Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

Śmiertelny wypadek na torze Poznań

Niestety mimo bezpiecznych warunków panujących na torze podczas treningów Speed Day, wczoraj zdarzył się tragiczny wypadek.

Podczas jednej z ostatnich sesji treningowych w ramach Speed Day na torze Poznań wczorajszego dnia (12/07) miał miejsce nieszczęśliwy wypadek. Na wyjściu z jednego z zakrętów zderzyło się dwóch motocyklistów, po czym uderzyli w bariery ochronne. Jeden z nich podniósł się i mógł kontynuować jazdę, a drugi niestety nie podnosił się. Niestety po udzieleniu natychmiastowej pomocy i długiej reanimacji, 35-latka z Czarnkowa nie udało się uratować. Zmarł na miejscu. Poniżej oświadczenie Automobilklubu Wielkopolskiego w tej sprawie:

Na jednym z zakrętów doszło do zderzenia dwóch motocykli. Skutkiem tego kontaktu motocykliści zjechali na prawą stronę toru na tzw. pole żwirowe i uderzyli w barierę bezpieczeństwa zbudowaną z opon oraz bariery energochłonnej. Niestety, pomimo natychmiastowej pomocy medycznej udzielonej przez profesjonalne służby posiadające niezbędny i zgodny ze standardami bezpieczeństwa sprzęt medyczny, jeden z motocyklistów po 45 minutowej reanimacji poniósł śmierć na miejscu.
 
Składamy wyrazy współczucia rodzinie zmarłego motocyklisty - każdy taki wypadek jest dla całej społeczności motocyklistów, zawodników jak i działaczy i organizatorów wielkim ciosem, przecież wykorzystując profesjonalny tor wyścigowy chodzi o bezpieczną jazdę motocyklem, tak aby na naszych drogach było jak najmniej wypadków ze skutkiem śmiertelnym. Niestety, życie pisze inny scenariusz.

Automobilklub Wielkopolski solidaryzując się w bólu z rodziną zmarłego motocyklisty postanowił odwołać najbliższe treningi motocyklowe w dniach 18 i 19 lipca br.

Od redakcji: Braliśmy udział w tym Speed Day'u w poniedziałek. Jedyne co możemy zrobić to dołączyć się do kondolencji dla rodziny zmarłego. A sam Speed Day był przygotowany profesjonalnie: wirażowi byli uważni i gotowi wstrzymać trening w razie niebezpieczeństw, sam tor był przygotowany bardzo dobrze. To zdarzenie jest po prostu nieszczęśliwym wypadkiem niezależnym od organizatorów i uczestników. 

Zobacz również:
Beemka R 1200 GS, która w 2005 roku brała udział w naszym teście długodystansowym, ma na zegarze już 155 000 km. Wybraliśmy się do serwisu, aby sprawdzić, w jakiej jest formie.   
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij