Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

BMW Powermed RR Cup na Słowacji

Pod znakiem niesamowitego pojedynku o zwycięstwo i niespodzianki na podium upłynął drugi w tym roku wyścig markowego pucharu motocyklowego BMW Powermed RR Cup na torze Slovakiaring na Słowacji.

Pod znakiem niesamowitego pojedynku o zwycięstwo i niespodzianki na podium upłynął drugi w tym roku wyścig markowego pucharu motocyklowego BMW Powermed RR Cup na torze Slovakiaring na Słowacji.

Podczas sesji kwalifikacyjnej pierwsze pole startowe w stawce dwudziestu zawodników zapewnił sobie zwycięzca otwierającego sezon wyścigu na niemieckim Lausitz, Waldek Chełkowski. Choć słynie ze świetnych startów, tym razem to jednak nie „Valdi” złożył się w pierwszy zakręt na prowadzeniu. Rewelacją weekendu okazał się Bartosz Łysoniewski, który do walki ruszył fantastycznie i natychmiast wystrzelił na pierwszą pozycję. Szybko poradzili sobie z nim jednak Chełkowski i trzeci w tabeli Marcin Małecki.

To właśnie pomiędzy tymi dwoma zawodnikami rozstrzygnęły się losy zwycięstwa. Rywale stoczyli porywający pojedynek, lecz ich wspaniała walka została nagle przerwana w dramatycznych okolicznościach na ósmym z dziesięciu okrążeń. Defensywnie wchodząc w zakręt i broniąc się przed atakami Chełkowskiego, Małecki popełnił błąd i przewrócił się po uślizgu przedniego koła, o mały włos nie zabierając ze sobą na pobocze także rywala.

„Pojedynek z Waldkiem był bardzo zacięty.” – tłumaczył pechowy poznaniak, który po upadku spadł na ósme miejsce w klasyfikacji generalnej. „Żaden z nas nie chciał odpuścić i z pewnością zafundowaliśmy świetne widowisko kibicom. Niestety popełniłem kosztowny błąd, ale nie martwię się tym. Przed nami jeszcze sporo wyścigów i myślę, że będę szybko odrabiał straty. Nic nie jest jeszcze przesądzone.”

Mimo ostrej walki, liderzy wypracowali sobie kilkusekundową przewagę, co pozwoliło „Valdiemu” na spokojne dojechanie do mety, sięgnięcie po drugie zwycięstwo z rzędu i powiększenie przewagi w tabeli do dziesięciu punktów.

„Wyprzedzaliśmy się z Marcinem na każdym zakręcie. To było niesamowite!” – relacjonował zwycięzca. „Pod koniec wyścigu zaczął popełniać błędy, więc zaplanowałem atak, ale właśnie w tym zakręcie zaliczył wywrotkę i zabrakło centymetrów, aby zabrał mnie ze sobą. Aż zarzuciło moim BMW, ale nic się nie stało i mogłem spokojnie kontynuować jazdę dzięki sporej przewadze nad resztą stawki.”

Na drugiej pozycji wyścig ukończył wicelider „generalki”, Piotr Górka, którzy przez połowę wyścigu nie mógł skutecznie zaatakować rewelacji dnia, Bartosza Łysoniewskiego. Kiedy już znalazł się na trzeciej pozycji, Górka tracił zbyt wiele do liderów, aby móc ich dogonić, jednak upadek Małeckiego dał mu drugie miejsce, jednocześnie zapewniając podium Łysoniewskiemu.

„Przez pięć kółek nie mogłem poradzić sobie z Bartkiem, a kiedy już to zrobiłem, liderzy byli za daleko, jednak dostałem prezent od Marcina.” – wyjaśniał Piotr Górka. „W ten weekend na czele znów byli ci sami zawodnicy, co w Lausitz, lecz zaskoczył Bartek, co pokazuje, że w tym roku wszystko jeszcze może się zdarzyć, tym bardziej, że do końca rywalizacji pozostało jeszcze osiem wyścigów.”

„To był świetny wyścig i dla mnie dużo lepszy wynik niż w Niemczech.” – dodał pochodzący z Rawy Mazowieckiej, Bartosz Łysoniewski, który dzięki podium awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. „Dobrze wystartowałem, ale nie mogłem pojechać tak szybko jak liderzy, choć wypadek Marcina dał mi podium. Myślę, że z wyścigu na wyścig będę coraz szybszy, ponieważ nie testowałem przed sezonem i dopiero poznaję moje BMW.”

Niespodzianek nie brakowało także na kolejnych pozycjach. Poza podium, w zwartej grupie na metę wpadli niespodziewanie Daniel Dąbrowski, Tomasz Serafin i Czech Lubomir Doupal (zawodnicy zagraniczni ścigają się poza klasyfikacją), wyprzedzając faworytów: Jurka Bergera, Andrzeja Sztudera i Szymona Dziawera. Pierwszą dziesiątkę uzupełnił Michał Piątek.

Na torze zabrakło tym razem samego organizatora BMW Powermed RR Cup, Ireneusza Sikory, który w ostatni weekend maja swoim BMW S1000RR wystartował w trzeciej rundzie motocyklowych mistrzostw Niemiec klasy Superbike na torze Nurburgring. Choć w roli VIP’a nie mógł wystartować także Janusz Oskaldowicz, 13’krotny Mistrz Polski przez cały weekend był obecny za kulisami, służąc pomocą i wskazówkami zawodnikom. „Było mi bardzo miło kiedy powiedział, że z taką jazdą nie mielibyśmy się czego wstydzić w klasie mistrzowskiej.” – cieszył się Chełkowski.

Trzeci wyścigu pucharu odbędzie się pierwszego lipca na czeskim torze w Moście. Więcej o BMW Powermed RR Cup pod adresem www.bmw-motorrad.pl .


Wyniki wyścigu

1. Waldemar Chełkowski 22:22.963
2. Piotr Górka +4.949
3. Bartosz Łysoniewski +10.057
4. Daniel Dąbrowski +23.217
5. Tomasz Serafin +23.353
    Lubomir Doupal +24.391 (poza klasyfikacją)
6. Jurek Berger +25.996
7. Andrzej Sztuder +26.204
8. Szymon Dziawer +1:16.979
9. Michał Piątek +1:27.547
    Richard Balcar +1:28.537 (poza klasyfikacją)
    Peter Theisz +1:38.972 (poza klasyfikacją)
10. Grzegorz Łakomik +1:38.972
11. Piotr Dąbrowski +1:39.972
12. Dariusz Muszyński +2:19.141
13. Przemek Dyrlaga +1 okr.
14. Sławomir Matul +1 okr.
15. Bartosz Jędraszek +1 okr.
16. Tomasz Tyliński +2 okr.

Nie ukończył
Marcin Małecki


Klasyfikacja generalna BMW Powermed RR Cup po 2. rundach

1. Waldemar Chełkowski 50 pkt.
2. Piotr Górka 40 pkt.
3. Bartosz Łysoniewski 24
4. Andrzej Sztuder 22
5. Daniel Dąbrowski 20
6. Jerzy Berger 20
7. Tomasz Serafin 17
8. Marcin Małecki 16
9. Wojciech Lemański 11
10. Michał Piątek 11
11. Grzegorz Łakomik
12. Marcin Trzewiczek9
13. Szymon Dziawer 8
14. Dariusz Muszyński 7
15. Piotr Dąbrowski 5
16. Sławomir Matul 4
17. Przemek Dyrlaga 3
18. Bartosz Jędraszek 1

Zdjęcia – Paweł Głowacki

zobacz galerię

Zobacz również:
Elektryczny skuter BMW C Evolution to zadziwiające połączenie elegancji, funkcjonalności i kosmicznych przyspieszeń zapewnianych przez elektryczny napęd.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij