Skocz do zawartości


Zdjęcie

Każda umiejętność na wage złota


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
17 odpowiedzi w tym temacie

#1 Damian

Damian

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 44 postów

Napisano 04 maj 2009 - 18:21

Witam
Widzę że pierwszy bardzo mnie to cieszy :D
Jako starsi koledzy z większym stażem na motocyklach doradźcie nam tym młodym, nieudolnym i niezdarnym motocyklistą jak wolno wyjść z różnych niekorzystnych sytuacji obronną ręką. Pewnie nie raz mieliście sytuacje że włos wam się pod kaskiem jeżył i mimo wszystko dzięki swym umiejętnością udało wam się uniknąć wielu niebezpiecznych sytuacji drogowych. Co proponujecie jakie zachowania na drodze od kultury jazdy po sytuacje gdzie wolno zaszaleć ile wolno i jak można a jak nie. Pozdrawiam !
  • 0
BURN RUBBER NOT YOUR SOUL

#2 miikow

miikow

    Member

  • Forumowicze
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 05 maj 2009 - 20:53

Trafne pytanie. Podpisuję sie po tym zapytaniem - lecz obawiam się, że za duzo w temacie opisywania i nie będzie sie chciało "starszym braciom (i siostrom)" tyle pisać
  • 0
Dopiero zaczynam...

#3 Maciek

Maciek

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 55 postów

Napisano 06 maj 2009 - 12:29

Po pierwsze, patrzeć, myśleć i przewidywać
  • 0

#4 MilagoW

MilagoW

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 47 postów

Napisano 06 maj 2009 - 20:35

Poza tym doświadczenie trzeba nabyć, a do tego potrzebny jest czas i praktyka... ;)
  • 0

#5 jeszua

jeszua

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 199 postów

Napisano 07 maj 2009 - 9:44

jak mówią: nie jeździć szybciej, niż lata twój anioł stróż...
jsz
  • 0

#6 dublik

dublik

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 136 postów

Napisano 09 maj 2009 - 11:37

A najważniejsze to nie przeceniać swoich umiejętności i nie popisywać się swoimi umiejętnościami na drodze gdy warunki na to nie pozwalają.Bo nie warto ryzykować życia dla szpanu.

  • 0

#7 Zielagow

Zielagow

    Newbie

  • Forumowicze
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 18 maj 2009 - 21:19

Uważam,że praktyka to kwestia czasu i własnych doświadczeń :)
  • 0

#8 silbi

silbi

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 44 postów

Napisano 18 maj 2009 - 23:12

Uważam,że praktyka to kwestia czasu i własnych doświadczeń :)


Zgadzam się z tobą. A co do doświadczenia. Czy jest tu ktoś kto nie nabrał większego doświadczenia po zaliczeniu pierwszej GLEBY?? Przyznaję się bez bicia Ja zaliczyłem!!! I teraz wiem że dwa palce na klamce hamulca są Ok! A więcej niż dwa to się robi niebezpiecznie, nawet w sytuacji awaryjnego hamowania. :D
  • 0
Jeśli zginę to w przekonaniu że robiłem to co naprawdę Kochałem!

#9 dublik

dublik

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 136 postów

Napisano 26 maj 2009 - 20:33

Te dwa palce to dobry nawyk bo już jeden jedyny raz tak nabrałem doświadczenia że omal nie wbiłem się w tył daewo tico bo dziadek nim kierujący stwierdził że w ostatniej chwili skręci sobie w prawo i się gwałtownie zatrzymał. Teraz dystans i palec na hamulcu zawsze :D
  • 0

#10 krissos

krissos

    Newbie

  • Forumowicze
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 17 czerwiec 2009 - 15:04

Przewidywać, co może się za chwilę wydarzyć. Doświadczenie i praktyka pozwoli potem uniknąć potężnego dzwona.
Wyobraźnia i brak zaufania do każdego uczestnika ruchu - tak jak każdy by ciebie chciał zabić
  • 0

#11 silbi

silbi

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 44 postów

Napisano 18 czerwiec 2009 - 23:01

Przewidywać, co może się za chwilę wydarzyć. Doświadczenie i praktyka pozwoli potem uniknąć potężnego dzwona.
Wyobraźnia i brak zaufania do każdego uczestnika ruchu - tak jak każdy by ciebie chciał zabić


Złote słowa :) Patrz na wszystkich tak jak by chcieli cię zabić! Właśnie to samo wpajał w nas instruktor jazdy na kursie.
  • 0
Jeśli zginę to w przekonaniu że robiłem to co naprawdę Kochałem!

#12 PinKee

PinKee

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 46 postów

Napisano 19 czerwiec 2009 - 13:03

Złote słowa :) Patrz na wszystkich tak jak by chcieli cię zabić! Właśnie to samo wpajał w nas instruktor jazdy na kursie.

Raczej durne słowa. Jakbyś miał się do nich stosować, to byś musiał na zielonym świetle się zatrzymywać na skrzyżowaniu i sprawdzać, czy nikt na czerwonym właśnie nie przejeżdża, wpuszczać wszystkich z podporządkowanych, bo a nuż syjadą Ci prosto pod koła, na wielopasmowej jezdni NIGDY nie wyprzedzać nikogo ani nie dać się wyprzedzać na sąsiednim pasie, bo może ktoś nie popatrzy w lusterko i wjedzie na Twój pas - słowem, totalna paranoja.

A wystarczy - i będę powtarzał to do znudzenia - jeździć zgodnie z przepisami, szczególnie ograniczeniami prędkości i respektować ciągłe linie. Wtedy nawet jak ktoś będzie "chciał was zabić", to będziecie mili czas na odpowiednią reakcję i uniknięcie kolizji. Ale oczywiście najlepiej wszystko co złe zrzucać na drogowych "morderców", co to swoim życiowym mottem uczynili zabijanie motocyklistów, zamiast przyznać się do swoich błędów i w nich upatrywać potencjalnego niebezpieczeństwa dla własnego zdrowia :/
  • 0
Od lutego 2009 jestem dumnym posiadaczem Kawasaki ER-6n '08 i oczywiście motocyklistą - to mój pierwszy sezon.

#13 dublik

dublik

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 136 postów

Napisano 19 czerwiec 2009 - 13:35

Ale ty pinkee chyba też masz jakieś grzechy na sumieniu związane z prędkością ?? A sam chyba wiesz że jeśli są warunki na drodze i nie stwarza się zagrożenia to można czasem mocniej odkręcić a nie wierzę że tak robisz na trasie jak piszesz.
  • 0

#14 PinKee

PinKee

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 46 postów

Napisano 19 czerwiec 2009 - 15:14

Nie twierdzę, że ja to jestem święty na drodze :) Ale między innymi z tego powodu nie obwiniam kierowców samochodów o bycie diabłami. Owszem, zdarza mi się pojechać szybciej, ale moje szybko to i tak dla większości motocyklistów byłoby żółwie tempo :)

Piszesz, że jeżeli są warunki i nie stwarza się zagrożenia, to można odkręcić manetkę. Otóż w sytuacji, kiedy droga jest prosta jak strzała, asfalt świeżutki bez najmniejszej dziurki, ale są na przykład skrzyżowania i przejścia dla pieszych, to mimo tego wielu motocyklistów uzna taką drogę za nadającą się do szybkiej jazdy, a jest to błąd. Ograniczenia w większości przypadków nie są ustawiane z uwagi na złą nawierzchnię drogi (ale takie oczywiście też się zdarzają), ale właśnie po to, żeby zapobiec skutkom wymuszenia pierwszeństwa przy zbyt dużej prędkości. W terenie zabudowanym, na drodze gęsto poprzecinanej skrzyżowaniami nie przekraczam prędkości o więcej niż 10 km/h (bo umówmy się, że czterdziestka to jednak śmieszne ograniczenie jest :)
  • 0
Od lutego 2009 jestem dumnym posiadaczem Kawasaki ER-6n '08 i oczywiście motocyklistą - to mój pierwszy sezon.

#15 jeszua

jeszua

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 199 postów

Napisano 19 czerwiec 2009 - 16:04

Ograniczenia w większości przypadków nie są ustawiane z uwagi na złą nawierzchnię drogi (ale takie oczywiście też się zdarzają), ale właśnie po to, żeby zapobiec skutkom wymuszenia pierwszeństwa przy zbyt dużej prędkości.


ograniczenia stawiane są w większości absurdalnie, "na wszelki wypadek" zgodnie z jakimś debilnym pomysłem, że najlepiej jakby wrócić do locomotive act - czyli praktyczne powstrzymanie ruchu zlikwiduje wypadki bo nie będzie do nich okazji. ale to już komentujemy od lat i nic się nie zmienia...

IMHO na drodze publicznej (na torze nie jeździłem, nie ciągnie mnie jakoś za bardzo) podstawą jest posiadanie świadomości ograniczenia bezpieczeństwa i zachowanie odpowiedniego do warunków (w tym własnych umiejętności i doświadczenia!) marginesu bezpieczeństwa
niedawno admin jednego z forów motocyklowych zapytał w ankiecie "dlaczego uważasz się za dobrego kierowcę" - wszyscy wypowiadający się motocykliści z wieloletnim doświadczeniem napisali, że wcale się nie uważają za takowych... próbka oczywiście niereprezentatywna, z resztą po tych kilku wypowiedziach pewnie nikt nie miał odwagi napisać nic innego, ale to powinno dawać do myślenia
praktyka, praktyka, praca nad swoimi umiejętnościami. nawet jadąc na lajtową letnią przejażdżkę - trenować prawidłowy tor w zakrętach, omijać "białe" na jezdni, hamować poprawnie obydwoma hamulcami. wyrobione w ten sposób odruchy mogą pomóc w krytycznej sytuacji, kiedy nie będzie czasu na świadome stosowanie poprawnej techniki

a traktowanie wszystkich jak potencjalnych zabójców? fajny patent, póki doświadczenie nie wyrobi się na tyle, by "widzieć" jakimś dodatkowym zmysłem tych którzy faktycznie mogą stworzyć zagrożenie. lepiej tak podchodzić do jazdy, niż dać wszystkim kredyt zaufania i narazić się na szwank
jsz
  • 0

#16 MrDracul

MrDracul

    Newbie

  • Forumowicze
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 27 lipiec 2009 - 20:15

Witam wszystkich!
Polecam książkę "Motocyklista Doskonały", można ją sobie co zimę przeczytac. Bardzo duzo dobrych porad na temat techniki jazdy.

http://sklep.scigacz...nik-p-7085.html

Szerokości!
  • 0

#17 MGajdzior

MGajdzior

    Member

  • Forumowicze
  • PipPip
  • 18 postów

Napisano 16 sierpień 2009 - 11:30

I pod tym się podpisuję. Ksiązka naprawdę dobra. Drugą tego samego autora też mgę polecić "Strategie uliczne"
Warto nabierac doświadczenia, gdy ma się już wiedzę.
Pozdrawiam,

MGajdzior

  • 0

#18 jeszua

jeszua

    Advanced Member

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 199 postów

Napisano 16 sierpień 2009 - 21:27

a ja czekam na 2 część twist of wrist, podobno jest bardziej "uliczna" od 1. tylko kto to zechce wydać? na razie nie widać...
jsz
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych