Motocykl poleca:

Pannonia Ring 2014

Poleć ten artykuł:

Pod koniec wakacji, w dniach 26-27 sierpnia, na tor Pannonia Ring na Węgrzech przyjechali miłośnicy latania na kolanie.

Już po raz drugi w tym roku firma GRANDys duo zorganizowała treningi doskonalenia jazdy na Węgrzech. Jesteśmy patronem medialnym, więc nie mogło nas tam zabraknąć. Na tor dotarli również zwycięzcy naszego konkursu. Prognoza pogody nie napawała optymizmem. Przez cały wtorek chmury straszyły, ale nie spadła kropla deszczu. Uczestnicy zostali podzieleni na grupy, w zależności od doświadczenia (A, B, C).

Początkujących (C) pod swoje skrzydła na dwie pierwsze sesje wzięli zawodnicy (m.in. Daniel Bukowski, Mariusz Durynek i Adam Badziak). Chętni mogli wypożyczyć kostki do pomiaru czasu. W paddocku na stoisku Shoei Polska można było przeserwisować swój garnek i w warunkach torowych przetestować wybrane modele. Ekipa PSI oferowała pomoc w temacie kombinezonów. W południe torem zawładnęli zawodnicy z MŚ SBK: Eugene Laverty i Alex Lowes. Spełnili oczekiwania publiczności i zrobili niezłe show. „Tor nie jest szybki, ale techniczny i wymagający dobrej kondycji. Dawno się tak świetnie nie bawiłem” – powiedział Alex. A wieczorem zawodnicy potwierdzili swoją klasę.

W środę burza pokrzyżowały plany gościom specjalnym (ich pokaz odwołano) oraz uczestnikom chcącym poczuć sportową rywalizację. Na szczęście nawałnica nie trwała długo, a wyścigi z lekkim opóźnieniem ostatecznie rozegrano.  

Na torze gośćmi specjalnymi byli Eugene Laverty oraz Alex Lowes – zawodnicy ścigający się w teamie Voltcom Crescent Suzuki w MŚ Superbike. Każdy mógł z nimi przybić piątkę i pogadać. Kolesie są wyluzowani i mają do siebie dystans. Szacuneczek.

MOIM ZDANIEM

Piotrek Dzidowski: Na tym torze byłem po raz pierwszy. Jest on świetnym miejscem dla rozpoczynających przygodę z torem, gdyż jest bardzo kręty. Ważne były pierwsze dwie sesje z instruktorem, który pokazał nam nitkę, którą należy jechać. Plastikami jeżdżę od 9 lat, ale nigdzie nie zdobyłem takiego doświadczenia, jak tu. Około 430 km jazdy pod czerwone pole w ciągu 2 dni – dwójka, trójka, jazda ciągle w zakręcie. Pot się lał, a łapy bolały. No i spoko atmosfera w paddoku.    

Mateusz Tomczyk: To moja trzecia wizyta na tym torze i na pewno nie ostatnia. Tor był profesjonalnie przygotowany i bezpieczny. Jeździłem w grupie B i choć nie mogłem złapać swojego rytmu, mój KTM Super Duke spisywał się świetnie. Mam go już 8 lat i jeszcze długo mi się nie znudzi. Na torze obecni byli Eugene Laverty oraz Alex Lowes. Ich umiejętności, styl jazdy i skromność budzą mój szacunek i podziw. Dziękuję sponsorowi nagrody oraz redakcji „Motocykla”.  

Tagi: Pannonia Ring | wydarzenia | treningi

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij