Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

MT-10 - premiera na EICMA

Yamaha zaprezentowała kilka elektryzujących nowości podczas wystawy EICMA w Mediolanie. Największą z nich jest zdecydowanie potężny power-naked MT-10.

MT-10 to logiczny krok dla Yamahy, która swoje odrodzenie na rynku motocykli, zwłaszcza w Europie zawdzięcza sukcesowi serii MT. Mimo mocnej "zero-dziewiątki" oraz taniej i przystępnej "zero-siódemki", które pojawiły się w ubiergłych latach i zapewniły sukces Yamasze, w ofercie brakowało następcy FZ1, czyli litrowego nakeda. MT-10 to właśnie następca FZ1 - nowocześniejszy, bardziej napakowany elektroniką, lepszy i zdecydowanie bardziej charakterystyczny.

"Dziesiątka" jest oparta na podwoziu i silniku najnowszej YZF-R1 co oznacza, że nie ma tu kompromisów. Mnóstwo elektroniki: kontrola trakcji, trzy tryby jazdy D-Mode, sprzęgło antyhoppingowe, tempomat, YCCT, czyli ride-by-wire. Zawieszenie z R-jedynki i czterocylindrowy piec typu cross-plane również pochodzący z tego przecinaka zapewnią nie tylko świetne osiągi ale też tony zabawy. Nie wiadomo jeszcze jaką mocą i momentem, będzie dysponował MT-10, ale pewne jest, że ani jednego ani drugiego nie zabraknie. Niestety nieznana jest też cena - bardziej szczegółowe informacje pojawią się wiosną, a sam motocykl będzie dostępny w okolicach połowy roku. Niestety obawiamy się, że numer z niskimi cenami jak w przypadku MT-07 i 09 tym razem nie przejdzie i MT-10 będzie kosztował grupo ponad 60 000 zł.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole: