Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Motocross: Polacy na podium Mistrzostw Europy

Na torze w Cieszynie odbyły się motocrossowe Mistrzostwa Europy. Nasi dali popis niezłej jazdy - miło było wysłuchać Mazurka Dąbrowskiego!

Motocross: Mistrzostwa Europy Cieszyn 2017 Motocross: Mistrzostwa Europy Cieszyn 2017

W dniach 20-21 maja na cieszyńskim torze rozegrano inauguracyjną rundę Mistrzostw Europy w klasach EMX65 i EMX85 oraz II rundę Mistrzostw Europy Kobiet.

Twardy i techniczny tor nafaszerowany niedużymi, ale trudnymi skokami oraz zakrętami na odskokach był nie lada wyzwaniem dla młodej motocrossowej gwardii oraz kobiet.

Sobotnie treningi oraz kwalifikacje były zaledwie przedsmakiem tego, co miało wydarzyć się w niedzielę. Mimo to dostarczyły wszystkim sporo wrażeń. Wśród najmłodszych zawodników (w wieku 8-12 lat) największe nadzieje pokładaliśmy w aktualnym Mistrzu Polski klasy MX65 – Maksie Chwaliku. Pochodzący z Gdyni zawodnik od początku imponował dobrym tempem. Jednak słaby start oraz upadek w wyścigu kwalifikacyjnym mogły przekreślić nadzieje. Na szczęście Maks podjął wyzwanie i rzucił się w szaleńczą pogoń! I to w jakim stylu! Wyprzedzał po kilku zawodników w zakręcie! Ostatecznie wywalczył czwartą pozycję, co dało mu niezłą pozycję startową przed głównymi wyścigami. Najszybszy w kwalifikacjach był Elisey Oreshkin - najgroźniejszy rywal Chwalika.

Niestety, w klasie EMX85 żaden z Polaków nie był w stanie nawiązać walki z czołówką. Nasz najlepszy reprezentant – Damian Zdunek do wyścigu głównego zakwalifikował się z 13 pozycji. Kwalifikacje zdominował pochodzący z Estonii Romeo Karu, który techniką i łatwością jazdy zdecydowanie górował nad rywalami.

W klasie kobiet, najmocniej kciuki trzymaliśmy za najszybszą Polkę w stawce – Joannę Miller. Jej występ stał pod znakiem zapytania ze względu na fatalny upadek podczas Mistrzostw Polski w Sobieńczycach, kiedy to uszkodziła więzadła i łękotkę w lewym kolanie. Jeszcze w środę Miller chodziła o kulach. Ale to jej nie powstrzymało przed startem! W wyścigu kwalifikacyjnym zajęła czwarte miejsce - brawo! Najszybsza była, prowadząca w klasyfikacji generalnej, Sara Andersen z Danii.

W nocy delikatnie pokropiło - natura ułatwiła pracę organizatorowi, który zadbał, aby trasa przed finałowym starciem została jeszcze odpowiednio wyrównana. Idealne warunki do ścigania! Zewsząd było słychać głosy, że cieszyński tor jeszcze nigdy nie był tak dobrze przygotowany.

W klasie EMX65 po starcie pierwszego wyścigu na prowadzenie wysunął się Elisey Oreshkin, jednak Maks Chwalik przez całe pierwsze okrążenie podążał za nim jak cień. Presja wywierana na Rosjaninie przyniosła efekty. Chwalik zaatakował tuż po rozpoczęciu drugiego okrążenia i w pięknym stylu wyprzedził rywala. Po objęciu prowadzenia Maks wycisnął ostatnie soki ze swojego KTM-a i szybko zbudował kilkusekundową przewagę. Na metę wpadł 10-sekund przed Rosjaninem!

W drugim wyścigu prowadzenie po starcie ponownie objął Oreshkin, jednak nakręcony Chwalik nie miał zamiaru mu odpuścić. Rosjanin nie wytrzymał presji i jeszcze na pierwszym okrążeniu popełnił błąd, który Maks wykorzystał bez skrupułów. I tym razem nikt nie był w stanie zagrozić Polakowi, który z bezpieczną przewagą dowiózł zwycięstwo. Tym samym Chwalik odniósł wygraną w całej rundzie i z kompletem punktów został liderem w generalce.

Jestem zadowolony ze swojej jazdy i przede wszystkim z wyniku. Tata obiecał mi, że jak wygram to kupi mi pitbike’a, więc teraz nie ma już wyjścia. Lubię twarde tory i bardzo dobrze mi się jechało tutaj w Cieszynie. Będę walczył, żeby na kolejnych rundach wypaść jak najlepiej i zakwalifikować się do finału Mistrzostw Europy w Loket. Chciałbym podziękować moim rodzicom za to, że mogę się ścigać, trenerom Justinowi Morrisowi oraz Marcinowi Wójcikowi za dobre przygotowanie do zawodów, Akademii Orlen Team i panu Markowi Dąbrowskiemu za motocykl oraz Adamowi Tomiczkowi za cenne wskazówki - powiedział po wyścigach Maks Chwalik.

W klasie EMX85 doszło do małej niespodzianki, bo w obu wyścigach równych sobie nie miał Alexey Orlov, który imponował równą i niemal bezbłędną jazdą. W pierwszym biegu próbował mu zagrozić Romeo Karu, ale nieskutecznie. W końcowej fazie Romeo musiał się bronić przed  jadącym na trzeciej pozycji Nikitą Petrovem, a nie myśleć o ataku na Orlova.

W drugim starciu „osiemdziesiątkarzy” początkowo to właśnie Karu objął prowadzenie. Jednak błąd kosztował go spadek na siódmą pozycję, której nie zdołał już poprawić. Skorzystał z tego Orlov, który szybko objął prowadzenie i pewnie dowiózł je do mety. Drugie miejsce w zawodach wywalczył Petrov, a najniższy stopień podium przypadł ostatecznie Egorowi Frolovowi z Rosji.

Damską kategorię w Cieszynie całkowicie zdominowała Sara Andersen, która umocniła się na prowadzeniu w generalce. Jednak wcale jej to nie przysżło łatwo. W pierwszym wyścigu wyzwanie rzuciła jej Emelie Dahl ze Szwecji. Między tymi zawodniczkami wybuchła gwałtowna i zacięta walka. Co chwilę wymieniały się one pozycjami nie stroniąc od agresywnych ataków. Ta bitwa trwała dosłownie do samej mety! Ostatecznie wygrała ją Andersen.

W drugim biegu Sara szybko objęła prowadzenie i narzuciła zabójcze dla rywalek tempo. Tym samym odniosła pewne zwycięstwo. Dahl musiała się zadowolić drugim miejscem.
Dla nas największą bohaterką całego weekendu była Joanna Miller. Mimo poważnej kontuzji kolana i ogromnego bólu nie tylko wystartowała w zawodach, ale wywalczyła podium! Asia w obu biegach szybko przebiła się na trzecie miejsce i bez większego zagrożenia dowiozła je do mety.

Bardzo się cieszę, że udało m się wystartować w Cieszynie, bo cały czas miałam w głowie świadomość, że mogę nie dać rady. Jeszcze w środę chodziłam o kulach, ale przez cały tydzień oraz w weekend Mateusz z Human Therapy ciężko pracował, aby moje kolano było w jak najlepszej dyspozycji. W wyścigach doszła jeszcze adrenalina i byłam w stanie zaliczyć dwa dobre starty, które dały mi trzecie miejsce w II rundzie Mistrzostw Europy. Jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się stanąć na podium w Cieszynie, ale teraz skupiam się już na kolejnym starcie – III rundzie Mistrzostw Świata we Francji, która odbędzie się już w najbliższy weekend - powiedziała po zawodach Joanna Miller.

W Cieszynie dopisała pogoda, kibice oraz zawodnicy, więc czego można by chcieć więcej? Może jeszcze więcej biało-czerwonych akcentów na podium i Mazurka Dąbrowskiego, bo tego nigdy mało!

Teraz czas na drugą rundę Orlen MX MP, która zostanie rozegrana już w najbliższy weekend (27-28 maja) w Olsztynie. Nie macie pomysłu na weekend? Zapraszamy do stolicy Warmii i Mazur. Emocje gwarantowane!

zobacz galerię

Zobacz również:
Elektryczny skuter BMW C Evolution to zadziwiające połączenie elegancji, funkcjonalności i kosmicznych przyspieszeń zapewnianych przez elektryczny napęd.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij