2009-10-19 17:31:28 Autor: Piotrek

Dodaj do:

addToSledzik addToWykop addToFacebook addToTwitter addToBlip addToDigg addToDelicious

Czyżby była to zapowiedź powrotu stalowych rumaków z krwi i kości?

  


     Wszyscy, którzy mają już dosyć maszyn Hi-Tech, mogą odetchnąć z ulgą. Nie od dziś przecież wiadomo, że klasyka rządzi się swoimi prawami i co jakiś czas powraca na deski kreślarskie projektantów i konstruktorów. Tak stało się właśnie w biurze projektowym Hondy, gdzie powrót do korzeni ery japońskich Big Bike`ów zaowocował powstaniem do bólu klasycznego, uniwersalnego nakeda CB 1100. Klasykę widać w niemal każdym detalu stylistycznym. Piec to oczywiście pięknie użebrowana rzędowa czwórka, nie mogło również zabraknąć tłoczonych z blachy błotników, konkretnych rozmiarów okrągłej lampy i takich samych zegarów oraz chromowanego układu wydechowego. Kierunkowskazy żywcem wyjęto z zakurzonych katalogów. I te klaksony...
    Ten ponadczasowy design, okraszono wtryskiem paliwa, katalizatorem oraz zgrabnie wkomponowanym we wskaźniki wyświetlaczem ciekłokrystalicznym. Customizerzy i fani Cafe Racerów już z pewnością zacierają ręce (przykład na ostatniej fotce). Stara babcia CB 750 Four z pewnością jest dumna ze swojej praprawnuczki.     













Musisz być zalogowany by pisać komentarze! ZALOGUJ SIĘ >

auto motor i sport / Men's Health