Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

MotoGP 2014 - podsumowanie sezonu

Zakończony w Walencji sezon 2014 był wyjątkowy. Było jeszcze szybciej, jeszcze mocniej i jeszcze bardziej emocjonująco. Gdy opadły emocje, postanowiliśmy spojrzeć na niego analitycznie.  

MotoGP 2014

Miniony sezon MotoGP stał pod znakiem rekordów i niewyobrażalnych wręcz osiągnięć Marca Márqueza. W końcu jednak każdy z nas przekonał się, że on też jest człowiekiem i popełnia błędy. Był to sezon wzlotów i upadków oraz narodzin nowych gwiazd. Po raz pierwszy w historii dwaj bracia zostali mistrzami świata, po raz pierwszy zawodnik wygrał 13 wyścigów Grand Prix i zdobył 13 pole positions, by po raz drugi z rzędu zostać mistrzem świata.

A co czeka nas w przyszłym sezonie? Po raz pierwszy zawodnik najniższej klasy awansuje bezpośrednio do najwyższej. Do MotoGP na pełny etat wrócą zespoły Suzuki i Aprilii, co oznacza, że paddock Grand Prix wreszcie rozrasta się zamiast kurczyć. Po raz pierwszy Valentino Rossi rozpocznie sezon MotoGP jako najstarszy zawodnik w stawce. Mimo to chyba nikt nie ma wątpliwości, że właśnie on oraz Jorge Lorenzo i Dani Pedrosa staną na pierwszej linii frontu przeciwko Marcowi Márquezowi. Być może dołączą zawodnicy Ducati i Suzuki.

Nowy sezon startuje już 29 marca w Katarze na torze Losail. Poniżej znajdziesz sporo interesujących statystyk i ciekawostek z zakończonego, pod wieloma względami wyjątkowego sezonu 2014.

Gleby, wywrotki, sztosy
W tym roku zawodnicy pobili wszelkie rekordy, jeśli chodzi o liczbę gleb. Było ich aż 981 (o 118 więcej niż w zeszłym roku). Swoją średnią utrzymali zawodnicy MotoGP (206 gleb to o 1 więcej niż w 2013 r.). 408 razy leżeli zawodnicy Moto2, a 367 – Moto3. Najczęściej w MotoGP upadał Bradley Smith (16 razy), a zeszłoroczny lider Yonny Hernandez znacznie się poprawił – leżał 11 razy, podobnie jak Marc Márquez. Najmniej wypadków miał znów Lorenzo – tylko dwa.

W Moto2 tytuł Crash King zdobył Sam Lowes – zapoznał się z glebą aż 25 razy. Pons i Cortese walczyli jednak dzielnie (odpowiednio 22 i 20 gleb). W Moto3 mocno starali się Hanika (24) i Antonelli (22). Alex Márquez zaliczył aż 14 wywrotek. Mistrz Moto2 Tito Rabat leżał sześć razy.

Największe żniwo zebrał tor Misano – pokonał zawodników aż 109 razy. Najtrudniejszym zakrętem znów okazała się La Caixa na torze w Barcelonie (22 gleby), ale po piętach deptały mu zakręt Rio w San Marino i zakręt 15 w Malezji (po 21 gleb). Na laury za najefektowniejsze upadki zasługują chyba Mika Kallio i Johann Zarco. Fin w 9. zakręcie toru Phillip Island uderzył w bandę i przeleciał przez osłonę z opon (telemarku nie było). Podczas GP Niemiec zaś jego motocykl zamienił się w efektowną kulę ognia.

Fani i kibice - jest ich wielu
Sezon 2014 był najlepszy w historii pod względem liczby kibiców. 18 rund obejrzało na żywo aż 2 473 624 fanów wyścigów (średnio 137 423 osoby). W sezonie 2013 było ich o 40 000 mniej. Dla porównania: 64 mecze piłkarskich mistrzostw świata w Brazylii obejrzały 3 429 873 osoby. Wciąż najpopularniejszą rundą w sezonie jest Grand Prix Republiki Czeskiej w Brnie. W tym roku tor imienia Tomáša Masaryka przez cały weekend odwiedziło aż 240 695 fanów, a wyścigi na żywo obejrzało 138 312 osób. Niemal równie popularne są rundy w Hiszpanii: Jerez (229 416) i Walencja (197 000).

Świetny wynik w tym sezonie zanotowało też GP Niemiec na Sachsenring (209 408 widzów). Najmniej kibiców pojawiło się tradycyjnie na pierwszej rundzie w Katarze – zjawiło się tam tylko 17 890 fanów.

MotoGP w liczbach

  • 362 na 450 możliwych do zdobycia punktów zdobył w minionym sezonie Marc Márquez.
  • 4 – tylko tylu zawodników wygrywało w 36 wyścigach ostatnich dwóch sezonów MotoGP: Marc Márquez najwięcej, bo 19 razy, Jorge Lorenzo 10, Dani Pedrosa 4, a Valentino Rossi 3.
  • 2108 – tyle kilometrów podczas wyścigów pokonał Hiroshi Aoyama. To najwięcej ze wszystkich zawodników. Aoyama ukończył wszystkie wyścigi tego sezonu.
  • 214 – tyle okrążeń spędził na pierwszym miejscu Márquez. Reszta zawodników łącznie 234: Lorenzo prowadził w 98 okrążeniach, Rossi w 80, Pedrosa w 19, Bradl w 13, Iannone w 12, Dovizioso w 11 i Aoyama w 1.
  • 7464 kilometrów (najwięcej ze wszystkich) pokonał jeden z zawodników podczas treningów. A dokonał tego... Valentino Rossi, czyli najstarszy obecnie zawodnik w stawce MotoGP.
  • 13 – tyle razy wygrywał Marc Márquez w poprzednim sezonie. To absolutny rekord w historii GP. Innym jest wywalczenie 13 pole positions w jednym sezonie.
  • 39 – tyle lat miał najstarszy zawodnik startujący w MotoGP w tym sezonie. Był nim Colin Edwards. Najmłodszy miał 20 i był nim... Marc Márquez. Najstarszy w Grand Prix był Jeremy McWiliams startujący w Moto2 – 49 lat, a najmłodszy Max Croker – 15.
  • 8316 dziennikarzy z 59 krajów – tylu akredytowało się na wszystkie 18 wyścigów sezonu 2014.
  • 34 wyścigi ze wszystkich 54 tego sezonu wygrali reprezentanci Hiszpanii, 7 Australijczycy (Miller i West), 6 Włosi (Rossi i Fenati), po 3 Szwajcarzy (Lüthi i Aegerter) oraz Fin Mika Kallio, 1 Francuz (Masbou).

Wzloty i upadki sezonu 2014

Arcymistrz
Trudno pominąć tutaj Marca Márqueza. To kompletny odjazd: bije wszelkie rekordy, jest w tej chwili bez wątpienia najszybszym zawodnikiem w MotoGP. Po sezonie zrobiło się o nim głośno, bowiem wyprowadził się od rodziców i przeniósł się do Andorry. Hiszpańska prasa od razu wywęszyła aferę podatkową (Andorra to raj podatkowy), jak w przypadku Rossiego, który przez lata migał się od płacenia włoskiemu fiskusowi (w końcu musiał zapłacić 35 mln euro).

Spadła na niego fala krytyki, ale Márquez w specjalnym oświadczeniu podczas konferencji prasowej przed Superprestigio, nie kryjąc łez, wyjaśnił motywy swojej przeprowadzki: „Andora ma świetne warunki do trenowania(...). Myślę, że sporo opinii na temat mojej przeprowadzki było nieco zbyt surowych. Nigdy nie wiesz, co cię spotka i kiedy zakończy się twoja kariera. W 2012 byłem bliski zakończenia kariery z powodu kontuzji. Teraz chcę cieszyć się tym, co sprawia mi radość, i dalej jeździć motocyklem”. Mieszkając dalej w Hiszpanii, płaciłby prawdopodobnie aż 49% podatku.

 

Maverick jak rakieta
Jeszcze rok temu oglądaliśmy Mavericka Viñalesa w Moto3. Tam zgarnął tytuł i przeniósł się do Moto2. W tej klasie Hiszpan rozwinął skrzydła i jak rakieta o jego imieniu (Maverick AGM-65) przeszedł przez ten sezon. 4 zwycięstwa, 4 drugie, raz trzecie miejsce i w efekcie tytuł drugiego wicemistrza Moto2 to piękny wynik! Nic dziwnego, że koło Viñalesa szybko zakręciło się powracające do MotoGP Suzuki. Tak oto Maverick w swoim debiutanckim sezonie zupełnie zasłużenie wylądował na fabrycznym motocyklu.

 

Szybki Maniak
Andrea Iannone (alias Maniac Joe) potrafi być szybki i nawet na Pramac Ducati może walczyć z czołówką. Niestety, jego słabą stroną jest nieregularność. W jednym wyścigu potrafi prowadzić, by za moment spaść w głąb stawki. Problemem są nie tylko opony (które często ponoszą winę), ale też brak koncentracji. Są też kontuzje, które Iannone często funduje sobie sam. Głupie gleby to jego specjalność, a zdarza mu się zgarnąć przy okazji innych zawodników (tak jak Pedrosę na Phillip Island). Szybkość jest, ale koncentracja do poprawy. Być może pomoże mu w tym miejsce w fabrycznym Ducati obok Andrei Dovizioso.

 

Jak wielki brat
Alex Márquez ląduje w tym zestawieniu dlatego, że został mistrzem świata Moto3, ale też z powodu stylu, w jakim to zrobił. Wielu uznaje go za talent większy niż starszy brat (jakby temu brakowało talentu). Alex okazał się przede wszystkim ciężko pracującym i pokornym uczniem. Choć faworytem do tytułu był raczej jego kolega Alex Rins, już w połowie sezonu było wiadomo, że to Márquez gra pierwsze skrzypce w zespole. Miller wygrał więcej razy, ale Márquez zdobywał solidne punkty, wygrywając 3 razy i 7 razy stając na podium. Zachowywał spokój niemal przez cały czas (może z wyjątkiem Malezji) i karcił Millera za nadmierną pewność siebie w kolejnych wyścigach.

Australijczyk popełniał błędy, aż walka o tytuł zawisła na włosku. Alex nie stracił zimnej krwi i w ostatnim wyścigu zrobił to, co musiał, by zdobyć tytuł. Czy okaże się talentem na miarę brata? Teraz zobaczymy, jak wypadnie w Moto2.

 

Gigi zdziała cuda
W Ducati wreszcie coś się dzieje. Sezon 2014 to solidne występy Dovizioso (dwa podia i dziewięć miejsc w pierwszej piątce). W końcówce sezonu z dobrej strony pokazał się też Crutchlow. Nie wiadomo, czy przyczyną są bardzo pomocne regulacje klasy Open, dostępne tylko dla fabryki Ducati, czy też obecność cudotwórcy i byłego szefa zespołu Aprilii w WSBK Gigiego Dalligny. Fakt pozostaje faktem, że Ducati coraz częściej pojawia się w czołówce, a to podobno dopiero początek.

W sezonie 2015 w fabrycznym zespole pojedzie dwóch Włochów (Dovizioso i Ianonne), więc byłoby pięknie, gdyby wreszcie udało się wygrać.

 

Bradl pod wozem
Stefan Bradl sprawia wrażenie, jakby zmęczył się jazdą w MotoGP. Choć ten sezon miał być lepszy, był jeszcze gorszy niż 2013. Dosiadając fabrycznej Hondy, ukończył sezon na 9. miejscu, a po drodze zaliczył sporo grubych fakapów.

Nawet jego zagorzały fan, szef LCR Lucio Cecchinello, stracił cierpliwość i pod naciskiem Hondy wymienił go na Crutchlowa. Bradl przeszedł do NGM Yamahy, ale coś nam mówi, że szału nie będzie.

 

Z przytupem
Wydawało się, że Tom Lüthi nie wróci już do wielkiego ścigania. Po katastrofalnym początku sezonu, spowodowanym poważną kontuzją odniesioną podczas testów przedsezonowych, nic nie wskazywało, że Szwajcar pozbiera się na tyle, by ścigać się o zwycięstwa.

Ale stopniowo budował formę i choć nie udało się walczyć o tytuł Moto2, zakończył sezon z przytupem, zdobywając dwa zwycięstwa i pokonując w bezpośrednim pojedynku mistrza Moto2 Tito Ra bata podczas GP Walencji.

 

Zawał Suzuki
Suzuki już od roku pracuje nad nowym motocyklem, ale wciąż brakuje mu kilku sekund do czołówki. Kulminacją niepowodzeń był katastrofalny występ Randy’ego de Punieta z dziką kartą w Walencji (dwie awarie w treningach i w wyścigu). Na szczęście w zimowych testach było już lepiej – Aleix Espargaro wykręcił 10. czas ze stratą sekundy do Márqueza. Mocną stroną GSX-RR-a jest podobno prowadzenie, ale wciąż nieco brakuje mocy. Na szczęście jest potencjał.

 

Falstart Lorenzo
Jorge zaliczył w sezonie 2014 poważny falstart – w przenośni i dosłownie (jego falstart w Austin to jakaś masakra). Od początku widać było, że nie radził sobie z presją i nie był odpowiednio przygotowany do sezonu. W efekcie został drugim wicemistrzem, przegrywając jeszcze bezpośredni pojedynek z kolegą z zespołu Valentino Rossim.

Pocieszający jest fakt, że druga część sezonu to już znacznie lepsze występy Lorenzo (2 zwycięstwa i 7 podiów). To daje nadzieję na walkę o tytuł w przyszłym sezonie.

 

Aprilia wraca
Aprilia zapowiadała powrót dopiero na przyszły rok, jednak kosztem zespołu w WSBK pojawi się w paddocku Grand Prix już w 2015 roku. Choć motocykl będzie oparty na projekcie Aprilii ART, a team swoim nazwiskiem firmuje Fausto Gresini, w kolejnym sezonie Aprilia zbuduje najprawdopodobniej prawdziwy prototypowy motocykl. Na razie w testach w Malezji Melandri nie radził sobie najlepiej (był najwolniejszy), ale Alvaro Bautista wypadł lepiej, tracąc do najszybszego Márqueza tylko 1,8 sekundy.

 

Wywrotowi wirażowi
Od kilku lat poziom wyszkolenia wirażowych się nie zmienia. Na ogół wszystko funkcjonuje dobrze, ale jak zwykle nie dało się uniknąć potknięć i wywrotek na środku toru czy upuszczania motocykli. Na szczęście nikt nie ucierpiał poważnie na ich nieudolności (jak Marc Márquez w 2012), ale mogli zapobiec na przykład wypadkowi Pola Espargaro w Malezji.

Stary, ale jary
Choć wielu skreślało już Valentino Rossiego i wysyłało go na wyścigową emeryturę, Doktor znalazł receptę. Po nieudanym epizodzie w Ducati i niezłym sezonie w Yamasze pokazał, że ma jeszcze kilka sprytnych sztuczek na młodych. Dwa zwycięstwa, 11 podiów i w efekcie tytuł wicemistrza MotoGP to naprawdę genialny wyczyn. Tym bardziej że Włoch jest zdecydowanie najstarszym zawodnikiem w stawce MotoGP (16 lutego skończy 36 lat). Cóż, nie od parady jest się 9-krotnym mistrzem świata, ale to, jak wielu nowych trików wciąż potrafi nauczyć się tak doświadczony zawodnik, mocno zaskakuje. Stary mistrz, ale mistrz.

 

Bestia atakuje
Enea Bastianini – młody Włoch, który właśnie skończył 17 lat – w swoim debiutanckim sezonie w Moto3 zaprezentował się bardzo ciekawie. Trzy podia, w tym dwa drugie miejsca, efektowna i radosna jazda, zero strachu przed bardziej doświadczonymi rywalami to jego wizytówka. Szkoda, że nie ukończył kilku wyścigów. Gdyby nie to, sezon ukończyłby wyżej niż na 9. miejscu (127 punktów).

 

Kangur zbyt pewny siebie
Jeszcze do niedawna Jack Miller byłby bohaterem. Przez 3/4 sezonu prowadził w klasyfikacji Moto3 i był faworytem do tytułu mistrza. Niestety, oprócz tego, że był szybki, najwyraźniej sodówa nieco mu uderzyła i poczuł się zbyt pewny siebie. Na dodatek w najmniej odpowiedniej chwili pojawiły się kontrakt z LCR i bezpośredni awans do MotoGP. Miller przestał się skupiać na walce o tytuł, a kiedy przypomniał sobie, że dobrze byłoby awansować do MotoGP jako mistrz Moto3, było już za późno. Tytuł zależał już tylko od występów Márqueza i tego, jak popsują mu szyki koledzy Millera z KTM-a. Nie udało się, a Jack miał nieuzasadnione pretensje do całego świata. Wtopa sezonu.

Teamy na sezon 2015

Repsol Honda team
HONDA RC 213 V
#26 Dani Pedrosa #93 Marc Márquez

Movistar Yamaha MotoGP
YAMAHA M1
#46 Valentino Rossi #99 Jorge Lorenzo

Ducati Team
DUCATI GP14.2
#04 Andrea Dovizioso #29 Andrea Iannone

Monster Yamaha Tech 3
YAMAHA M1
#38 Bradley Smith #44 Pol Espargaro

LCR Honda MotoGP
HONDA RC 213 V/RCV1000RS
#35 Cal Crutchlow #43 Jack Miller

Factory Aprilia Gresini
ART APRILIA
#19 Alvaro Bautista #33 Marco Melandri

Pramac Racing Ducati
DUCATI GP14
#9 Danilo Petrucci #68 Yonny Hernandez

Drive M7 Aspar
HONDA RCV1000RS
#50 Eugene Laverty #69 Nicky Hayden

NGM Forward Racing
FTR YAMAHA M1
#6 Stefan Bradl #76 Loris Baz

Avintia Bluesens
DUCATI GP13
#8 Hector Barbera #63 Mike di Meglio

Octo Ioda Racing Team
ART APRILIA
#15 Alex de Angelis

Cardion AB MotoRacing
HONDA RCV 1000 R
#17 Karel Abraham

Team Suzuki MotoGP
SUZUKI GSX-RR
#25 Maverick Viñales #41 Aleix Espargaro

Estrella Galicia Marc VDS
HONDA RC 213 V
#45 Scott Redding

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    <p>Sezon 2014 w MotoGP już za nami. Przyszedł czas na podsumowanie i przegląd teamów w zbliżającym się sezonie 2015.</p><br /><br /><a href="/newsy/MotoGP-2014-podsumowanie-sezonu,8896,1">Zobacz artykuł</a>
    ~Motocykl Online, 2015-03-18 13:57:13