Motocykl poleca:

MXoN 2016: Polacy pechowo

Poleć ten artykuł:

85 tysięcy kibiców z całego świata przyjechało na włoski tor Maggiora Park, żeby zagrzewać do boju najlepszych zawodników z 38 krajów w Drużynowych Mistrzostwach Świata w Motocrossie. Z najlepszymi walczyła też polska reprezentacja.

Motocross of Nations 2016 - relacja. Zobacz całą galerię

Tłumy kibiców wystrojonych we wszystko co możliwe, we wszystkich kolorach tęczy, mnóstwo profesjonalnych stanowisk zespołów fabrycznych, teamów narodowych, producentów wszystkiego co do MX potrzebne oraz 114 zawodników z 38 krajów – to tylko część tego, co można było zobaczyć i poczuć na Motocross of Nations 2016 – corocznym święcie motocrossu. Tym razem w Maggiora Park, we Włoszech w dniach 24-25 września 2016 r.

Na starcie stanęli zawodnicy z wszystkich krajów, które coś znaczą w motocrossie. Wśród nich reprezentacja Polski w składzie: Łukasz Lonka (nr 70, MXGP), Szymon Staszkiewicz (nr 71, MX2) i Tomek Wysocki (nr 72, Open). Kibice i pewnie sami zawodnicy po cichu liczyli na pierwszy w historii awans do finału A, w którym spotyka się 20 najlepszych zespołów.

Niestety marzenia o awansie trzeba odłożyć na później. Po sobotnich wyścigach kwalifikacyjnych każdej z klas zajmowaliśmy 27 miejsce (do finału A weszło 19 zespołów) i pozostała walka w niedzielnym finale B o pierwsze miejsce – ostatnią szansę na walkę w finale A. Wcześniej, po raz pierwszy w historii, został jeszcze rozegrany finał C. Analogicznie do finału B, z C najlepszy zespół awansował do B. Niedzielna rozgrywka była dla naszych zawodników bardzo pechowa. Po 8 czasie w porannym warm – upie liczyliśmy na dobre miejsce Tomka Wysockiego. Niestety gleba zaraz po starcie i późniejsze dwa karambole z innymi zawodnikami zniweczyły plany. Tomek ambitnie walczył, ale dojechał dopiero 24. Łukasz Lonka po defekcie motocykla został sklasyfikowany na 30 pozycji, a najlepszy wynik osiągnął debiutant - Szymon Staszkiewicz – przejechał linię mety na 18 miejscu.
Ostatecznie 30 miejsce Polski na 38 z matematycznego punktu widzenia nie jest zadowalające. Jednak biorąc pod uwagę coraz większą liczbę startujących krajów i coraz bardziej wyrównany poziom zespołów zaraz za ścisłą czołówką, na wynik trzeba spojrzeć trochę inaczej. Nie brakuje nam wiele i przy wyciągnięciu odpowiednich wniosków w kolejnych latach pozycja w klasyfikacji może się zdecydowanie poprawić.

Na wysokim poziomie pojechał Tomek Wysocki, chociaż wydaje się, że gdyby nie przerwa spowodowana kontuzją mógłby „urwać” jeszcze kilka pozycji w kwalifikacjach. Łukasz Lonka w porównaniu z tym co prezentował ostatnio na torach podczas mistrzostw Polski pojechał poniżej swoich możliwości. Ostatni w ekipie, debiutant Szymon Staszkiewicz udowodnił, że ma potencjał i może jeszcze dać polskim kibicom wiele powodów do radości. A biało-czerwonych fanów nie zabrakło we Włoszech i dla nich szacunek.

Największe emocje wśród 85-tysięcznej publiczności wywołały wyścigi finału A. Ostatecznie wygrali ubiegłoroczni triumfatorzy - Francuzi, przed Holendrami i zespołem USA. Ale sytuacja – szczególnie w ostatnim wyścigu - zmieniała się niemal na każdym zakręcie. W początkowej fazie wyścigu mistrzami byli Holendrzy, potem po coraz lepszej jeździe - Amerykanie, a po błędzie i upadku zawodnika zza wielkiej wody na przedostatnim okrążeniu, tytuł trafił ostatecznie w ręce Francuzów.

Czołówka klasyfikacji krajów MXoN 2016 Maggiora:

  1. Francja
  2. Holandia
  3. USA 

Tagi: motocross | Motocross of Nations | 2016 | Polska | biało-czerwoni | Maggiora | Włochy

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij