Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.9

Fani Hayabusy i B-Kinga spotkali się na Dolnym Śląsku

W dniach 19-21 maja w Sadach Dolnych w Karczmie u Macieja odbył się I Dolnośląski Zlot Miłośników motocykli Hayabusa i B-King zorganizowany przez forum hayka.pl

Już od czwartku zaczęli przybywać, haykomaniacy z całej Polski a także i z poza jej granic, żeby nie opuścić żadnej z zaplanowanej wycieczki i atrakcji.

Cudowny warkot silników klimatyczne mruczenie wydechów zwabiały zlotowiczów przed karczmę niczym syreni śpiew żeby powitać nowo przybyłych motocyklistów. Przyjeżdżali sami lub z ,,plecaczkami’’ samotnie lub w większych grupach. Parking wokół Karczmy powoli się zapełniał niesamowitymi maszynami. Motocykliści nie szczędzili serdeczności przy powitaniach. Słychać było radosne okrzyki nawoływania po imieniu lub ksywce powitania na misia buziaki. Śmiech i radość ze spotkania z kumplami, znajomymi a także z nowo poznanymi osobami , oraz oczywiście to co najpiękniejsze oglądanie motocykli  tu nowe malowanie, tam wydech, nowa klamka, opona ...

Po zakwaterowaniu, odebraniu upominków i koszulek zlotowych organizatorzy zapewnili nie lada atrakcję był to wyjazd by poznać sekrety jednego z największych zamków w Polsce – Zamku Książ. Wyjątkowy w skali całej Europy pięknie położony monumentalny kompleks architektoniczny, w którym to miały miejsce spotkania koronowanych głów i gdzie historia arystokratycznego rodu von Hochberg przeplata się z tajemnicami II Wojny Światowej. Uczestnicy mieli okazję podziwiać piękno wnętrz zamku a także zwiedzili podziemia i rozkoszowali się cudowną roślinnością w zamkowych ogrodach.

Po powrocie i przygotowaniu do uroczystej kolacji zlotowicze zjawili się w sali gdzie były ustawione stoły a zespół Plac Zabaw z Bolkowa w sześcioosobowym składzie stroił się do rozpoczęcia imprezy. Po porządnym posiłku ugaszeniu pragnieniu i głodu wszyscy oczekiwali na  oficjalne rozpoczęcie.

Organizatorzy uroczyście powitali wszystkich zlotowiczów - a było ich niemal setka, po czym  nastąpiło oficjalne przekazanie sokoła (rzeźba przekazywana jest od lat osobą organizującym zlot Hayki.pl). Pierwszy Dolnośląski zlot został uznany za otwarty, następnie wszyscy zostali zaproszeni do wspólnego pamiątkowego zdjęcia .

Po powrocie na salę rozbrzmiewała już muzyka, Plac Zabaw rozpoczął koncert, od wejścia porwał  zlotowiczów do tańca. Artyści nie musieli specjalnie zachęcać do śpiewania ,,Whisky moja żono’’ ,,Mój jest ten kawałek podłogi’’ cała sala śpiewała wraz z wokalistami tańczyli i bawili się wszyscy wyśmienicie również przy piosenkach z pierwszych obecnie miejsc na listach przebojów.

Występ zespołu przerywany był licznymi losowaniami nagród a było ich bez liku. Była to loteria więc tylko szczęście w tym dniu decydowało o wylosowaniu nagrody. Było to bardzo emocjonujące czekać aż zostanie wyciągnięty nasz los. Do ekstremalnych nagród należały: tatuaż – znak hayabusy (wykonany następnego dnia rano) lot w tunelu aerodynamicznym oraz mega ekstremalna nagroda tylko dla odważnych skok ze spadochronem w tandemie z 4000m Szczęściarze mogli również  wylosować inne atrakcyjne nagrody przygotowane przez patrona zlotu Suzuki można było również zostać posiadaczem interkomu motocyklowego, aplikacji nawigacji na telefon; bonów do internetowego sklepu motocyklowego,

W finalnym losowaniu gdzie nagrodą główną były opony motocyklowe ufundowane przez poznański salon motocyklowy szczęście uśmiechnęło się do Rafała z  Jawora nie ukrywam, że każdy motocyklista miał nadzieje ,że to właśnie on odjedzie z nowymi kapciami na nowy sezon.

Godziny upływały tak szybko a zespół nie zwalniał tempa , rozgrzewał zlotowiczów do czerwoności, muzycy wkraczali w tłum haykowiczów mistrzowsko dając solowe popisy gry i śpiewu. Zabawa była wyśmienita ale co się dziwić  przy tak niesamowitym zespole ,wspaniałych ludziach .

Drugiego dnia w sobotę  już od samego rana każdy zlotowicz mógł sprawdzić jak się jeździ innymi motocyklami ukochanej marki. Suzuki przygotowało dla zlotowiczów do testów nowiutkie motocykle Suzuki V-Strom 1000, Suzuki V-Strom 650 oraz Suzuki GSX-S750.

Emocji i wrażeń było mnóstwo gorące dyskusje , wrażenia na bieżąco,  porównania do swoich ukochanych maszyn . Uczestnicy odpoczywali nad  basenem  leżąc pod palmami w iście egzotycznej scenerii zbierając siły na dalsze atrakcje zlotowe. 

Czym byłby zlot na Dolnym Śląsku bez pokazania wspaniałych tras i  przepięknych widoków O godzinie 14.00 wszyscy ruszyli na zaplanowaną wycieczkę przez Przełęcz Okraj do Czech następnie Jakuszyce i znane miasto Szklarską Porębę trasa liczyła równe 200km.

W miejscowości Malej Upie w Czechach na planowanym postoju był pierwszy tego dnia konkurs. Wolna jazda , wiadomo ,że można  Hayka jeździ naprawdę  szybko ale kto potrafi  jechać najwolniej? Mistrzem wolnej jazdy otrzymał nagrodę od Suzuki pokrowiec na motocykl dedykowany specjalnie do Hayabusy.  Wszyscy ruszyli dalej podziwiając piękne trasy, kręte drogi niesamowite widoki. Kolejnym przystankiem w podróży był Harrachov mamucia skocznia, która zrobiła ogromne wrażenie na motocyklistach, którzy zaparkowali u jej stóp. Droga powrotna słynne zakręty Jakuszyckie, kto był ten wie, kto nie był musi się przejechać następnie Szklarska Poręba.

Przed Jelenią Górą krótki postój na pamiątkowe zdjęcie na tle góry Śnieżka i już prosto do Karczmy w Sadach Dolnych.

Na zlotowiczów czekała już w Karczmie pyszna grillowana kolacja, podczas której był czas na pogawędki, wrażenia z trasy, jazd testowych, opowieści o własnych podróżach, życiu, motocyklach pasjach...... Rozmową i opowieścią nie było końca. Podczas wieczornego spotkania przyszedł czas na konkursy.

Drużynowe przeciąganie liny, konkurencje zręcznościowe największe emocje towarzyszyły w zawodach tylko dla Pań w najszybszym piciu piwa przez rurkę wygraną w tych zawodach był toster suzuki wypalający logo na grzance słynne S.

Niesamowitego wyczynu dokonał forumowicz Mario Hayablue, który żeby spotkać się ze zlotowiczami przyleciał ze Szwecji na 4 godziny, po czym z powrotem poleciał daleko za morze.

Ale wiadomo, że wszystko, co dobre szybko się kończy w niedzielę przyszedł czas rozstania, duża liczba zlotowiczów pojechała do Mirosławic koło Wrocławia podziwiać odbiór nagród ekstremalnych lot w tunelu aerodynamicznym oraz skok spadochronowy z 4000m Niesamowite wrażenie zrobił na zlotowiczach ciągnący się za spadochronem baner Suzuki Szczęśliwcy, którzy wygrali nagrody powtarzali w kółko „wrażenia nie do opisania trzeba doświadczyć, żeby zrozumieć”

Rozpoczęcie sezonu Hayki.pl na Dolnym Śląsku organizowane było po raz pierwszy i okazało się jednocześnie największym jak dotąd spotkaniem fanów marki suzuki Hayabusa. Impreza jak zawsze zgromadziła stałych zlotowiczów, ale również przyciągnęła mnóstwo nowych osób, którzy bezwzględnie deklarowali, że to ich nie ostatni zlot.

Cudowni ludzie z pasja, każdy z własną interesującą historią na wspaniałych przepięknych motocyklach. Serdeczni, weseli, życzliwi i ciekawi ludzie, którzy są bardzo otwarci i przyjacielscy. Wspaniała motocyklowa rodzina, na którą zawsze można liczyć.  

Nim Haykomaniacy rozjechali się do domów pożegnań, buziaków, uścisków i podziękowań dla organizatorów nie było końca i oczywiście zapewnień, że na kolejnym zlocie nikogo z obecnych nie zabraknie

Pierwszy Dolnośląski Zlot miłośników motocykli suzuki Hayabusa i B-King bez wątpliwości można zaliczyć do bardzo udanych imprez dopisała pogoda i przede wszystkim ludzie, bo to oni tworzą atmosferę niezapomniane chwile i wspomnienia.

zobacz galerię

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij