Motocykl poleca:

MotoGP: Przełomowe porównanie sił w Jerez

Poleć ten artykuł:

Edwards wraca na tor Podczas testów w Jerez na motocykl po raz pierwszy od tragicznego wypadku z Grand Prix Malezji sprzed miesiąca, wsiadł Colin Edwards. Amerykanin wciąż dochodzi do siebie i nie jest jeszcze w idealnej formie, jednak była to dla niego ostatnia szansa aby przed zakończeniem roku przetestować swoją nową maszynę. Dwukrotny mistrz świata serii World Superbike w sezonie 2012 wystartuje w MotoGP w barwach zespołu Forward Racing, dosiadając motocykla CRT, zaopatrzonego w silnik z drogowego modelu BMW S1000RR oraz podwozia szwajcarskiej, znanej z klasy Moto2, firmy Suter. Podobną konstrukcję w trakcie sezonu dwukrotnie, w barwach ekipy Marc VDS, testował Fin Mika Kallio na torach we włoskim Mugello i czeskim Brnie, notując czasy odpowiednio o 5 i 4 sekundy wolniejsze niż narzucający wówczas tempo Casey Stoner. Biorąc pod uwagę czasy okrążeń uzyskiwane podczas dwudniowych jazdy przez Edwardsa (jego zespół nie testował ostatniego dnia), zespoły CRT nadal czeka daleka droga. W środę  Amerykanin pojechał wolniej niż czterech zawodników Moto2, a do najszybszego z nich, Scotta Reddinga na Kalexie, stracił aż sekundę. Dzień później było już zdecydowanie lepiej, bowiem „Teksańskie Tornado” wyprzedziło Reddinga o trzy dziesiąte sekundy, notując  1:42.6. Niestety, ten wynik jest jednak nadal wolniejszy od czasu pole position, jaki w kwietniu uzyskał tutaj w kwalifikacjach do Grand Prix Hiszpanii Casey Stoner... aż o blisko cztery sekundy! Jednocześnie wynik dający Stefanowi Bradlowi pole position do majowego wyścigu klasy Moto2 był tylko o jedną dziesiątą sekundy słabszy od rezultatu Edwardsa. foto: crash.net Teksańczyk nie był jednak wcale najszybszym zawodnikiem na torze. W akcji zobaczyć można było także fabryczny zespół Ducati, którego maszynę, wyposażony w aluminiową ramę model o wstępnej nazwie GPZero, testował Franco Battaini i... tegoroczny mistrz świata Carlos Checa (on także jeździł tylko przez dwa pierwsze dni). Włoska ekipa co prawda nie ujawniła swoich czasów, ale za kulisami mówi się, iż Hiszpan był od Edwardsa o blisko dwie sekundy szybszy, a przecież Ducati pozostawiało w tym sezonie w MotoGP sporo do życzenia. Tajemnicza Aprilia Kolejnym zespołem, który nie ujawnił swoich czasów, a nawet okleił ramę motocykla taśmą klejącą, była Aprilia, testująca wyraźnie mocno zmodyfikowaną wersję swojego flagowego motocykla klasy Superbike, RSV4 (niedawno w Walencji jeździł nią Alex Hofmann). Maszynę, zaopatrzoną w opony Bridgestone oraz charakterystyczne dla MotoGP tarcze hamulcowe z włókna węglowego, testował Francuz Randy de Puniet, który według nieoficjalnych doniesień, podpisał też w Jerez kontrakt na starty w MotoGP w barwach ekipy CRT, Mapfre Aspar. Zespół był podobno bardzo zadowolony z wyników, więc konstrukcje CRT wcale nie stoją na straconej pozycji – tym bardziej, że liczna grupa nowych ekip zamierza wystawić właśnie maszyny Aprilii. Około półtorej sekundy stracili z kolei do Edwardsa zawodnicy testujący kolejną konstrukcję CRT – połączenie ramy brytyjskiej firmy FTR (startującej w Moto2 oraz będącej autorem aluminiowego podwozia dla Ducati Desmosedici) oraz silnika Kawasaki ZX-10R – Kolumbijczyk Yonny Hernandez i Hiszpan Ivan Silva (który tydzień wcześniej na tym samym torze przypieczętował tytuł mistrza Hiszpanii klasy Stock-Extreme). Jeszcze podczas testów w Walencji Silva testował prawdziwy prototyp MotoGP, hiszpański Inmotec, jednak wykorzystująca silnik o pojemności 800ccm maszyna nie okazała się wystarczająco dobra i najprawdopodobniej całkowicie zniknie ze stawki. foto: crash.net Z kolei w czołówce klasy Moto2 podczas testów w Jerez znaleźli się Bradley Smith (Tech3), Gino Rea, który wciąż nie podpisał jeszcze kontraktu z zespołem Gresini dla którego testował Moriwaki oraz Mika Kallio. Na końcu stawki zaskakiwali zawodnicy Sutera, w tym debiutujący w Moto2 mistrz świata klasy 125ccm, Nico Terol oraz jego rodak, Toni Elias. Na tym etapie zimowych przygotowań przykładanie większej wagi do czasów okrążeń nie ma jednak większego sensu. Wszystko okaże się podczas oficjalnych testów tuż przed początkiem sezonu, który rusza w połowie kwietnia w Katarze. Teraz jednak zawodników wszystkich trzech klas czekają obowiązkowe wakacje i zimowy zakaz testowania aż do końca stycznia. BMW testuje elektronikę W Jerez obecny był także fabryczny zespół BMW, startujący w MŚ World Superbike. Model S1000RR testowali Brytyjczyk Leon Haslam oraz Włoch Marco Melandri, były mistrz świata klasy 250ccm i do niedawna zawodnik Yamahy. Ekipa testowała wiele nowych części i podzespołów, ale najważniejsza była elektronika. Zmorą BMW był w ostatnich latach autorski system bazujący na doświadczeniach z Formuły 1, jednak Niemcy nie mieli zamiaru korzystać ze sprawdzonego produktu renomowanej firmy Magneti Marelli. Wiele wskazuje na to, że w końcu zmienili zdanie, a Haslam i Melandri porównywali podobno w Hiszpanii oba systemy przed kolejnym testem w Portugalii. Ich czasy były ponoć zbliżone do wyników Edwardsa. Co ciekawe, zespół Forward Racing także nie będzie korzystał z elektroniki Magneti Marelli, a systemu znanej firmy Bosch, którego w World Superbike używał satelicki zespół BMW Italia. Jego podopieczny, Ayrton Badovini, często dojeżdżał do mety przed Haslamem, co może być dobrym znakiem dla Edwardsa. Niestety, system ten także nie był wcale specjalnie chwalony, a Teksańczyk przyznał w Jerez, że to właśnie od elektroniki uzależnione będą dalsze postępy. Może być ciężko! foto: crash.net Afryka, operacje i wirtualne ściganie... Podczas gdy ostatnie ekipy pakowały się przed powrotem do domu z Jerez, inni zawodnicy MotoGP także nie mogli narzekać na nudę. Hiszpan Alvaro Bautista, który przeszedł niedawno z Suzuki do zespołu Fausto Gresiniego, podróżuje właśnie na motocyklu po Zambii, wspólnie z wyścigową organizacją charytatywną Riders For Health zbierając pieniądze dla najbardziej potrzebujących mieszkańców Afryki. Z kolei tegoroczny mistrz świata Moto2, który zadebiutuje w MotoGP w barwach LCR Honda, Niemiec Stefan Bradl, poddał się właśnie udanej operacji usunięcia metalowej płytki z lewej stopy, złamanej podczas treningów przed sezonem 2010. Podobną procedurę rozważa Hiszpan Dani Pedrosa z ekipy Repsol Honda, chcąc pozbyć się tytanowej płytki umieszczonej w jego obojczyku w połowie tego sezonu. Ma to pozwolić na powrót do formy na czas przed lutowymi testami w Malezji. Tymczasem 9-krotny mistrz świata, Valentino Rossi oraz kilku innych włoskich zawodników Grand Prix, w tym Andrea Dovizioso, startuje właśnie w kończącej sezon rajdowy imprezie „Monza Rally Show”. Rossi rzucił niedawno wyzwanie swoim fanom na twitterze, proponując pobicie jego okrążenia na torze Nurburgring w grze Gran Turismo 5. Czas Włocha jeszcze tego samego dnia dosłownie obrócił w pył nikt inny, jak ubiegłoroczny mistrz świata MotoGP, Hiszpan Jorge Lorenzo, poprawiając rezultat „Doktora” o blisko pół minuty i kwitując to słowami: „Vale, chyba byłeś na okrążeniu rozgrzewkowym”. Jak widać, nie tylko kibice nie mogą doczekać się startu sezonu MotoGP 2012... a Rossi i Lorenzo wciąż rywalizują ze sobą jak tylko mogą! foto: crash.net [banner_1]

Tagi: Andrea Dovizioso | Nico Terol | Toni Elias | Marco Melandri | Pol Espargaro | Aleix Espargaro | Alex de Angelis | Stefan Bradl | Hector Barbera | Alvaro Bautista | Leon Haslam | Valentino Rossi | Jorge Lorenzo | Johann Zarco | John Hopkins | Dani Pedrosa | Carlos Checa | Randy dePuniet | Colin Edwards | MotoGP | Andrea Ianonne | Hector Faubel | Bradley Smith | testy | testy MotoGP | Jerez | Jerez de la Frontera

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij