Motocykl poleca:

OC windą do nieba

Poleć ten artykuł:

Wydawałoby się, że największym problemem, który spędza ostatnio sen z powiek samochodziarzy i motocyklistów obok stanu dróg są wciąż podnoszone ceny paliwa. W nowym roku może czekać nas kolejna niemiła niespodzianka.

Ceny paliwa rosną jak na atomowych drożdżach mimo, że ceny tzw. baryłki stoją mniej więcej na jednym poziomie. To nie jest jednak jedyny problem, który czeka na kierowców dwóch i czterech kółek. Analitycy i spece od gospodarki i finansów twierdzą, że nowy rok może przynieść spore podwyżki składek OC.

Powodem są oczywiście straty, a raczej mniejsze niż przewidziane zyski firm ubezpieczeniowych. Dlatego właśnie firmy te prawdopodobnie znacznie podniosą ceny OC - nawet o 30% dla zwykłych śmiertelników. O wiele wyższe podwyżki czekają właścicieli firm i samochodów flotowych - zwłaszcza tych, którzy lubią sobie czasem puknąć... jakieś inne autko oczywiście:). Jako powód domniemanych podwyżek analitycy uznają rosnącą ilość pojazdów na drogach, co zwiększa ryzyko kolizji. Inny powodem jest również fakt, że maleje średni wiek auta kupowanego przez statystycznego Polaka, a jak wiadomo im młodsze auto/moto tym droższe części i naprawy. Z tego tytułu właśnie rzekome "straty" towarzystw ubezpieczeniowych po pierwszych trzech kwartałach 2010 wynoszą już ponad miliard PLN. Możemy się więc spodziewać, że i za motocykle przyjdzie nam więcej posmarować bo przecież dwa kółka to zwiększone ryzyko wypadku kolizji itd, a tak w ogóle to my motocykliści to przecież jacyś wariaci jesteśmy... Chyba trzeba się przerzucić na motto "co nas nie zabije to nas wzmocni" bo jak tak dalej pójdzie to będziemy musieli płacić pieniędzmi z Eurobiznesu albo Monopolu. A później będzie: "Cofnij się o trzy pola - lądujesz na dwie tury w więzieniu".

Tagi: ubezpieczenia | OC

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij