Skocz do zawartości


Zdjęcie

Suzuki GSX 650F


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 fv1978

fv1978

    Newbie

  • Forumowicze
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 10 maj 2009 - 21:21

Suzuki GSX 650F rocznik 2008



Zastosowanie motocykla

GSX to świetny sport-turysta. Mocny silnik, świetne zawieszenie plus pełen zakres akcesoriów pasujący od Bandita czynią z niego na prawdę ostrego gracza w tej klasie. Suzuki załadowany kierowcą, pasażerem i kuframi daje radę tak na autostradzie jak i na ostrych winklach w górach.

Świetny silnik, stabilne prowadzenie, bardzo dobre hamulce i odpowiednie zawieszenie to zbitka którą przeskoczyć mogą tylko na prawdę drogie maszyny.



Osiągi

Trudno wyobrazić sobie na polskich drogach auto, które jest w stanie w sprincie pokokonać GSX. Dotyczy to oczywiście odejścia z pasażerem. Przy jeździe solo, osiągi są bardzo satysfakcjonujące. Tradycyjnie świetna w Suzuki skrzynia biegów bardzo ułatwia udowadnianie wszystkim swojej odwagi ;-)

Prędkość maksymalna wynosi licznikowo około 210km/h i to jest jeden ze słabych punktów tego motocykla w kwestii sportu. Biorąc jednak pod uwagę tak stan jak i gęstość ruchu na polskich drogach, nie ma to większego znaczenia. Utrzymywanie 160-180 to bułka z masłem. Wyprzedzanie od 120 w górę na szóstym biegu to formalność.

Cały czas piszę o jeździe z pasażerem!



Jakość

Zmiana biegów bez sprzęgła tak w górę jak i w dół to czysta formalność. Lakier tradycyjnie dla Suzuki to słaby punkt - niestety miejsce styku kolan z bakiem trzeba okleić przeźroczystą folią, bo inaczej zostaną ślady jak po papierze ściernym. Na razie przejechałem tym motocyklem tylko 7tys km, więc trudno by mi było szukać jakichś mankamentów.



Wyposażenie

Przy tej cenie trudno narzekać, jednak dają porządnie w kość dwa braki. Brak centralnej podstawki w sport turystyku to kuriozum. Niestety wiele firm popełnia ten niewybaczalny błąd. Brakuje też ABS, co stanowi poważny problem z mokre zimowe poranki.



Dostępnośc akcesoriów od Bandita, w tym wydechów akcesoryjnych stawia GSX w pierwszej lidze pod względem dopasowania do swoich potrzeb. Producenci starają się produkować rzeczy dedykowane do GSX ale poza mapami wtrysku (które muszą być inne) nie warto przepłacać. Uwaga na siodło: jest inne niż w bandicie, więc akcesoryjne musi być dedykowane.



Zegary wzięte od Gixxery oraz bardzo dobre światło przednie to poprawki na Bandita. Bardzo udane poprawki.



Suzuki montuje bardzo dobre opony Bridgestone (BT020), które szybko się rozgrzewają i świetnie dają radę tak solo jak i przy łojeniu po winklach z pełnym obciążeniem.



Zawieszenie

Przednie zawieszenie tradycyjnie dla Suzuki już po około 2tys km staje się zbyt miękkie i nurkuje przy hamowaniu nawet solo. To już jest taka norma, że nikt nie zwraca uwagi. Tylne zawieszenie ma regulację tłumienia odbicia oraz napięcia wstępnego. Przy jeździe z pasażerem konieczne jest zwiększenie tego napięcia. Zawias tylny ma tą dobrą cechę, że trzyma koło przy asfalcie niezależnie od tego po jakich wybojach się jedzie. Jazda próbna Kawasaki Z750 przekonała mnie, że to nie jest rzecz oczywista.





Konkurenci

Yamaha XJ6 Diversion. Myślę, że jak tylko dziennikarze motoryzacyjni przestaną ją stawiać w tej samej klasie co SV650 czy Kawasaki ER6f, dojdzie do pojedynku na norze. Suzuki wpadło pierwsze na ten pomysł. Podziwiam jednak Yamahę za bardzo dobrą odpowiedź. Musieli przecież sami przed sobą i światem przyznać że Fazer to słaba maszyna i rynkowo (nie w testach!) nie da rady GSX 650. Mieli oczywiście rację ale teraz to Suzuki ma pełno w gaciach. Sam jestem ciekaw co z tej wojny wyniknie.

Znamienne jest to, że Diversion _też_ nie ma ABS. Czyżby cięcie kosztów doprowadzone do perfekcji?



Z750 w żadnym razie nie nadaje się na sport turystyka. W zasadzie do niczego się nie będzie nadawał, póki nie powróci wersja z owiewką i zawiasami na ulicę a nie udającymi torowe.



Czego brakuje?

Jak chyba w większości rzędowych czwórek poza ścigaczami, brakuje emocji związanych z dźwiękiem silnika. Jeżdżenie na odkurzaczu nie koniecznie musi być szczytem marzeń. Akcesoryjny wydech może coś pomóc, ale każdy posiadacz GSX i tak będzie się oglądał za Ducati/SV.



Bardzo wysoka masa motocykla, jak na standardy roku 2009 stanowi problem, gdy źle postawimy nogę do podparcia. Czeka nas niestety gleba po której ciężko tego kloca podnieść. Czeka nas również niespodzianka przy jeździe po mieście, ponieważ ze względu na masę, GSX pali tam więcej niż przeciętne auto (około 7l). Dla jasności: niezależnie od tempa.

Z drugiej strony masa ta stabilizuje motocykl przy jeździe z pasażerem, podmuchach bocznego wiatru czy zablokowaniu przedniego koła (!). Coś za coś. Ale mógłby być lżejszy ;-)
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych