Motocykl poleca:

Autostrady w Polsce

Poleć ten artykuł:

Czas to pieniądz, więc jeśli chcesz jechać szybko i bezpiecznie, musisz zapłacić. Ale czy wiesz, że niektóre odcinki polskich autostrad są aż o ponad 600% droższe od innych?

Autostrada

Możesz narzekać na stan naszych dróg, ale przyznasz, że idzie ku lepszemu. Trochę za wolno, ale jednak: w 11 lat wybudowano 1147 km autostrad, przy czym spełniają one najwyższe wymagania dotyczące bezpieczeństwa i legalnie możesz trzymać 140 km/h, czyli zaraz po Niemcach mamy najwyższy limit w Europie.

Zgodnie z ustawą o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym z 27 października 1994 r., wszystkie autostrady mają być płatne. To tym bardziej wkurza, że od 1998 r. podatek drogowy wlicza się w cenę paliwa (obecna opłata drogowa to ok. 2% ceny litra wachy) i teoretycznie z niego mają być finansowane budowa i utrzymanie dróg.

Na dodatek opłaty za przejazd autostradą różnią się w zależności od operatora. Odcinki koncesyjne, czyli zbudowane dzięki współpracy państwa z prywatnymi przedsiębiorstwami, są nawet sześciokrotnie droższe (32 gr/km) niż „państwowe”, tzn. zarządzane przez GDDKiA (5 gr/km). Irytuje również brak innych stawek dla osobówek i motocykli. Chodzi o A2 Świecko – Konin oraz o A1 Toruń – Gdańsk. Kilkakrotne blokowanie przez motocyklistów A4 na bramkach w Katowicach i Krakowie przyniosło obniżenie opłaty o 50%. Może teraz czas na Wielkopolskę i Pomorze?

 
   

Tym bardziej że A2 (konkretnie odcinek Konin – Poznań) jest najdroższy w Polsce – 32 gr/km! Jeśli wybierzesz się z Konina do Świecka, na bramkach zostawisz 66 zł! Jeśli Hondą CBF 600 pojedziesz zgodnie z przepisami, spalanie zmieści się w 5 l/100 km, czyli do przejechania 255 km zużyjesz 13 litrów, co przy dzisiejszych cenach paliwa (4,5 zł/l) będzie kosztować ok. 57 zł... Nóż się otwiera w kieszeni! Tym bardziej że w motocyklu maksymalny nacisk na oś wynosi ok. 300 kg, a w osobówce cztery razy więcej: ok. 1200 kg. W raporcie NIK można przeczytać: „...przejazd jednej ciężarówki o nacisku 20 ton na oś zużywa nawierzchnię w takim samym stopniu, jak przejazd 2,5 mln samochodów osobowych”. Przestaje dziwić, że Czesi, Słowacy, a nawet Białorusini zwolnili motocykle z opłat.

Kolejna sprawa: bramki. Spróbuj na początku majowego weekendu czy świąt przejechać np. A2 od granicy do Warszawy albo A4 z Wrocławia do Krakowa. Musisz odstać swoje, nawet jeśli motocyklem objedziesz większość z kilkunastokilometrowego korka. Totalny bezsens. Nie prostsza byłaby winieta (jak np. w Austrii)? Swoją drogą, roczna winieta w Austrii kosztuje 141 zł (33,60 euro), czyli tyle, ile zapłacisz za przejazd z Warszawy do Świecka i z powrotem... Płacz i płać, bo koncesja na A2 kończy się w 2037 r.

Jak to robią sąsiedzi?

Niemcy – 12 500 km autostrad, bezpłatne dla motocykli i osobówek. To jedyny kraj na świecie, w którym na części odcinków nie ma ograniczeń prędkości!

Czechy – 734 km autostrad, bezpłatne dla motocykli.

Słowacja – 416 km autostrad, dla motocykli są bezpłatne, ale maszyny z koszem muszą mieć winietę: 10 dni 10 euro, rok 50 euro.

Ukraina – dwupasmowe drogi często nie spełniają norm i wymagań autostrady. Jedyne wymaganie – zielona karta.

Białoruś – 815 km, bezpłatne dla motocykli.

Litwa – 447 km autostrad, bezpłatne dla motocykli i osobówek.

Obwód kaliningradzki (Rosja) – brak autostrad, w terenie zabudowanym ograniczenie prędkości do 40 km/h, na pozostałym obszarze 70 km/h, wymagana zielona karta.

Tagi: autostrada | Autostrada Małopolska | Autostrada Wielkopolska | Polska | ceny

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij