Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

MotoGP 2012 - PlotoGP

Plotkowy sezon w MotoGP ruszył pełną parą. Połowa sezonu zbliża się nieuchronnie więc czas na pierwsze ruchawki wśród zespołów i ogromną ilość plotek dotyczących tego kto gdzie kiedy i za ile przejdzie, kto wypadnie, a kto wejdzie do MotoGP w przyszłym sezonie. Jak zwykle najwięcej plotek dotyczy Valentino Rossiego.

Kilka ostatnich wyścigów pozwoliło ocenić formę zawodników MotoGP. Najlepszą formę prezentuje bez wątpienia Jorge Lorenzo, który nie popełnia błędów w przeciwieństwie do perfekcyjnego w ostatnim sezonie Caseya Stonera. Australijczyk odczuwa widoczne ciśnienie odnośnie swojego ostatniego sezonu i bardzo chciałby wygrywać, ale presja jaką sobie narzuca i rzekome problemy z motocyklem, na który wciąż narzeka nie pozwalają mu na walkę o pierwsze miejsce. Gdzieś po środku jest Dani Pedrosa, który mimo mało agresywnej jazdy zawsze jest w czubie i dzięki temu jest teraz drugi w generalce. Tych trzech jednak plotki już nie dotyczą, bo Lorenzo ma podpisany kontrakt z Yamahą, tak samo Pedrosa z Hondą, a Stoner żegna się z wyścigami. Na jego miejsce anonsowany jest Marc Marquez.

zdjęcia: Crash.net


Cicho jest jeszcze tylko o Stefanie Bradlu, Karelu Abrahamie i Alvaro Bautiście. Niemiec jest debiutantem więc niewiele o nim wiadomo choć pokazuje się z coraz lepszej strony. Karel Abraham jeździ w teamie sponsorowanym przez jego ojca - właściciela toru Brno a San Carlo chyba po prostu nie ma nikogo lepszego na miejsce Bautisty, który nie błyszczy w tym roku. Ben Spies przez wielu kibiców prowadzony jest na szafot, ale do nikogo nie może mieć o to pretensji, gdyż jego wyniki ewidentnie nie powalają i choć szkoda byłoby pożegnać tak dobrego zawodnika jego los jest już chyba przesądzony.

Choć Andrea Dovizioso radzi sobie o wiele lepiej i to w prywatnym zespole, też nie może mieć pewności co do tego czy Yamaha przygarnie go również na następny rok. Ten włoski zawodnik nie ma szczęścia - mimo że jeździ świetnie najpierw został ścięty przez Hondę, a teraz niewykluczone, że pożegna się z zespołem Monster Tech3. Jego kolega zespołowy - Cal Crutchlow jest bliski podpisania kontraktu z fabrycznym zespołem Ducati (miał propozycję od Hondy, ale Brytyjczyk nie chce jeździć w zespole prywatnym bo uważa, że fabryczne teamy nie pozwolą mu na walkę o tytuł więc jedyną możliwością jest fabryczne Ducati). Stałoby się to prawdopodobnie kosztem Nickiego Haydena. Jako że nie bardzo jest miesce w pozostałych teamach KentuckyKid jest więc łączony z serią Superbike. Gdyby rzeczywiście tak się stało miejsce Crutchlowa w Monster Yamaha Tech3 zająłby Bradley Smith, który kontrakt na starty w zespole Yamahy w MotoGP podpisał już ponad rok temu.

Mimo że Hector Barbera wydawał się niezagrożony, jego sytuację skomplikuje na pewno złamanie nogi którego doznał ostatnio jeżdżąc crossówką. Jego miejsce w najbliższym wyścigu zajmie Toni Elias, ale gotowość do startu w MotoGP właśnie na Ducati zgłasza już Andrea Ianonne z Moto2. Nie wykluczone więc, że mało efektowny i niewiele bardziej efektywny Hector Barbera pożegna się z zespołem Pramac Ducati, a jego miejsce zajmie jakiś bardziej przebojowy jeździec.

No i pozostaje jeszcze Rossi.
Valentino był w ciągu ostatnich trzech tygodni łączony niemal ze wszystkimi zespołami w MotoGP. Miał już jeździć na Yamasze z Monsterem (choć Monster Energy jest sponsorem Rossiego jest to mało prawdopodobne), Coca-Colą (plotka obalona) i Marlboro (podczas GP w Mugello miały miejsce rozmowy, które miały przekonać szefów Marlboro żeby zapłacili za transfer Rossiego do fabrycznej Yamahy i sponsorowały zespół), a Honda oferowała mu fabryczny motocykl w prywatnych barwach, ale Rossi wciąż wyraża chęć jazdy na Ducati (wciąż sponsorowanym przez Marlboro). Na pewno ważną rolę w takim przebiegu zdarzeń odegrały rozmowy z Audi, które zapowiedziało chęć wsparcia Rossiego. Do bram MotoGP puka jeszcze kilku innych zawodników: Scott Redding, Pol Espargaro, wspomniani Andrea Ianonne i Bradley Smith. Co do zawodników CRT media milczą. Chyba po prostu dlatego, że dopóki motocykle CRT nie będą bardziej konkurencyjne ta rywalizacja nie ma tak dużego znaczenia.

W MotoGP znów robi się ciasno i choć transfery wydają się rzeczą zupełnie bez wpływu na udział zespołów w MotoGP to tylko pozory. Niestety pewne warianty mogą mieć opłakane skutki. Przyjmując wariant wykupienia Rossiego przez Marlboro z Ducati do Yamahy - Yamaha zyskuje potężne wsparcie finansowe, a Ducati traci ogromną ilość pieniędzy i praktycznie jest zdane na siebie co oznacza, że włoski koncern mógłby się wycofać z wyścigów. Wtedy zostałyby tylko Honda i Yamaha, z nadzieją, że Suzuki rzeczywiście powróci do MotoGP, a BMW zadebiutuje w 2014. To może oznaczać że sezon 2013 może być bardzo trudnym jeśli nie najtrudniejszym sezonem w historii Grand Prix. Osobiście uważam że Rossi powinien pozostać w Ducati i jeszcze przez jeden sezon spróbować dopracować motocykl. A wy? Kogo widzielibyście i w jakim zespole w przyszłym sezonie? Wiele ma się rozstrzygnąć w trakcie lub tuż po GP Laguna Seca które już w najbliższy weekend.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij