Motocykl poleca:

"Pościg" za motocyklistą

Poleć ten artykuł:

Szaleńczy pościg za motocyklistą, 73 pkt. dla wariata - toruńska policja ogłosiła sukces.

Tak w skrócie można opisać całą aferę która się roztoczyła wokół filmiku, w którym rzekomy wariat – motocyklista -„desperacko ucieka” policji, która pokazuje mu miejsce w szeregu, zabiera prawko i daje 73 pkt. karne... Niby pięknie, ale każdy przeciętnie inteligentny człowiek zauważy, że:

  • jak na polskie drogi strasznie dużo tam Mustangów
  • motocyklista ma kamizelkę odblaskową i jedzie na światłach awaryjnych
  • wszystkie skrzyżowania są zabezpieczone przez innych motocyklistów – o dziwo – w podobnych kamizelkach
  • motocyklista nie ucieka

Wygląda na to, że policjanci z widzieli tą sytuację w zupełnie innym świetle... Fakt, taka jazda podczas normalnych okoliczności nie pozostawia wątpliwości – podwójna ciągła, wysepka itd., ale nie w tym przypadku.
Poniżej wiele wyjaśniający komentarz jednego z pozostałych motocyklistów zabezpieczających imprezę:
Jak już wiele osób wie, czytało, widziało w TV czy na Youtubie, braliśmy czynny udział pomagając na zlocie Fordów Mustangów, aby ich przejazd był bezkolizyjny i bezpieczny. Niestety zdarzył się feralny wypadek i jeden z NAS uczestników zabezpieczenia imprezy, został nagrany przez nieoznakowany radiowóz i stracił uprawnienia do prowadzenia pojazdów, nie zatrzymał się do "kontroli" myśląc że owy radiowóz bierze czynny udział w prowadzeniu parady Mustangów, jak zresztą miało być.
Media rozdmuchały sprawę robiąc z motocyklisty wręcz kryminalistę i przekłamując wiele faktów (...)
Dodam, że Policjanci, którzy dokonali zatrzymania chwilę po całym zajściu informowali osoby trzecie - nie związane ze sprawą, że cytuję "dojechali motocyklistę". Mieli wielką satysfakcję i musieli się tym pochwalić. Tym sposobem trafili na łamy "Nowości". Młodzi, ambitni i bez zrozumienia byle się wykazać przed przełożonymi! Widać, że chłopak nie uciekał (...)  fakt przepisy złamał, ale nikogo nie naraził na niebezpieczeństwo.
Motocyklista jechał w kamizelce na światłach awaryjnych, nie powodując zagrożenia i wyprzedzał kolumnę Mustangów (a było ich aż 120 szt.) jadących ok 40km/h. Pytanie, dlaczego funkcjonariusze widząc pierwsze wykroczenie nie dali wyraźnych znaków do zatrzymania? (...) Druga sprawa, że motocyklista widząc radiowóz zatrzymał się, a nie uciekał (...). Temat rozdmuchany i napompowany na maksa.

Chłopaki mają zamiar walczyć w sądzie o kolegę, jak i o dobre imię motocyklistów. Zgadzacie się z nimi? Tu znajdziecie więcej szczegółów: https://www.facebook.com/events/1426906800949071/

Tagi: pościg | Toruń | zlot Mustangów | policja

Oceń artykuł:

3.4

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij