Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

Apple kontra Harley - spór o Błyskawicę

Poza faktem, że obie marki są już dziś legendarne i ikoniczne Apple i Harley nie mają nic wspólnego. Prawie nic.
buell-lightning-super-tt-xb-12-stt-2007-1024-12.jpg

Chodzi o nazwę Ligthning, którą koniecznie dla swoich specjalnych, superszybkich przewodów transferowych chciało zastrzec Apple. Jak się okazało nie było to takie łatwe bo prawa do nazwy miała już marka Harley-Davidson. Kilka lat temu kiedy Erik Buell produkował swoje motocykle jeszcze pod skrzydłami Harleya jeden z jego sprzętów miał właśnie taką nazwę, a że Harley zastrzegł ją dla wszelkich możliwych produktów, pojawił się mały problem. Choć marki Buell już dawno nie ma prawo wciąż obowiązuje. Apple nie daje jednak za wygraną i w końcu udało im się dojść do porozumienia (pewnie za sprawą magicznego kociołka ze złotymi monetami na końcu tęczy w Milwaukee) i obie firmy podzieliły się prawami do nazwy. Przypomnijmy, że obie marki mają manię na punkcie zastrzegania sobie różnych rzeczy. Harley chciał w latach 90 zastrzec sobie prawo do dźwięku swoich silników V2, a Apple jest posiadaczem patentu na... prostokąt, tyle że z zaokrąglonymi rogami.

Zobacz również:
Jeżeli na jazdę możesz poświęcić czas tylko po pracy, twoja maszyna musi być wyjątkowa. Mieliśmy to szczęście, że trafiły do nas aż cztery takie sprzęty.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij