Motocykl poleca:

Jazda motocyklem bez prawa jazdy: Jakie konsekwencje?

Poleć ten artykuł:

Jedni czekają na nie z utęsknieniem, dla innych to zbędny wydatek. Czy faktycznie warto wydać całkiem sporo kasy na kurs prawa jazdy?   

Jakieś cztery lata temu na jednym z motocyklowych forów wdałem się w dyskusję na temat jazdy bez prawka. Zdziwiło mnie wówczas, jak wiele z piszących tam osób uważało posiadanie takiego dokumentu za najzupełniej zbędne. Przytaczano argumenty typu: lepiej wydać kasę na ciuchy i kask niż wywalić ją w szkole jazdy, że na kursie i tak się człowiek niczego nie nauczy, a kilka osób stwierdziło nawet, że nie będą się stresować, bo żeby ich sprawdzić, policjanci będą ich najpierw musieli złapać, więc zamiast prawka wolą pokazać im środkowy palec.

Przytaczano też inny argument: że kontrole drogowe zdarzają się tak rzadko, że jeśli ktoś nie przegina z prędkością i nie lata po mieście na gumie, to może śmiało jeździć, bo w najgorszym razie ryzykuje jedynie kilkusetzłotowy mandat. W pierwszej chwili wydaje się to brzmieć logicznie: mam prawko na motocykl od 1989 roku, a do dziś byłem kontrolowany może kilkanaście razy, na pewno jednak nie częściej niż co półtora-dwa lata.

 

A co, jeśli wydarzy się coś nieprzewidzianego? Sama w sobie jazda bez stosownego prawka to wykroczenie, za które grozi mandat w wysokości 500 zł (gdy biker nie ma żadnego) lub 300 zł (jeśli nie masz uprawnień na prowadzony właśnie pojazd; np. jedziesz motocyklem, mając prawko na samochód). Można również, jeżeli panowie z drogówki skierują sprawę do sądu, zostać ukaranym grzywną. Dzieje się tak zazwyczaj, gdy zatrzymany osobnik nie ma uprawnień, a ponadto popełni inne wykroczenie/wykroczenia, takie jak niezatrzymanie się do kontroli drogowej i ucieczka przed policją lub po raz kolejny zostanie złapany bez prawka.

Wynikające z tego faktu zagrożenie dla innych uczestników ruchu może zostać ukarane przez sąd grzywną, zakazem prowadzenia pojazdów, a w szczególnych przypadkach – gdy zagraża katastrofą w ruchu lądowym (czyli zdarzeniem mogącym spowodować utratę życia lub zdrowia wielu ludziom albo niosącym niebezpieczeństwo wielkich strat materialnych) – nawet więzieniem.

Sądowy zakaz prowadzenia pojazdów oznacza, że nie można prowadzić żadnego pojazdu, ale też przez czas jego obowiązywania nie można się starać o uzyskanie jakichkolwiek uprawnień. Czyli nie tylko nie wolno jeździć, ale też nie można zapisać się na żaden kurs i legalna jazda odsuwa się znacząco w czasie. Złamanie takiego zakazu stanowi bowiem przestępstwo i może znaleźć finał w więzieniu.

A skoro już o sądach mowa, to warto pamiętać, iż brak prawka jest zawsze uznawany za okoliczność obciążającą, co najczęściej przekłada się na rodzaj i wysokość kary.

Więzienie to jednak nie wszystko. Dla wielu znacznie boleśniejsze mogą okazać się konsekwencje finansowe. Gdy bowiem kierujący prowadzi pojazd (a więc i motocykl) bez wymaganych uprawnień, przestają działać wszelkiego rodzaju ubezpieczenia komunikacyjne i odpowiedzialność finansowa za konsekwencje wypadku spada bezpośrednio (i w całości) na kierującego. W przypadku obowiązkowego ubezpieczenia OC będzie to konieczność zwrotu ubezpieczycielowi pieniędzy wypłaconych ofierze/ofiarom wypadku jako odszkodowanie (kwoty zaczynają się od kilkudziesięciu tysięcy zł, często sięgają setek tysięcy), w przypadku zaś dobrowolnych ubezpieczeń AC oraz NNW trzeba się liczyć z odmową wypłacenia odszkodowania.

Tagi: prawo jazdy | mandat

Oceń artykuł:

3.3

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij