Motocykl poleca:

WMMP: Panonia Ring bolesna dla Ducati Toruń

Poleć ten artykuł:

Po udanym rozpoczęciu sezonu podczas pierwszej rundy WMMP, zespół Ducati wziął udział w łączonej rundzie Mistrzostw Polski i Pucharu Alpe Adria. Bojowe nastawienie spowodowało, że nie obyło się bez strat.

Ducati Toruń Motul Team podczas rundy WMMP 2016 rozgrywanej na torze Pannonia Ring.  Zobacz całą galerię

Na węgierskim torze Panonia Ring do drugiej rundy WMMP przygotowywało się czterech zawodników Ducati Toruń Motul Team. Czwartek był dniem testów. Specjalista z firmy Öhlins miał pomóc w optymalnym ustawieniu zawieszeń. Efekt był piorunujący, ponieważ pod koniec dnia wszyscy „Ducatiści” kręcili świetne czasy. W piątek zespół testował również opony Dunlop. Daniel „Buła” Bukowski - najszybszy zawodnik zespołu - wypróbował przednią oponę o nowej mieszance. Przyczepność była niesamowita, a Buła czuł się bardzo komfortowo. Pod koniec dnia kręcił rekordowe kółko, po 2/3 okrążenia miał o ponad sekundę(!) lepszy czas, niż dzień wcześniej. Niestety za bardzo się rozkręcił i skończył w żwirze. To był sygnał ostrzegawczy, ale zespół go zignorował...
W piątkowym treningu największe straty poniósł Robin Kraaikamp. Sprawdzał on nowy quickshifter z opcją downshift, Na wejściu w zakręt niższy bieg nie wszedł precyzyjnie i nagle zaskoczył. Wyprowadziło to maszynę z równowagi i zakończyło się uślizgiem przodu i nieprzyjemnym lotem, który zakończył się dla zawodnika złamanym prawym obojczykiem i pękniętą kością lewej dłoni...

Sobota pokazała, że piątek był tylko zapowiedzią nieprzyjemnych zdarzeń. Daniel Bukowski miał dobre tempo i świetnie przygotowany motocykl - nic tylko walczyć o zwycięstwo. W jednym z zakrętów Daniel postanowił wykorzystać okazję i wyprzedzić dwóch zawodników, w tym swojego głównego rywala. Niestety było za ciasno. Buła wyprzedził jednego, ale dotknął owiewkami drugiego i wylądował poza trasą. Niestety nie zdążył wyciągnąć lewej dłoni spod motocykla. W konsekwencji dwa najmniejsze palce zostały bardzo mocno zdarte, uszkodzeniu uległo nawet ścięgno. Po przeszczepie skóry Daniel jest w dobrej formie i zaraz po zabliźnieniu ran wskakuje na motocykl.
Niestety nie był to koniec pecha Ducati Toruń Motul Team. Wywrotki nie ustrzegł się również Maciej Ukleja.

Po tym wszystkim nastroje przed niedzielnym wyścigiem nie były najlepsze. Tego dnia zespół reprezentowany był przez Mariusza Szerszenia (klasa Rookie 1000). Tym razem aura utrudniła życie zespołowi. Kwalifikacje odbyły się w strugach deszczu, w których „Super Mario” spisywał się świetnie. Mechanicy przygotowali motocykl na mokry wyścig i walkę o pudło. Niestety tuż przed samym startem przestało padać, a w trakcie wyścigu tor zaczął przesychać. Ustawienia na deszcz nie sprawdzały się na suchym asfalcie przez co tempo pod koniec wyścigu znacząco spadło. Najważniejsze jest jednak to, że Mariusz bezpiecznie ukończył rywalizację. Po tak dramatycznym weekendzie zarówno zawodnicy, jak i zespół stoją przed trudnym zadaniem.
Za miesiąc kolejna runda na czeskim torze Most. Robin Kraaikamp prawdopodobnie będzie musiał ją odpuścić, ale liczymy na to, że reszta chłopaków pojawi się na starcie. Wyścigi to ciężki kawałek chleba.

Zapraszamy na oficjalny fanpage zespołu Ducati TorunMotul Team www.facebook.com/ducatitorunmotulteam

Tagi: WMMP | Wyścigowe Motocyklowe Mistrzostwa Polski | 2016 | Pannonia Ring | Ducati Toruń Motul Team

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij