Motocykl poleca:

Motocross: jak to jest w Polsce?

Poleć ten artykuł:

O 30% zawodników więcej, mimo że sezon startów kosztuje nawet ok. 100 000 zł - Mistrzostwa Polski w Motocrossie się rozwijają! Na półmetku sezonu rozmawiamy z Darkiem Stypą - odpowiedzialnym za polski motocross.

Dariusz Stypa - odpowiedzialny za motocross w Głównej Komisji Sportu Motocyklowego. Zobacz całą galerię

Z Dariuszem Stypą – odpowiedzialnym za motocross w Głównej Komisji Sportu Motocyklowego – rozmawia Jarek Modrzejewski.


Po raz pierwszy w historii cykl Mistrzostw Polski w Motocrossie ma sponsora tytularnego – PKN Orlen. Jakie korzyści z tego płyną? 

Mam nadzieję, że korzyści zarówno dla organizatora, jak i dla zawodników będzie coraz więcej. W tym roku pozyskane środki w całości przeznaczyliśmy na relacje telewizyjne w TVP Info i NC+. To pierwsze w historii polskiego motocrossu regularne informacje w ogólnopolskiej telewizji. Podobnie jak w poprzednich latach, PZM finansuje utrzymanie biura prasowego. Ponadto większość nowych zobowiązań dla organizatorów poszczególnych rund, wynikających z umowy ze sponsorem, realizuje PZM, a jest to m.in. zapewnienie dodatkowych nagród dla zawodników (nie tylko na podium), przygotowanie materiałów promocyjnych na każdą rundę oraz obrandowanie całego terenu toru banerami, flagami, a także podium z eleganckimi ściankami. Pod tym względem nie mamy się czego wstydzić nawet – zachowując odpowiednie proporcje – w porównaniu do MX GP. 
Cały czas uczymy się nowych rzeczy, obecności tak dużego sponsora i nowych warunków współpracy z organizatorami rund. Pojawiają się niedociągnięcia, ale już teraz mam sporo pomysłów na to, co i jak należy poprawić. Idealnie by było utrzymanie takiego sponsora przez kolejne sezony – bez stabilności finansowej bardzo trudno o rozwój.

Motocross jest bardzo widowiskową dyscypliną. Jak jest z frekwencją publiczności? 

Są tory, na których frekwencja jest wysoka lub zadowalająca, ale są też takie, gdzie pozostawia ona sporo do życzenia. W tej dziedzinie wiele pracy mają jeszcze organizatorzy poszczególnych rund. Muszą oni zaproponować kibicom coś w zamian za przybycie i często płatny wstęp. W niektórych przypadkach brak odpowiedniego miejsca do zaparkowania auta, słabe nagłośnienie, brak programu z listą startową i podstawowymi informacjami, brak dodatkowej rozrywki dla rodzin z dziećmi, brak konkursów z nagrodami dla kibiców itp. Na szczęście to się zmienia, szczególnie w Mistrzostwach i Pucharze Polski, gorzej jest na zawodach niższej rangi. Np. najbardziej banalną pamiątką z zawodów i nośnikiem reklamy sponsorów jest program. Niestety, nie wszędzie się pojawił nawet na Mistrzostwach Polski… Będziemy nad tym pracować. Mamy również pomysły na uatrakcyjnienie widowisk.

A co z zawodnikami? Czy dyscyplina się rozwija?

Bardzo mnie cieszy znaczna poprawa frekwencji zawodników (o ponad 30%). Już dawno podczas weekendowej rundy Mistrzostw Polski przez maszynę startową nie przewinęło się ponad 200 zawodników, a w tym sezonie staje się to regułą. Ponadto tegoroczny finał Pucharu Polski w Lidzbarku Warmińskim, połączony z Mistrzostwami Polski Quadów, zgromadził na starcie prawie 250 zawodników.

Czy możesz zdradzić, ile mniej więcej kosztuje sezon startów w mistrzostwach Polski? 

Koszt sezonu startów zależy od wielu czynników. To minimum kilkadziesiąt tysięcy złotych. A jeżeli powiem, że dla czołówki 100 tys. zł na sezon startów w rozgrywkach krajowych szału nie robi, to też nie będę daleki od prawdy.

Czy nasi zawodnicy są w stanie walczyć z międzynarodową czołówką?

Jesteśmy jeszcze daleko od oczekiwań, ale pojedyncze wyniki napawają optymizmem. Przykłady Tomka Wysockiego, Szymona Staszkiewicza, Asi Miller, a także awans do finału mistrzostw Europy najmłodszych – Maksymiliana Chwalika i Filipa Bukowicza – pokazują, że ciężka praca i mądre prowadzenie umożliwiają bycie konkurencyjnym na międzynarodowych torach.

Czy możesz zdradzić skład Polaków na MX of Nations? 

Szeroki skład na MX of Nations [24-25 września, Maggiora, Włochy – red.] zostanie oficjalnie ogłoszony po rundzie MX MP w Człuchowie. Na początku roku została powołana kadra motocyklistów, w tym motocrossowców, która często w czasie sezonu ulega zmianom. Jako że zawodnicy są narażeni na kontuzje, ostateczny skład zostanie oficjalnie ogłoszony podczas rundy mistrzostw Polski w Gdańsku (10-11 września). Chcemy uniknąć sytuacji, że w ostatnim momencie kilka kontuzji wymusi wprowadzanie awaryjnych rozwiązań. Co ciekawe, szerokie składy reprezentacji Polski na żużlowe DMŚ i piłkarskie Euro 2016 zostały oficjalnie podane na miesiąc przed zawodami. Poziom sportowy i cele to – przynajmniej na razie – inna półka, ale zasada pozostaje ta sama.

Starty za granicą kosztują. Czy PZM w jakiś sposób pomaga zawodnikom?

W zeszłym sezonie – nie biorąc pod uwagę kontuzjowanej Asi Miller – naliczyłem 7 występów indywidualnych w mistrzostwach Europy i świata (chodzi wyłącznie o mistrzostwa Europy rozgrywane podczas rund mistrzostw świata). Na półmetku sezonu 2016 takich startów jest już 15 i zdecydowana większość (może oprócz 1-2 przypadków) była współfinansowana przez PZM. Dziś są to kwoty – doliczając starty Asi Miller – rzędu kilkuset tysięcy złotych. Wsparciem PZM było również sfinansowanie międzynarodowych licencji dla wszystkich zawodników klas 65 i 85 podczas rund mistrzostw Europy w Cieszynie i Olsztynie oraz dodatkowe treningi z Marcinem Wójcikiem na obu tych torach (współfinansowane ze środków GKSM). To wszystko miało na celu umożliwienie naszym najmłodszym zawodnikom awansu do finału mistrzostw Europy w Loket (Czechy). Niestety, wiąże się to z jeszcze większym zamieszaniem…

Chyba się domyślam – czy chodzi o zmianę terminu rundy w Człuchowie? 

Tak, ale to nie takie proste. Od początku: wiele lat pracy Głównej Komisji Sportu Motocyklowego zaowocowało szansą pozyskania sponsora strategicznego, a co za tym idzie możliwością promocji dyscypliny (przede wszystkim w ogólnopolskiej telewizji). Takiej szansy nie można było zmarnować! Niestety, pod koniec 2015 roku doszło do „zamrożenia” dat podczas rozmów i uzgodnień ze sponsorami [wtedy w spółkach skarbu państwa był to czas roszad personalnych – red.]. Trwało to prawie do końca lutego. Bardzo późno, bo dopiero pod koniec kwietnia – krótko przed finałem Pucharu Polski w Lidzbarku Warmińskim – po trudnych i przeciągających się negocjacjach uzgodniliśmy warunki współpracy z TVP Info. Dopiero w tym momencie mogliśmy oficjalnie wysłać do sponsora (Orlenu) aneks do umowy ze zmianą terminu zawodów w Człuchowie… Został on podpisany na początku lipca i dopiero wtedy zmiana mogła zostać oficjalnie ogłoszona. Jednak nieoficjalnie mówiłem o tych planach już przed sezonem, w czasie kursokonferencji dla sędziów i dyrektorów zawodów z klubów z całej Polski (ok. 160 osób), odbywającej się na początku marca w Bydgoszczy.

Z tego, co mówisz, wynika, że sprawa została wyjaśniona…

Niestety, nagle okazało się, że wielu zawodników zaplanowało w nowym terminie wczasy, niektórzy w egzotycznych zakątkach świata, i nie będą mogli wystartować. Pojawiły się też różne teorie spiskowe… Z tej sytuacji nie było dobrego wyjścia – jako GKSM wprowadziliśmy zmianę do Zasad Rozgrywek Motocross 2016, a konkretnie zapis o możliwości odliczenia dwóch najgorszych wyścigów. Po raz kolejny decyzja przez wielu została przyjęta z oburzeniem. Również uważam, że nie powinno się zmieniać regulaminu w czasie rozgrywek, ale – podkreślę to jeszcze raz – to była wyjątkowa sytuacja. Mało tego, w klasyfikacji generalnej poszczególnych klas sytuacja nadal jest otwarta. Zostało jeszcze 6 wyścigów i każdy, bez wyjątku, zawodnik będzie mógł skorzystać z wprowadzonego zapisu. Podobna zmiana została w tym roku wprowadzona także w Cross Country. Również w trakcie sezonu 2015 w Motocrossowych Mistrzostwach Polski początkowo zmieniono daty, a potem odwołano jedną z rund. Powodem była rezygnacja organizatora, co skróciło rozgrywki o 2 wyścigi krótko przed ich końcem... Czasami takie sytuacje po prostu się zdarzają, co nie znaczy, że je pochwalam. Jednak, jako że to ja w większości odpowiadam za polski motocross, za całe zamieszanie przepraszam.

Korzystając z okazji chciałbym podziękować MOTOCYKL-owi za współpracę. Już dawno nie było regularnych relacji z Motocrossowych Mistrzostw Polski w ogólnopolskim miesięczniku o tak dużym zasięgu. Moje zasady współpracy z mediami nie zakładają żadnych ograniczeń, wyłączności czy dyskryminacji. Ubolewam, że pojawiły się nieprawdziwe informacje o rzekomych zakazach. Każdy może relacjonować zawody oraz informować o motocrossie – im więcej, tym lepiej.

Tagi: motocross | Orlen MX MP | mx | Mistrzostwa Polski | PZM | GKSM | Dariusz Stypa | wywiad

Oceń artykuł:

3.5

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij