Motocykl poleca:

GS Trophy pełną parą na półmetku!

Poleć ten artykuł:

Kolejne etapy GS Trophy przyniosły ciekawe rozstrzygnięcia mnóstwo adrenaliny. Kto prowadzi?
Zobacz całą galerię

Po trudnym pierwszym dniu tradycyjnie w podczas drugiego dnia uczestnicy zamienili motocykle na pontony, wskoczyli do Rio Alumine i musieli pokonać 12 kilometrowy spływ rwącym potokiem, by później wytargać pontony i dobiec na metę.

Po tak ciężkiej przeprawie ruszyli na 100-kilometrowy odcinek do miejsca odpoczynku w San Huberto Estancia. Tego dnia prowadzenie przejęła Francja 56 pkt. Ekipa z reprezentacją Polski w składzie awansowała na 7 pozycję z 40 pkt.

Dzień trzeci. Kolejne mordercze wyzwania przed zawodnikami. Do pokonania tego dnia był trudny i wyjątkowo długi, bo aż 450 km odcinek podczas którego na zespoły czekało sporo niespodzianek i trudnych zadań.

Prawie pół tysiąca kilometrów pod palącym argentyńskim słońcem urozmaicone było przeprawami przez rwące potoki, czy też przenoszeniem motocykli przez leżące drzewo. Podczas wieczornego odpoczynku na ranczo w Parku Narodowym Nahuel Huapi było widać jak bardzo ten dzień odbił się na zawodnikach. W punktacji najlepsi tego dnia okazali się Niemcy którzy przejęli prowadzenie z 98 spychając Francję na drugie miejsce z 6 punktami straty. Ekipa z polskimi reprezentantami zajmuje 10 miejsce (69 pkt) ze stratą 2 punktów do USA i 6 do ekipy Wielkiej Brytanii.

Dzień czwarty. Półmetek zawodów w trudnych warunkach Patagonii zaprowadził ekipy GS Trophy na trasę toru enduro gdzie mieli pokonać aż 20 okrążeń sprawdzając możliwości Beemek F800GS. Tego dnia nie będzie wspominał najlepiej zawodnik z Kanady Marc Andre, który zaliczył upadek wykluczający go z dalszej rywalizacji. Później zespoły wzięły udział w teście z wiedzy technicznej i podstawowej mechaniki. Zadaniem każdego zespołu było zdiagnozowanie dwóch usterek prezentowanych na filmie w 30 sekund i naprawienie ich w motocyklach. Miły akcentem była przejażdżka pod słynnym Czarnym Lodowcem w Parku Narodowym Nahuel Huapi. Zawodnicy odczuli ogromną ulgę kiedy dowiedzieli się, że na szczęście nie będzie żadnych zadań związanych z jazdą po lodzie. Tego dnia najlepiej spisała się ekipa Argentyny (143 pkt), ale Niemcy utrzymali prowadzenie ze 152 punktami. Polacy z ekipą Europy centralno-wschodniej wskoczyli na 9 pozycję (115 pkt) i mają tylko 3 punkty straty do 8 ekipy wielkiej Brytanii i 4 do USA na 7 miejscu.


Dziś kolejny etap Maratoński więc zawodnicy szykują się na ciężki dzień. Trzymamy kciuki.

Tagi: BMW | Chile | Argentyna | GS Trophy | BMW F800GS

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij