Motocykl poleca:

Orlen Team Wysoko w Tunezji

Poleć ten artykuł:

W zakończonym już rajdzie Tunezji świetnie zaprezentował się cały Orlen Team. Wszyscy trzej zawodnicy uplasowali się w ścisłej czołówce.
Zobacz całą galerię

Kolejne zwycięstwo w rajdzie Tunezji zgarnął niesamowity Marc Coma. Hiszpan na ostatnim etapie rajdu okazałsię lepszy od Kuby przygońskiego o ponad 11 minut i zajął jego mijesce na pierwszym stopniu podium. Mimo, że Kuba aż do ostatniego etapu utrzymywałsię na pierwszym miejscu z przewagą 14 sekund nad drugim Comą, nie był w stanie dotrzymać mu kroku i musiał zadowolić się drugą lokatą która i tak jest jego życiowym wynikiem.

Równie świetnie pojechali Jacek Czachor i Marek Dąbrowski zajmując odpowiednio 3 i 4 miejsce ze stratą ponad 15 i ponad 37 minut do lidera.

Dzięki tak znakomitym wynikom Kuba Przygoński awansował na 3 pozycję w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Świata i z 37 punktami jest tuż za plecami  Jacka Czachora, który wskoczył na drugie miejsce z wynikiem 40 punktów. Powracający do formy Marek Dąbrowski w genarlce jest już 6 z dorobkiem 18 punktów. Prowadzi ciągle Marc Coma z wynikiem 50 pkt.

Następna eliminacja MŚ - rajd Sardynii już za miesiąc.

Powiedzieli po rajdzie:

Jakub Przygoński: – Jestem bardzo zadowolony z drugiego miejsca. Dzisiejszy odcinek był bardzo ciężki. Silny wiatr spowodował burzę piaskową. Pył był wszędzie, a ziarenka piasku dostawały się pod nasze gogle. Nie było nic widać nawet na odległość jednego metra. Ciężko było odgadnąć ukształtowanie terenu, nie wiedziałem kiedy wjeżdżam na wydmę, a kiedy z niej zjeżdżam, nawet mety nie było widać. Wszystkie odcinki przez cały rajd bardzo dobrze mi szły, nie miałem żadnych problemów technicznych. Chciałbym podziękować mechanikowi ORLEN Team Wojtkowi Szczepańskiemu, który bardzo dobrze przygotował nasze motocykle. Podczas rajdu udało mi się nawiązać bezpośrednią rywalizację z najlepszym w tej chwili motocyklistą świata – Markiem Comą. Jeszcze rok temu przegrywałem z nim notorycznie, teraz udaje mi się nawet czasem mu zagrozić. Zdaję sobie sprawę jednak, że jeszcze dużo przede mną by dorównać poziomowi Hiszpana. Mam jednak nadzieję, że w przyszłości zdołam z nim wygrać.

Jacek Czachor: - Jako Kapitan cieszę się, że wszyscy zajęli tak wysokie pozycje. Jesteśmy w ścisłej czołówce i w tym nie ma żadnego przypadku. Należy zwrócić uwagę na wysoką formę Marka, który przez cały rajd jechał równym tempem i ciężko było mi go dogonić. Kuba szybko się rozwija i daje powody, by myśleć o nim jako o zawodniku z pierwszej trójki na Dakarze. Mamy wysoką formę już na początku sezonu, a dobry wynik wpływa na wysokie morale. Wszyscy mamy dużą chęć walki, współpraca w zespole jest bardzo dobra i chce nam się trenować. Na początku sezonu powiedzieliśmy, że będziemy walczyć o jak najwyższe pozycje na Dakarze i sukcesywnie realizujemy plan.   

Tagi: Orlen Team | Jakub Przygoński | Jacek Czachor | Marek Dąbrowski | Rajd Tunezji

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij