Motocykl poleca:

Sonik walczy o kolejny Puchar Świata

Poleć ten artykuł:

Rafał Sonik startuje w decydującym o zdobyciu Pucharu Świata rajdzie Atacama Rally. Jeśli wygra zapewni sobie kolejny puchar. Prolog był wyjątkowo trudny.

Rafał Sonik na Atacama Rally 2016 zawalczy  o Puchar Świata Zobacz całą galerię

Pierwszy dzień rywalizacji był rozgrzewką przed liczącym 1800 km rajdem. Zgodnie z planem uczestnicy pokonali w sumie 125 km dróg dojazdowych i 16 km prologu, którego trasę wyznaczono już na pustyni Atacama. Tam, w dość ciasnym zakręcie, ni stąd ni zowąd pojawiła się zabłąkana ciężarówka, która prawdopodobnie przez przypadek wyjechała na trasę rajdu.

- Ludzie, którzy wybiegli aby ostrzec zbliżających się rajdowców o potrzebie zwolnienia zachowywali się jak przy wypadku, więc miałem sporo obaw, zwolniłem i ostrożnie objechałem samochód. Straciłem kilka sekund, ale nie żałuję, bo słyszałem, że jeden z motocyklistów musiał czekać przy torach na przejazd pociągu… - mówił rozbawiony Rafał Sonik.

Niespełna godzinę po ukończeniu prologu krakowianin przeżył chwile grozy. Gdy jechał autostradą z prędkością ok. 120 km/godz., spadła na niego z ciężarówki, niezabezpieczona, drewniana płyta. – Po przyjeździe na biwak trzęsły mi się ręce. Nie jestem zdziwiony, że coś takiego się stało, bo wielokrotnie widziałem niezabezpieczony towar na pakach południowoamerykańskich samochodów, ale miałem naprawdę ogromne szczęście. Nie miałem w ogóle czasu na reakcję, więc gdyby płyta nie spadła na mnie płasko, tylko kantem, to skończyłoby się to fatalnie… - skomentował rajdowiec, który zdołał jedynie, w natychmiastowym odruchu, schować głowę za owiewką.

Uszkodzenia quada nie są bardzo poważne, jednak mechaników czeka w nocy dużo więcej pracy niż pierwotnie zakładali. Zwłaszcza, że jest to pierwszy rajd, od ostatniego Dakaru, w którym lider Pucharu Świata ścigać się będzie Yamahą Raptor 700. – Czuję jakbym zsiadł z Raptora kilka dni temu, a to chyba najlepsze świadectwo mojego przygotowania i pracy, jaką włożył mój zespół w zbudowanie i dopieszczenie tego quada.

- Kiedyś ta pustynia mnie przerażała, a teraz już tylko cieszy – dodał na koniec Rafał Sonik, przyznając, że nie może się już doczekać liczącego 200 km, pierwszego etapu wokół Antofagasty. W prologu krakowianin uplasował się na drugim miejscu z zaledwie pół minutową stratą do lidera.

Przed rajdem Rafał zaznaczył, że chce wygrać bo zainspirowali go polscy olimpijczycy, którzy właśnie wrócili z Rio.
- Hart ducha, jaki pokazali w swoich wyścigach Rafał Majka, czy Maja Włoszczowska był po prostu fenomenalny, jednak największe wrażenie zrobiła na mnie Anita Włodarczyk. Nie tylko ze względu na wywalczone złoto, ale fakt, że po raz szósty pobiła rekord świata! Jadę w tym roku po swój piąty puchar, ale tak jak i ona, będę walczyć żeby w kolejnych latach nadal być na szczycie. Dominować, jak Anita – zapowiedział quadowiec.

Trzymamy kciuki za Rafała. OBy zapewnił sobie tytuł już po rajdzie Atacama.

Tagi: Rafał Sonik | Atacama Rally | Puchar Świata Cross Country

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij