Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

Historia VI rundy MotoGP na LeMans...

VI runda MotoGP na torze LeMans we Francji przyniosła sporo niespodzianek. Mistrz Rossi dojechał ostatni, Kawasaki i Marco Melandri stanęli na podium, a zawody wygrał nie kto inny jak czarny koń tegorocznej edycji, czyli Jorge Lonrezo.

Kiedy wyścig się rozpoczął na torze było mokro, więc wszyscy zawodnicy wyjechali na tor ubrani w oponki typu WET. Zdobywca sobotniego Pole Position Dani Pedrosa jak zwykle wystartował atomowo i utrzymał prowadzenie, jednak jeszcze na pierwszym okrążeniu został wyprzedzony przez startującego z drugiego pola Lorenzo. Jorge na Yamasze wystrzelił do przodu i regularnie zwiększał swoją przewagę.

Tor przysychał coraz bardziej i pierwsi zawodnicy zjechali na zmiany motocykli na te na slickach. Przez te zmiany w klasyfikacji nieźle się namieszało. Valentino Rossi trzykrotnie zmieniał motocykl, a nawet wylądował na poboczu. Udało mu się wstać i ruszył dalej jednak przy jednej ze zmian motocykla przekroczył predkość w depot i został ukarany przejazdem karnym. Ten koszmarny wyścig "Doktor" ukończył na ostatnim 16 miejscu z ogromną stratą dwóch okrążeń do zwycięzcy czyli Jorge Lorenzo. Hiszpan na zmianę motocykla zjechał jako samotny lider i na tor wrócił jako niezagrożony. Do mety dojechał z ponad 17 sekundową przewagą. Drugi był Melandri na satelickim Kawasaki (największy sukces kawasaki od kilku lat), a trzeci finalnie dojechał Pedrosa, który stoczył emocjonujący pojedynek z kolegą z teamu Andreą Dovizioso. Piąty był Stoner a szósty Vermeulen.

Tak wyglądała klasyfikacja końcowa:

tak generalna:

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do następnego numeru (7/2009) MOTOCYKLA

Aby obejrzeć więcej zdjęć skocz do naszej galerii:

Kiedy wyścig się rozpoczął na torze było mokro, więc wszyscy zawodnicy wyjechali na tor ubrani w oponki typu WET. Zdobywca sobotniego Pole Position Dani Pedrosa jak zwykle wystartował atomowo i utrzymał prowadzenie, jednak jeszcze na pierwszym okrążeniu został wyprzedzony przez startującego z drugiego pola Lorenzo. Jorge na Yamasze wystrzelił do przodu i regularnie zwiększał swoją przewagę.

Tor przysychał coraz bardziej i pierwsi zawodnicy zjechali na zmiany motocykli na te na slickach. Przez te zmiany w klasyfikacji nieźle się namieszało. Valentino Rossi trzykrotnie zmieniał motocykl, a nawet wylądował na poboczu. Udało mu się wstać i ruszył dalej jednak przy jednej ze zmian motocykla przekroczył predkość w depot i został ukarany przejazdem karnym. Ten koszmarny wyścig "Doktor" ukończył na ostatnim 16 miejscu z ogromną stratą dwóch okrążeń do zwycięzcy czyli Jorge Lorenzo. Hiszpan na zmianę motocykla zjechał jako samotny lider i na tor wrócił jako niezagrożony. Do mety dojechał z ponad 17 sekundową przewagą. Drugi był Melandri na satelickim Kawasaki (największy sukces kawasaki od kilku lat), a trzeci finalnie dojechał Pedrosa, który stoczył emocjonujący pojedynek z kolegą z teamu Andreą Dovizioso. Piąty był Stoner a szósty Vermeulen.

Tak wyglądała klasyfikacja końcowa:

tak generalna:

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do następnego numeru (7/2009) MOTOCYKLA

Aby obejrzeć więcej zdjęć skocz do naszej galerii:

zobacz galerię

Zobacz również:
W 2013 r. nowe BMW R 1200 GS zadziwiło motocyklowy świat. Ten sprzęt zaprzeczył zasadzie, że lepsze jest wrogiem dobrego, bo drugi duży GS jest lepszy niż pierwszy. A przecież pierwszy był najlepiej w historii sprzedającą się beemką.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij