestem za to przykazanie ogromnie wdzięczna mojemu Słonku :)
A co do do rozumu i uwagi, to można go mieć i ją zachowywać, ale jak inni użytkownicy drogi nie będą chcieli "żyć w symbiozie" z motocyklistami, to niestety zagrożenie jest nadal i nie trzeba do tego zawrotnych prędkości......

  • 0

#32 PinKee

PinKee

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 46 postów

Napisano 21 maj 2009 - 13:26

Nie zwalajmy wszystkiego na innych użytkowników dróg. Jeśliby wszyscy motocykliści jeździli zgodnie z przepisami (głównie myślę tutaj o ograniczeniu prędkości, ale nie tylko, bo też i kierunkowskazy, nagłe zmiany kierunku jazdy, jazda między autami etc), to wypadków, nawet tych z winy kierowców, byłoby znacznie znacznie mniej! Najlepiej powiedzieć, że to kierowca zajechał drogę, ale przemilczeć fakt, że motocykl jechał dwa razy szybciej niż dozwolona prędkość... Sam od niedawna jeżdżę na motorze i widzę jak jeżdżę ja, a jak inni. Sam często łamię przepisy, mimo to staram się nie przesadzać, ale to, co robi większość motocyklistów na drodze, to nic tylko głupota w czystej postaci - sami proszą się śmierć lub jakiś ciężki uraz. Bo prędkość 100km/h wcale nie jest odpowiednia do terenu zabudowanego (a jak wszyscy wiemy wielu lubi sobie "polatać" znacznie szybciej) :/

melpomeneB
Jak się jedzie w miarę powoli, to ze zdecydowanej większości sytuacji niebezpiecznych można wyjść bez szwanku, bo jest wtedy czas na reakcję i wykonanie odpowiedniego manewru. Jak się pędzi na złamanie karku - tragedia gotowa.
Co do "Motocyklisty doskonałego" - na Ścigaczu czytałem, że są tam jakieś błędy w tej książce, ktoś wie jakie?
  • 0
Od lutego 2009 jestem dumnym posiadaczem Kawasaki ER-6n '08 i oczywiście motocyklistą - to mój pierwszy sezon.

#33 melpomeneB

melpomeneB

    Member

  • Forumowicze
  • PipPip
  • 10 postów

Napisano 21 maj 2009 - 16:42

Naturalnie, że nie można zrzucać winy na innych i uważać, że samemu jest się "nieskazitelnym jeźdźcem", ale jak Ci w mieś
A co do ksiażki, to tak docie samochód wyjeżdza ostro z bocznej uliczki, to miło nie jest..........a Ty oczywiście nie przekraczasz prędkości i starasz się mieć oczy dookoła głowy........ :(
A co do książki, to nie jestem takim znawcą, żeby się wypowiedzieć na temat błędów merytorycznych (bo chyba o takie Ci chodziło), widziałam jedynie jakieś "literówki"...... :)
  • 0

#34 APACZ

APACZ

    Member

  • Forumowicze
  • PipPip
  • 20 postów

Napisano 21 maj 2009 - 16:54

PinKee i jeszua co do początku latania nic dodać nic ująć no może nic na siłę. Cierpliwości!!!
  • 0

#35 jeszua

jeszua

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 199 postów

Napisano 21 maj 2009 - 17:42

Pamiętaj, że koniecznie musisz sobie kupić przynajmniej kurtkę ochronną i rękawice (o kasku z oczywistych względów nie wspominam), więc też an to trzeba wziąć poprawkę. No chyba że strój już masz.


a ja jednak sugerowałbym spodnie też... gdzieś były takie fajne statystyki: więcej uszkodzeń ciała w razie wypadku przypada na nogi, niż tułów :P buty też nie są jakoś specjalnie zbędne: skręcić kostkę łatwiej jak nie jest chroniona przy awaryjnym podparciu maszyny, a w razie nawet drobnego deszczu to stopy w pierwszej kolejności dostają w kość. w gruncie rzeczy w stroju motocyklisty nie ma zbędnych elementów
tym niemniej wiadomo, jak jest z kasą. w związku z czym: buty - absolutne minimum to ochrona kostki! nogi: jeśli nie normalne spodnie z ochraniaczami, to przynajmniej jakieś zabezpieczenie kolan, no i przydałoby się żeby nieprzewiewne było, bo stawy lubią się przy złym traktowaniu "upomnieć o swoje" boleśnie. podobnie z resztą dłonie, w związku z czym rękawiczki muszą być też porządne
lepiej mniej wydać na motocykl, a parę stówek dodatkowo przeznaczyć na ciuchy

co do hough'a ponoć w warszawskim pro-motorze któryś z wykładów obejmuje informacje o błędach w tej książce; może się jakiś absolwent ujawni i opowie ;)
jsz
  • 0

#36 PinKee

PinKee

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 46 postów

Napisano 21 maj 2009 - 18:14

PinKee i jeszua co do początku latania nic dodać nic ująć no może nic na siłę. Cierpliwości!!!

Apacz ja niestety cierpliwości nie mam za grosz :/ Jak motor kupiłem w połowie lutego, to akurat pogoda była całkiem fajna, zero śniegu i temp około 15 stopni. Ale jak mi go dostarczono, to w tym samym dniu zaczął padać śnieg i trzymał ponad 2 tygodnie, próbowałem nawet po podwórku po śniegu coś pojeździć, ale się nie dało niestety. Potem jak już temperatura się poprawiła, to nie mogłem, bo nie był zarejestrowany. A jak wreszcie odebrałem blachę, to tylko trochę po dzielnicy pojeździłem, dalej nie mogłem, bo prawa jazdy nie miałem, a umówiłem się z mamą, że mi ubezpieczenie zapłaci oraz zasponsoruje kurtkę i spodnie :) Niestety nie wytrzymałem i już po jakimś tygodniu na szczęście się złamałem, dzięki czemu teraz mogę sobie swobodnie jeździć. Już 2 czerwca praktyczny egzamin, teoria zaliczona na zero błędów. Trzymajcie za mnie kciuki ^_^

Muszę stwierdzić, że przez prawie 2 miesiące jarała mnie taka szybka jazda, zdecydowane ruszanie spod świateł, przyspieszenia i wyprzedzania. Na całe szczęście już znormalniałem i znów zacząłem jeździć spokojniutko (tak, że mnie nawet auta wyprzedzają; swoją drogą, to kierowcy samochodów też jeżdżą w dużej części, jakby mieli jakieś porażenie mózgowe). Sporą zasługę w tym mają również względy ekonomiczne - mój motorek pali przy spokojnej jeździe troszeczkę ponad 4 litry na stówkę :

jeszua
Wg mnie kurtka i rękawice to absolutne minimum w każdej sytuacji. Co do spodni i butów, to w codziennej eksploatacji (np dojazdy do pracy/szkoły) są bardzo niepraktyczne. Sam na uczelnię dojeżdżam w kurtce i rękawicach właśnie, czasem jak mam krótkie zajęcia, to też "kozaczki" zakładam (nie idzie wytrzymać zbyt długo w tych butkach, strasznie gorąco). Pewnie krótkie wersje obuwia lepiej nadają się do takiej jazdy po mieście, ale są drogie i oferują mniej ochrony, a na dwie pary na razie brak kasy.
Byłbym zapomniał - pas nerkowy też jest konieczną koniecznością, jeśli się nie spinasz zameczkiem :) No chyba, że ktoś chce, żeby go w krzyżu połamało...

Miałeś może styczność z ochraniaczami zakładanymi na zwykłe spodnie na kolana? Wygodne toto jest, nie pocą się od tego nogi? Orientacyjne ceny?
Kolejne pytanie: lepiej zamontować crashpady czy gmole? Które lepiej chroni motocykl i w czym jest lepsze? Po mojej przewrotce parkingowej zdecydowałem, że jednak powiększę dług i zamontuję jakąś ochronę ^_^
Warto montować handbary czy lepiej po prostu mieć druga parę rękawic ocieplaną?
  • 0
Od lutego 2009 jestem dumnym posiadaczem Kawasaki ER-6n '08 i oczywiście motocyklistą - to mój pierwszy sezon.

#37 Goral

Goral

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 94 postów

Napisano 22 maj 2009 - 15:35

co do stroju miałem kupić kurtkę, ochraniacze na kolana (na spodnie odkładać) oczywiście kask i rękawiczki (to podstawa) ale zastanawiałem się też czy nie kupić sobie zbroi a kurtkę bez ochraniaczy (co wy o tym sądzicie???) i odłożyć także na buty. a i chciałem jeszcze zapytać ja sprawdzaja się ochraniacze w montowane w kurtkę
  • 0
Grosz do grosza i marzenie się spełni >>>>>>>> HONDA CBF/CB 600 hornet Bandit lub inny nakedzik !!!!!!!!!!! Jedyne co człowieka może trzymać przed kupnem motocykla to mama i fundusze >

#38 PinKee

PinKee

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 46 postów

Napisano 22 maj 2009 - 16:23

Zbroje to są chyba tylko do jazdy na crossach zdaje się (jedynie żółwiki do szosy, ale to raczej do sportowej jazdy).

Kurtkę można kupić już za niewiele ponad 500 zł całkiem dobrą - ja jeżdżę w Retbike'u polskim, znajomy miał wypadek w kurtce tej formy i tylko trochę się obtarła, ochraniacze dobrze wywiązały się z zadania, a materiał się nie rozerwał.

Na rękawice trzeba liczyć ok 200 zł na początek, ja jednak polecam markę Held, trzeba zapłacić więcej, ale są diablo wygodne, nic nie uciska, nie uwiera, a chwyt jest doskonały - używam modelu Ninja.

Co do butów, to wcale nie musisz od razu kupować Sidi albo innych Alpinów :) Widziałem an oldtimerbazarze buty, które wyglądały dokładnie jak model Merlin Helda za trochę ponad 300 zł, podejrzewam, że wiele się nie różniły w budowie, a może nawet niczym - pewnie ta sama fabryka w Chinach je robi :) A w heldowskich Merlinach fajnie się jeździ, tylko ciepło się robi jak się nie jedzie.

Uwaga ode mnie: jak będziesz wybierał kurtkę, to od razu patrz też na spodnie tej samej firmy. Kiedyś je pewnie też będziesz chciał kupić, a jak są jednej firmy, to możesz je spiąć zameczkiem. Niby można przerabiać odzież różnych firm (np. Retbike daje do kurtki dodatkowe zamki do zaszycia w spodniach innej firmy), ale lepiej jednak wybrać coś, co od razu będzie pasować do siebie. W przedostatnim numerze Motocykla był test odzieży do 1500 zł, warto przejrzeć.

Z kasków mogę polecić Shoei XR-1000 :arrow: diablo wygodny i ma genialną wentylację; ma duży minus, wysoką cenę :/ oraz Nolan N64, to jest ich najtańszy integral, ale wart każdej złotówki, bardzo wygodny i - o dziwo - z dobrą wentylacją, mimo iż na pierwszy rzut oka nie wygląda na to :
  • 0
Od lutego 2009 jestem dumnym posiadaczem Kawasaki ER-6n '08 i oczywiście motocyklistą - to mój pierwszy sezon.

#39 Goral

Goral

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 94 postów

Napisano 22 maj 2009 - 16:25

co powiecie na taki zestaw :
Kask - 330 pln.
Kurtka - 320 pln.
Rękawice - 130 pln.
Ochraniacz na kolana - 65 pln
Zbroja - 190 pln.(wtedy tańsza kurtka bez protektorów)

  • 0
Grosz do grosza i marzenie się spełni >>>>>>>> HONDA CBF/CB 600 hornet Bandit lub inny nakedzik !!!!!!!!!!! Jedyne co człowieka może trzymać przed kupnem motocykla to mama i fundusze >

#40 APACZ

APACZ

    Member

  • Forumowicze
  • PipPip
  • 20 postów

Napisano 22 maj 2009 - 17:07

PinKee miałem to samo moto przyjechało w listopadzie i trzy miesiące gapiłem się na niego aż któregoś pięknego lutowego dnia było sucho i słonecznie 8 na plus i cierpliwość się skończya.Ale testowałem też ciuchy które wybrałem . Prawda jest taka nie oszczędzać na bezpieczeństwie własnym . Buty kurtka spodnie rękawice nie kupuje się na jeden sezon.Oglądać przymierzać bo ludzie nie rosną według rozmiarów.Nie pasuje jedna firma to inna będzie miała rozmiar długość która będzie pasować.
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych