Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.3

Tragiczny finał wyprawy Moto Xpress Tour. Nie żyje Maks Starościak

Niestety kilka dni temu uczestnicy wyprawy Krzysiek Wróblewski i Maks Starościak mieli wypadek na drodze z Quito do granicy Boliwią. Zderzyli się z samochodem który ściął zakręt. Maks zginął mimo pomocy Krzyśka.

Wyprawa ruszyła w zeszłym roku i zbliżała się ku końcowi. Wrocławscy podróżnicy mieli jednak wypadek niedaleko granicy Boliwii. Jadące z przeciwka auto ścięło zakręt i uderzyło w obu motocyklistów. Maks najwyraźniej oberwał mocniej i choć Krzysiek próbował go ratować przeprowadzając resuscytację niestety nie udało się. Maks zmarł. Miał 24 lata. To bardzo przykra wiadomość i ogromna strata. Ogromne wyrazy współczucia od całej redakcji MOTOCYKLA.

Taki komunikat pojawił się na stronie xpresstour.pl:

Trzy dni temu mieliśmy wypadek. Na drodze między Quito a granicą Boliwii, na jednym z zakrętów samochód jadący z naprzeciwka ściął zakręt uderzając we mnie i w Maksa. Pomimo mojej resustytacji Maks zmarł zanim karetka dotarła na miejsce. Proszę Was bardzo, pamiętajcie Maksa, człowieka którego kochałem, który był moim najlepszym przyjacielem i jednym z najlepszych ludzi jakich kiedykolwiek znałem. Kogoś bez kogo ta cała wyprawa nie miała by sensu, a na pewno by się nie udała. Maks był szczęśliwy i zmarł robiąc to co kochał. Bądźmy myślami z jego rodziną.

zobacz galerię

Zobacz również:
Uważasz, że jesteś za młody na beemkowego GS-a albo nie chcesz wydawać worka kasy na Multistradę? BMW pomyślało o takich jak ty – S 1000 XR sprawdzi się w miejskiej dżungli, w czasie wakacyjnego wypadu oraz sprawi ci mnóstwo radości w czasie track daya. Ideał? Prawie.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij