Motocykl poleca:

Pomóż dokończyć prototyp nowego polskiego pojazdu

Poleć ten artykuł:

Dwóch braci Marcin i Michał Bielawscy spod Poznania mają ambitny plan budowy jednośladu nawiązującego do motocykli z początku XX wieku.

Zobacz całą galerię

Już jako dzieciaki interesowali się jednośladami. Jeździli z kolegami po polnych drogach pod swoją małą miejscowością Komarkami, Simsonami czy też Jawką. Potem przyszedł moment na większe, ale prawie cały czas zabytkowe pojazdy. Była OSA M52, WFM, Honda CB 250 z 1977 roku w wersji wojskowej czy też już współczesna Yamaha FZ1.
Dwa lata temu Michał zaproponował ambitny plan: zbudujmy rower z silnikiem, który nawiązywałby do motocykli z początku XX wieku. Marcin podchwycił temat i tak się zaczęło. Jako pierwszy krok wycięli z kartonu zarys ramy, kół, zbiornika i przykleili to do ściany, aby sprawdzić czy zachowane są proporcje i czy dobrze wygląda. Pocięli kilka ram rowerowych, które zostały wreszcie pospawane w kuźni ich dziadka. Po czym testowali, cięli, spawali, znowu testowali i cieli i spawali. I tak wiele, wiele razy, aż osiągnęli założony plan.
Testowanie, sprawdzanie poszczególnych podzespołów, poszukiwania najlepszych rzemieślników trwało aż dwa lata. Prace te wykonywali w wolnych chwilach.
Jaki mają plan? Mają zamiar stworzyć zupełnie nową markę polskich pojazdów, które nawiązywać będą do stylu retro. Zaczynają od rowerów z silnikiem spalinowym i elektrycznym.
Starają się, aby możliwie jak najwięcej elementów było wykonanych w Polsce. Podzespoły mają być najwyższej jakości i jeśli to możliwe wykonywane ręcznie. Wielu przedsiębiorców prototypy wykonało po kosztach czy wręcz za darmo. Często słyszeli odpowiedź na pytanie ile mają zapłacić: idźcie, niech wam się to uda.
Przy projekcie pomaga im dwóch kolegów - dwóch Marków, których znają jeszcze od szkoły podstawowej. Jeden jest odpowiedzialny za przygotowanie projektów technicznych z kolei drugi jest wprawionym spawaczem. Tych czterech chłopaków zna się od zawsze. Teraz mają tylko jeden cel. Chcą zbudować wyjątkowy pojazd, który będzie produkowany w Buku.
Kiedy pojawiła się szansa zaprezentowania ich jednośladów szerszej widowni na targach Motor Show w Poznaniu, bracia spotkali się wręcz z niebywałym lokalnym patriotyzmem. Kilku okolicznych przedsiębiorców umożliwiło im wystawienie się na tych największych targach motoryzacyjnych w Polsce. Gdyby nie oni nie byłoby mowy o udziale w tej imprezie, która była strzałem w dziesiątkę.
Ich stoisko wzbudzało wiele emocji, choćby dlatego, że ich pojazdy były cały czas zasłonięte. Odsłaniali je tylko osobom bardzo zainteresowanym.
Na przestrzeni ostatnich dwóch lat bracia na prototyp wersji spalinowej i elektrycznej wydali kilkadziesiąt tysięcy złotych. Wersja spalinowa jest już prawie ukończona, jednak w przypadku elektrycznej wersji mają jeszcze sporo pracy. Dlatego teraz proszą o wsparcie, które jest im niezbędne, aby dokończyć prace. Chcą wykonać matrycę, dzięki której obudowa silnika będzie odlewana z aluminium. W tym samym czasie chcą testować dostępne na rynku akumulatory i silniki elektryczne.
Ich pojazd spotkał się też z bardzo pozytywnym odbiorem Rafała Sonika - zwycięzcy Rajdu Dakar, jak i dziennikarza motoryzacyjnego Włodzimierza Zientarskiego. Panowie objęli patronat nad tym elektrycznym rowerem retro.
Można im pomóc wpłacając choćby 5 zł na ich projekt. Jednak jeśli należysz do jakiegoś klubu motocyklowego, albo masz jednoślad, który nie ma jeszcze sesji zdjęciowej lub filmiku? Bracia mają dla Was specjalną ofertę. Napiszemy tylko, że jeden z braci jest operatorem kamery i po jednym jego filmie, o Mustang Klub Polska zrobiło się głośno na całym świecie. Szczegóły na PolskiPojazd.pl

Tagi:

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij