Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.5

Nicky Hayden nie żyje

Niestety bardzo złe wiadomości napłynęły z Włoch. Nicky Hayden zmarł dziś w szpitalu, po wypadku, do którego doszło 5 dni temu.

Nicky Hayden nie żyje Nicky Hayden zmarł w szpitalu po ciężkim wypadku jakiego doznał podczas treningu rowerowego.

Niestety tych wiadomości obawialiśmy się najbardziej. Poważne obrażenia głowy, mózgu i obrażenia wewnętrzne klatki piersiowej okazały się śmiertelne w skutkach dla byłego mistrza świata MotoGP i obecnego zawodnika zespołu Hondy w WSBK. Nicky Hayden zmarł dzisiaj, pozostawiając cały wyścigowy w świat w żałobie. Był bardzo miłym i pozytywnym gościem, a do tego piekielnie szybkim zawodnikiem na torze wyścigowym. Miał 35 lat. Godspeed Nicky.

Zobacz również:
Beemka R 1200 GS, która w 2005 roku brała udział w naszym teście długodystansowym, ma na zegarze już 155 000 km. Wybraliśmy się do serwisu, aby sprawdzić, w jakiej jest formie.   
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij