Motocykl poleca:

Dakar 2016: Sonik awansuje

Poleć ten artykuł:

Pył, deszcz, parujące gogle i awans Rafała Sonika przed maratońskim etapem rajdu Dakar.

Rafał Sonik - Dakar 2016. Zobacz całą galerię

- W Argentynie mamy w tym roku albo pył albo deszcz. Dziś mieliśmy mieszankę jednego i drugiego, ale mimo to trzeci etap uważam za udany. Widząc roadbook wiedziałem, że może być idealnie i rzeczywiście do ideału zabrakło bardzo niewiele – mówił Rafał Sonik, który na mecie trzeciego etapu zameldował się na czwartej pozycji i awansował w generalce na pozycję nr 5.

We wtorek fatum fatalnej pogody nie opuściło rajdu Dakar. Organizatorzy ponownie byli zmuszeni skrócić odcinek specjalny o ponad 100 km (z 312 na 190), a dla ciężarówek trasa okazała się jeszcze krótsza. Rafał Sonik wystartował jako szósty quadowiec i radził sobie doskonale do momentu, kiedy deszcz pokrzyżował mu plany.

- Bardzo lubię skręcać, więc opis trasy, mówiący że będą same zakręty, był dla mnie świetną informacją. Cieszyłem się na oes, ale wiedziałem, że utrudnieniem będzie albo kurz albo woda. Było i to, i to. W pyle jadę oczywiście wolniej, ale okazało się, że podczas ulewy może być jeszcze gorzej – relacjonował zwycięzca zeszłorocznej edycji zmagań.

Polak popełnił błąd w doborze gogli na odcinek specjalny, przez co szybka parowała mu od środka. Choć 50 km przed metą wyprzedził Alejandro Patronellego, 30 km dalej Argentyńczyk dogonił Polaka, który przestał cokolwiek widzieć. O jeździe bez gogli nie było mowy, bo Sonik nosi soczewki kontaktowe. Tym sposobem odwieczni rywale dojechali do mety wspólnie, a Polak z niespełna 4 minutami straty do lidera uplasował się tuż za podium.

- Gdybym pojechał idealnie może odrobiłbym dziś 3-5 minut. Z jednej strony szkoda, bo mógłbym wygrać etap, ale z drugiej cieszę się, że pomimo problemów jestem na mecie z przyzwoitym czasem. To był naprawdę fantastyczny dzień – dodał Sonik.

Dakar w tym roku w żadnym calu nie przypomina rajdu, do którego się przyzwyczailiśmy. Więcej jest w nim z rajdów przeprawowych niż cross-country. W swoich wypowiedziach „SuperSonik” nie zamierza jednak narzekać. – Jestem zadowolony z tego co się dzieje. Dodatkowo moim terapeutą stał się Hołek, z którym rozmawiamy niemal codziennie po odcinku specjalnym – powiedział quadowiec.

Dzisiaj zawodnicy pokonują ostatni oes w Argentynie przed wyjazdem do Boliwii. Najważniejszy jest jednak fakt, że będzie to maraton, na którym nie będą mogli dokonywać choćby najmniejszych napraw w swoich pojazdach… Prosto z zamkniętego biwaku karawana pojedzie do Boliwii.

Wyniki 3. etapu:
1. Brian Baragwanath (ZAF) 2:42.35
2. Ignacio Casale (CHL) + 0.04
3. Marcelo Medeiros (BRA) + 2.39
4. Rafał Sonik (POL) + 3.39

Klasyfikacja generalna:
1. Ignacio Casale (CHL) 7:00.40
2. Brian Baragwanath (ZAF) + 3.56
3. Marcelo Medeiros (BRA) + 6.58

5. Rafał Sonik (POL) + 11.33

Tagi: Dakar 2016 | Rafał Sonik | Yamaha | Jakub Piątek | Adam Małysz

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij